Wyniki wyszukiwania dla słów: Wiersze o matematyce

Na początek, zaprezentuję Wam raczej kontemplacyjne oblicze swojej
poezji, zostawiając na bliżej nie określone "później" oblicze nieco
bardziej rozrywkowe. Nie dziwcie się, że w wierszu "mówi" kobieta -
często w swojej twórczości oddaję im głos :)

około szóstej
zachodzi przemiana

odkładam na bok
nieprzydatne do niczego
rozumienie aluzji politycznych
angielskiego poczucia humoru
i matematyki
wyłączam zbędne obszary mózgu

przez pierwsze sekundy
uczę się trwać
i jak być tą sobą

po chwili

dostępne są już funkcje
tak proszę pana
posprzątać pokój
zmienić pościel

inne w gotowości za moment

i tak zostaję
na wpół wyłączona
do czternastej
gdy wraz ze zrzuceniem
zbyt ciasnego kostiumu

znów rozumiem politykę
znów śmieszy mnie monty python
znów mogę rozwiązywać równania

codzienny obrządek dobiega końca

7.03.2002




| Zależy od odbiorcy. Możesz spróbować poszukać PN, ale wątpię by coś
| takiego istniało. Poza tym jeśli chcesz naprawdę techniczne dokumenty
| robić to chyba powinieneś przynajmniej zerknąć na LaTeX.
Rozumiem. Od nosnie LaTeX to na niego zerkalem, ale uznalem ze nie ma
sensu uzywanie programu, ktory sluzy glownie do publikowania wzorow
matematycznych (oczywiscie nie tylko, ale chyba glownie to ma na
celu-zeby poprawnie formatowac wzory)
w publikacji, ktora nie ma ani jednego wzoru.


LaTeX daje nie tylko to. Dokumenty w nim robione mają bardzo dobry,
profesjonalny  wygląd, którego nie osiągniesz w WYSIWYGowych procesorach
tesktu. OK, to grupa o OOo, więc dajmy spokój advocacy.

Przypomniało mi się jeszcze coś: jest coś takiego jak maszynopis
znormalizowany (30 wierszy, 60 kolumn), ale obecnie jest to bardziej
jednostka objętości a nie coś co się stosuje przy formatowaniu
dokumentów.

m.


Hello world; czw, 16 sty 2003 o 08:31 GMT, Asmi stuk, stuk:

| urealnij sytuacje to moze damy rade pogadac.

Uważam, że nie masz racji. Jeśli dostaniesz zadanie matematyczne,
w którym według Ciebie jest za dużo niewiadomych to też powiesz,
że zadanie jest złe i trzeba je urealnić? Wiesz, bardzo nie lubię
takiej argumentacji. Jak nie radzisz sobie z problemem. to po prostu
się przyznaj.


Uważam, że nie masz racji. Jeśli dostaniesz zadanie matematyczne,
w którym jest za dużo niewiadomych to mówisz, że zadanie jest na obecnym
poziomie nierozwiązywalne. I zamiast nad nim siedzieć i kombinować skąd
wytrzasnąć dane, których w zadaniu nie ujęto, to po prostu dajesz sobie z
nim spokój. Przecież nie oprzesz wyniku na zmyślonych przez siebie danych,
jedynie po to, aby dać za wszelką cenę rozwiązanie...

ps. Zawijaj wiersze w okolicach 72-74 znaku, ok?


Dnia 16 lip  o godzinie  05:06, na alt.pl.programy.pirackie, AleX

| Chce go aktywować i wpisuje
| Key- VK4Y-JTQK-7BHK-VDH8-HMXH-BBGJ
| A przycisk next nie jest aktywny, i dopiero
| po dodaniu jeszcze jednej cyfry (30-stej) można iść dalej

| Coś z matematyką masz na bakier przyjacielu. podałeś powyżej sześć grup p
o
| cztery znaki, czyli razem dwadzieścia cztery. jeżeli dodasz jeden znak to
| będzie dwadzieścia pięć znaków a nie trzydzieści.

Nie sugeruje żeby czytac między wierszami
ale w środku są jeszcze znaki  "-" i razem jest
tego 29 a widocznie musi byc 30



zwróciłem Ci wcześniej uwagę.



Witam Wszystkich! Próbowałem na kilka sposobów i dałem spokój :(.
Jak poniższy kod przerobić by wyniki pokazywał w jednym wierszu oddzielone
np średnikiem!
Z góry dziękuję za pomoc i wykazane zrozumienie!

$wynik = mysql_query("SELECT ocena FROM matematyka WHERE
id_ucznia='$id_ucznia'",$baza);
mysql_close($baza);
$wierszy = mysql_num_rows($wynik);
$pol = mysql_num_fields($wynik);
echo "<table cellpadding=0 cellspacing=1<tr
<td width=150<bOCENY Z MATEMATYKI</b</td</tr";
for ($i=0;$i<$wierszy;$i++) {
$wiersz = mysql_fetch_row($wynik);
  echo "<tr";
  for ($j=0;$j<$pol;$j++) echo "<td".$wiersz[$j]."</td";
  echo "</tr";

}


echo "</table";



Jak poniższy kod przerobić by wyniki pokazywał w jednym wierszu oddzielone
np średnikiem!


$wynik = mysql_query("SELECT ocena FROM matematyka WHERE
id_ucznia='$id_ucznia'",$baza);
mysql_close($baza);
$wierszy = mysql_num_rows($wynik);
$pol = mysql_num_fields($wynik);
echo "<table cellpadding=0 cellspacing=1<tr<td width=150<bOCENY Z
MATEMATYKI</b</td";
for ($i=0;$i<$wierszy;$i++)
{
  $wiersz = mysql_fetch_row($wynik);
  for ($j=0;$j<$pol;$j++) echo "<td".$wiersz[$j]."</td";
}


echo "</tr</table";

pozdr.
    np



Witam Wszystkich! Próbowałem na kilka sposobów i dałem spokój :(.
Jak poniższy kod przerobić by wyniki pokazywał w jednym wierszu oddzielone
np średnikiem!
Z góry dziękuję za pomoc i wykazane zrozumienie!

$wynik = mysql_query("SELECT ocena FROM matematyka WHERE
id_ucznia='$id_ucznia'",$baza);
mysql_close($baza);
$wierszy = mysql_num_rows($wynik);
$pol = mysql_num_fields($wynik);
echo "<table cellpadding=0 cellspacing=1<tr
<td width=150<bOCENY Z MATEMATYKI</b</td</tr";
for ($i=0;$i<$wierszy;$i++) {
$wiersz = mysql_fetch_row($wynik);
  echo "<tr";
  for ($j=0;$j<$pol;$j++) echo "<td".$wiersz[$j]."</td";
  echo "</tr";
}
echo "</table";


najpierw zamykasz połączenie z baza a potem odczytujesz dane? ciekawostka...

$wynik = mysql_query("SELECT ocena FROM matematyka WHERE
id_ucznia='$id_ucznia'",$baza);

while ($wiersz = mysql_fetch_array($wynik)) {
    echo $wiersz['ocena'].";";
  }
mysql_close($baza);

to co, dzielimy ocenę na pół?


Wielkie, wielkie dzięki i szacuneczek dla Waszej wiedzy!
To jest to!
Pozdrawiam

Witam Wszystkich! Próbowałem na kilka sposobów i dałem spokój :(.
Jak poniższy kod przerobić by wyniki pokazywał w jednym wierszu oddzielone
np średnikiem!
Z góry dziękuję za pomoc i wykazane zrozumienie!

$wynik = mysql_query("SELECT ocena FROM matematyka WHERE
id_ucznia='$id_ucznia'",$baza);
mysql_close($baza);
$wierszy = mysql_num_rows($wynik);
$pol = mysql_num_fields($wynik);
echo "<table cellpadding=0 cellspacing=1<tr
<td width=150<bOCENY Z MATEMATYKI</b</td</tr";
for ($i=0;$i<$wierszy;$i++) {
$wiersz = mysql_fetch_row($wynik);
  echo "<tr";
  for ($j=0;$j<$pol;$j++) echo "<td".$wiersz[$j]."</td";
  echo "</tr";
}
echo "</table";



W wynikach testów w dolnej częsci tabeli jest wiersz " Nagrywanie 25s
filmu
wideo (30 klatek/s) rozdz. 640x480".

Komu wierzyć? Może świętemu Mikołajowi ?? :))) hmmmmm hmmmmmm


hmmmmmmm.....

Matematyce : )

Zresztą w tabelce jest taka pozycja  - zgubione klatki
dla rozdzielczości 640x480 pierwsza kamera gubi 492 klatki
w 25 sek ujeciu jest klatek 750 - czyli na dzień dobry
w powietrze leci około 66% materiału.

z rozdzielczością HDTV - zgubione klatki: 749 :)

W kamerkach Philipsa tylko z tymi zgubionymi klatkami
jest inaczej, ale moim zdaniem to jakaś skucha.
lub te kamerki mają jakiś bufor na dane.

Inne wytłumaczenie - to takie, że tak naprawde
materiał idzie np w 320x240 i potem software w
kompie to interpoluje na 640x480 - choć i to
jest dość dziwne, gdyż i w tej niższej rozdzielczości
większość kamerek także gubi klatki.

Tak czy owak takie kamerki to kicha. Jedyne ich
zastosowanie to videokonferencje i nic więcej.
Jeśli planujesz robić z nimi coś innego - to sie załamiesz.

Miałem kiedyś WebCama Creativa
Fotka z tej kamerki w porównaniu z
fotką z normalnego aparatu cyfrowego
(po przeskalowaniu do tej samej rozdzielczośc)
to jak niebo a ziemia)
Mogę podesłąć na piriva jakiś przykład.


Witam!!!

Mam maly problem nie wiedzialem na jaka grupe udezyc, bo to niby matematyka, a
niby programowanie. Mamy sobie macierz NxM, indeksujemy ja w taki sposob m[i][j]
gdzie:

i-numer wiersza
j-numer kolumny

Mozemy tez ja indeksowac w inny sposob - M[k] gdzie k jest wyliczane z
nastepujacego wzoru:

k = (j-1) * N + i , jak to ladnie nazwali nazywa sie to indeskowaniem liniowym.

Np.:
M =
  1 2 3 4
1|0 3 3 5
2|0 6 4 6
2|3 0 3 4
4|4 2 0 2

M[2][3] == 4
M[4][1] == 4

M[5] = 3
M[7] = 0

Tak wyglada numerowanie poszczegolnych komorek w indeksowaniu liniowym.

  1  2   3    ...     M
1|1 n+1  2n+1 ... (m-1)*n+1
2|2 n+2  2n+2 ... (m-1)*n+2
2|3 n+3  2n+3 ... (m-1)*n+3
4|N 2n   3n   ...    m*n

Problem polga na tym ze majac dane k musze obliczyc i-ty wiersz oraz j-ta
kolumne. Glowie sie nad tym juz troche i niemoge dojsc do dobrego wyniku.
Jakies sugestie??

Pozdro.
Tomasz Sobkowiak



STATEMENTS -  w programie pojawiaja sie funkcje, Np. aby zrobic tabele
"potrzebny jest" STATEMENT 'TAB', aby obliczyc wartosc netto STATEMENT
'NET' itd. wstawia sie to normalnie w wierszu polecen przy wywolywaniu
funkcji programu.


Przetlumaczylbym wiec STATEMENT jako polecenie albo wyrazenie
albo komenda.

OUTUT - to co "wychodzi" z konkretnych operacji, przy czym nie jest to
wynik. Np. formatujac dokladnie teksty opisowe tabel mozna miec lepszy
"OUTPUT", albo: pewna opcja powoduje, ze wiersze wynikowe beda w
"OUTPUT" podkreslone.


Wynik to bardzo matematyczne pojecie. Ale wynikiem moze byc takze
wydruk, meldunek, resultat, ...

CODES - kody, ale w konkretnym przypadku jak gdyby format danych. np.
uklad perforacji wirtualnej karty perforowanej moze posiadac taki to a
taki CODE, przy czym jest to cos w rodzaju funkcji wg. ktorej opisuje
sie ich rozmieszczenie. Albo: jezeli kolumna odpowiada ustalonemu CODE
to cos tam. Jak gdyby byl to warunek logiczny?


CODES moga takze byc rozne. Mozna je rozumiec jako kod zrodlowy,
sterujacy, jako okreslenie modusu lub statusu w jakim znajduje sie
dany objekt.

Rafal

P.S E-mail otrzymalem. Postaram sie odpowiedziec do jutra :-)



ja nic nie chcę tłumaczyć, nie muszę, piszę strony po polsku, i akurat używam symbolu "c w kółeczku" a nie w nawiasach, bo to JEDEN symbol unikodowy, w html'u &copy, a symbole ze swojej natury są zrozumiałe na całym świecie, zresztą mógłbym w ogóle nie pisać, że to moje strony a i tak byłyby chronione, mógłbym także używać meta



secundo: "Made in ..." to tez taki symbol, rozpoznawany na calym
swiecie. Tak sie przyjelo - towary, ktore moga trafic za granice oznacza
sie w ten sposob.

tertio: Dlaczego jedyne slowa nie po polsku w wielu ksiazkach to
"Copyright by ..."? Niby po co to ma byc czytelne po angielsku, jak jest
to polski zbior zadan do analizy matematycznej? I po co czasami jest tam
napis "Printed in Poland"?

Sa pewne standardy - oczywiscie nie musisz sie do nich stosowac. Takze
do tego, ze w poczcie zawija sie wiersze.

pozdrawiam



[...]

tertio: Dlaczego jedyne slowa nie po polsku w wielu ksiazkach to
"Copyright by ..."? Niby po co to ma byc czytelne po angielsku, jak jest
to polski zbior zadan do analizy matematycznej? I po co czasami jest tam
napis "Printed in Poland"?


ROTFL!!!!

Huh.

No tak :))). Przepraszam, ale zdrowo sie uśmiałem. Forma noty copyrightowej
jest (a raczej była) ściśle określona przez konwencję powszechną (z naszego,
kontynetalnego punktu widzenia). Z tego względu musiała mieć ściśle, co do
znaku, przepisana postać, inaczej nie miała mocy prawnej. Gwoli ścisłości -
do chwili ratyfikacji TRIPSu przez kraje copyrightu (a do uzyskania ochrony
w tych krajach potrzebna była znana formułka) należało używac tej prawem
przepisanej formy. Często używana w sieci postać (c), czyli "c" w nawiasach
(a nie w kółku) była pozbawiona mocy prawnej. Teraz nota copyrightowa w
ogóle nie jest potrzebna dla zapewnienia ochrony dziełu, alczkolwiek
niekiedy może się przydać.

"Made by" "Wybadziewione przez", "blabla foo" to tylko mniej lub bardziej
zwyczajowo przyjęte zwroty nie mające skutków prawnych (aczkolwiek samo
oznaczenie pochodzenia geograficznego czy autorstwa ma znaczenie dla prawa).

Sa pewne standardy - oczywiscie nie musisz sie do nich stosowac. Takze
do tego, ze w poczcie zawija sie wiersze.


Jest coś takiego jak prawo - oczywiście nie trzeba go znać. Jednak czasem ta
nieznajomość może powodować pisanie zabawnych rzeczy.

Pozdrawiam -




| Gabciu wiersz ciekawy, choć mam wrażenie że pisany na kolanie,
pospiesznie, może trochę zbyt wiele słów rozbieganych, nie mogę się
dopatrzyć pewnej całości, chyba że ból personifikujesz i jest nim On.
| Wtedy coś jakoby można było zobaczyć więcej.

Panie Krys, z ciekawoscia czytuje panska krytyke i jakos mnie ona nie
przekonuje :-)
To w panskiej krytyce nie widac "pewnej calosci", i zbyt wiele jest
"rozbieganych slow". Piszesz jak pani od polskiego na marginesie pracy
klasowej, ktora _musi_ miec cos do powiedzenia, a jak nie ma co krytykowac
to napisze pare ogolnikowych, nie przemyslanych sloganow...
Co Ty chcesz wiecej zobaczyc w tym wierszu? Wszystko musi byc podane pod
nos? Mnie najbardziej biora te domyslenia...skojarzenia...gdyby tak
wszystko dopowiedziec to czy pozostaloby to poezja?
Pozdrawiam.
Melisa



Prosze o wyrozumialosc ja po prostu upewniam sie czy dobrze odbieram. Dalem przeciez dwie opcje do wyboru. proszac o nakierowanie, poza tym kazdy inaczej odbiera poezje bo to nie jest matematyka (choc niektorzy uwazaja ze jest) i nie ma zawsze takiego samego wyniku w danym przykladzie

Z szcunkiem

Krys Dol.


Tytuł wiersza Tuwima: ,,Kwiaty polskie''.  Pełnej treści przepisać nie
mogę, bo za długa.  O ile pamiętam, to jest w pierwszej pieśni; młody
Tuwim uczy się matematyki, następnie przestawia się na czytanie
wierszy Staffa a i sam coś zaczyna skrobać -- i ten fragment to
,,polemika'' już dorosłego Tuwima ze Staffem.  Nie wiem, z jakiego
wiersza Staffa pochodzi cytat, ale jestem przekonany, że pochodzi i że
jest autentyczny.  Po prostu mnie samego zawsze Staff frapował o wiele
mniej niż Tuwima (i niż Tuwim).


hm. wlasnie to czytam i jezeli dobrze rozumiem to fragment
nie pochodzi z wiersza Staffa tylko jest to fragment jakiejs z pierwszych
poetyckich prob Tuwima.
pytanie tylko czy Staff rzeczywiscie z czegos kpil czy tez tylko
Tuwim czuje jego kpiny w powietrzu widzac marnosc swojego wiersza.





Panie Wlodzimierzu!

rozbieral na czynniki pierwsze, zwlaszcza, ze w wielu kwestiach podzielam
Panska opinie. Odniose sie tylko do kilku aspektow:

1) nominowanie "Desantu" nie mialo na celu zdyskredytowanie WM - mialo
wylacznie na celu docenienie dosc zabawnego wiersza tudziez pewien eksperyment
socjologiczny. Ma Pan racje, ze na tej grupie niestety niewiele jest humoru -
limeryki jak sie pojawia, to wychodza ciezkie jak stupudowa armata, epitafiow w
ogole nie pamietam by sie pojawily. Glownie mamy tu przypadki egzystencjalnych
wiwisekcji. Ale o tym to juz na privie, bo mam szatanski plan.
2) O grupach typu .sci oraz medycznych  na smierc zapomnialem - to faktycznie
dobre instytucje, wiele wnoszace do nauki jak i zwyklym ludziom. Sam
subskrybowalem do niedawna pl.sci.ekonomiczne (ktora nota bene niewiele do tej
nauki wnosi - same pyskowki miedzy keynesistami a monetarystami). Na
pl.sci.matematyka tez zagladalem, ale to bylo dawno, jeszcze za czasow pinopy.
3) 40+4 czytalem. To dlatego tez stad moje przyznanie, ze zdarzaja sie tu
perelki.

Wyszlo niewiele i zupelnie niewspolmiernie do Panskiego wysilku, ale gdybym
chcial odpisywac na kazdy akapit, to zdobylbym sie najwyzej na kilkunastokrotne
powtorzenie: "Swieta racja", "Co racja to racja" badz "Ma Pan calkowita racje."

A o pewnej mojej inicjatywie, ktora dojrzewa we mnie juz od jakiegos czasu,
napisze Panu na priva za doslownie moment.

Pozdrawiam,

Sexy Rexy


witaj Kano ,
milo z Twojej strony ,ze sledzisz na biezaco moje pisanie ,albo Ci sie nudzi
,albo sie uparles. Prosze nie wysylac zadnych opini na moj temat ,ani moich
wierszy ,a wiesz dlaczego ?
Bo jestes zwyklym debilem ,a w zapedach nawet mscicielem.To nie jest przejaw
mojej antypatii do Ciebie ,to stwierdzenie faktow. Akurat znamy sie tez
nieco na forum prywatnym z korespondecji ,z ktorej dowiedzialam sie
ciekawych rzczy min,o innych grupowiczach ,nie bede pisac co o innych
sadzisz ,bo pewnie by Cie do konca znienawidzili ,a wiem ze przezywasz
wewnetrzne rozterki ,o ktorych tyle mi pisales wiec wybaczam .Nie jestes
poeta (to Twoje slowa o sobie) ,wlasciwie nie piszesz wierszy ,a masz
nieslychalna czelnosc krytykowac co popadnie ,takich jak Ty powinno sie
automatycznie wypieprzac z grupy !!!!!!!!!!!!!!
Dzialasz podobnie jak niejaki Wlodzimierz .H ,ktory bierze czynny udzial w
kilku grupach dyskusyjnych min,pl.sci.matematyka ,ale tak naprawde nigdzie
nie jest powazany ,a wrecz przeciwnie ,jest postacia wzbudzajacy powszechny
,ironiczny usmiech na twarzach grupowiczow ,szkoda ,ze on tego nie widzi
,moze zmarszczki przyslaniaja mu wzrok,co taki stary (80lat) pierdziel robi
na internecie ...?

pozdrawiam serdecznie ,
elais



Qua , dra bene sinku sink
chrum chrum i quick quick

ja nie lubie wierszy gdzie
jakies stale wyzierają
gdzie sie - nie i nie

Wiec nie lubię, bo nie lubie chałtury
ani prawdziwej matematyki czy fizyki - ani prawdziwej poezji.

Ale ten wiersz - cos w nim jest ,

a to tylko dzieki twemu nickowi - brzana

i swietne jest ten elektryzujacy jak wegorz ostatni wers :

" Odgraniczam: płynę z prądem.
   brzana"

Powierzchnia

U zbiegu materii lotnej i płynnej
klaruję się niestała, falista powierzchnia.
Nośne dźwięki rozchodzące się wysoko
giną tłumione srebrnymi bąblami pomieszania.
Meduzy-samobójczynie po horyzont.
Cząsteczkowa zabawa w ciepło-zimno
Ostatnie kuszenie szokiem termicznym.
Kiedy naruszam granicę, staję sie częścią.
Delikatnie, lewitując, staram się wyczuć skórą
linię przejścia.
Ryby skubią pośladki, słońce sperla pozostałości
Odgraniczam: płynę z prądem.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



ja nie lubie wierszy gdzie
jakies stale wyzierają
gdzie sie - nie i nie


a u mnie duzo nie i nie? a sie tez za duzo? a nie tonę.

Wiec nie lubię, bo nie lubie chałtury
ani prawdziwej matematyki czy fizyki - ani prawdziwej poezji.


mamy cos wspolnego Wojtku: ani

Ale ten wiersz - cos w nim jest ,
a to tylko dzieki twemu nickowi - brzana


czy teraz wszyscy pochwala? mialam glowe z dobieraniem nicka.

i swietne jest ten elektryzujacy jak wegorz ostatni wers :
" Odgraniczam: płynę z prądem.
 Â  brzana"


bez calej reszty to tylko wegorz-bezglowy-scierwojad. lowiles kiedys wegorze?

Brzanka


johny bm:

Ciebie odnośnie NYTC (jeśli się mylę z góry przepraszam). Na pewno zadano mi
pytanie, na które odpowiedziałem.


Dotąd się zgadza.

Na pewno nie otrzymałem odpowiedzi.


To też się zgadza, ale -- dlaczego masz o to pretensję?
[Na wypadek, gdybyś _nie miał_, zignoruj ten fragment.]

Dyskusje, wymiana poglądów, kiedyś się kończą (bo inaczej,

wówczas:

Dlatego uważam ten wiersz za dobry, bowiem wydaje mi się,
że schowałem tam coś jeszcze. Wg mnie
da się to dostrzec, wg Ciebie nie i pewnie masz rację [...]


Stanowisko zatem, odnotowujące różnicę punktów widzenia
na Twój utwór. A że nie szło o matematykę, tylko o poezję,
więc te punkty widzenia -- subiektywne. _Można_ było, owszem,
dalej Ci dowodzić, że się wikłasz w niejaką sprzeczność
(bo piszesz "pewnie masz rację", ale chwilę wcześniej
stwierdzasz implicite, że jednak nie). Wydawało się jednak
oczywiste (i być może nawet eleganckie), że to bardzo dobry
moment na przerwanie tej wymiany zdań: rozmówcy z grubsza
pozostali przy swoim, a unknięto rozlewu krwi ;-)

Co do
flirtów(filtrów) - będę się naprzykrzał.;-) jb


To _też_ Ci wolno. I tyle ;)

a_r



Gazeta Wyborcza donosi, ze 50-letni
matematyk nakrzyczal w Skierniewicach,
w sądzie, na sędziego, nastepnie,
z powodu roznicy pogladow, pobil sędziego
(oskarzony uwazal, ze sedzia jest taka
sama menda jak prokurator), podarl
wyroki i akta spraw, by na koniec
spokojnie wyjsc z sądu.

A ja na php pozwalam sobie osądzac wiersze.
Nie zapominajcie jednak, nim sie na mnie rzucicie,
ze to ja jestem matematykiem. I tak Googla nie
podrzecie.

Wlod



Chciałabym wiedzieć....
-Czy należy swoje wiersze poprawiać, wracać  i majstrować przy do nich? Czy

'doskonałość'?


Mawiają na mieście że papież jest nieomylny; a mój nauczyciel
matematyki mawiał że tylko Pan Bóg umie na piątkę.

Kiedy kupuję w sklepie masło, chciałbym żeby było smaczne. Gdy trafię
na bubel, zapamiętam opakowanie i więcej nie kupię.

Zakochanie jest bardzo fajnym stanem, ale jesteśmy tak zbudowani, że
jedynie chwilowym. Można się przecież nie żenić, nie wychodzić za mąż;
żyć w stanie permanentnego zakochania. Tylko ze z czasem zacznie
brakować obiektów albo pojawi się nuda.

Rękopisy romantyków są pełne skreśleń.

W mojej jaskinii jest strasznie zimno. Niekiedy śni mi się słowo:
KALORYFER. Sąsiedzi nie wiedzą co to takiego. Wyruszam w podróż; może
za tymi wzgórzami ktoś będzie wiedział.

w.



Do końca nie wiem o czym to, ale nie czepiam się tego.


Gdy poezję rozumie się do końca staje się prozą.
Wiersz nie musi być  _o_czymś_, aczkolwiek może
zawierać jakieś przesłanie, choć wtedy ociera się
o publicystykę. Nie przekreślam takiego sposobu
pisania i sam czasem takie wiersze piszę.
Ten wiersz jest pewną metafizyczną wędrówką
toczącą się na dwóch poziomach, a nawet czasem
z przeskokiem na trzeci...
Fragmenty życia przenikają się z utworami literackimi,
z muzyką i piosenkami, a czasem same stają się
częścią wymyślonego świata (bo czymże w końcu
jest wiersz - to jakby trzeci a ogólnie n-ty wymiar).
Nie będę w te przestrzenia wprowadzał teorii homomorfizmów
ani też budował przestrzeni sprzężonych.
To zostawiam matematykom ;-)

Sądzę, że tytuł doskonale pasuje do tego, co w wierszu.


Wiedziałem, że kto jak kto ale gabcia zrozumie :-)

A podoba mi się ta bezosobowa forma.
W sumie nic nie mówiąca, ale każąca utrzymywać
pewnien dystans i czujność podczas czytania
- przynajmniej ja to tak odbieram.

gabcia


Dziękuję za komentarz

DarekS



nie... no... po prostu kocham Cię
:-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))


No i cóż ja mam począć? Jeden mi mówi , że sympatyczna, drugi zaprasza do
łózka, a Ty mi jeszcze , ze mnie kochasz?? I jak ja mam projektować te wielkie
galerie sztuki, terminy gonią, a Ania zamiast przekroje budynków smarować
pisze wiersze i zachwyca sie wiosną....

kochasz.....??
Nie rzucaj tych słów na wiatr...... bo jeszcze ja pokocham i co?? Pamiętaj że
nas jest aż jedenaście , a to już nie są żarty;)))!!!

a te zdolności matematyczne to mnie wprawiły w kompleksy
pozdr
advert


No cóż, studiowało sieto i owo, a że nie uczyli nas tam skromności, to pilnuj
sie lepiej co mówisz, bo mi skrzydła z tej dumy urosną i polecę w siną dal. i
tyle mnie tu widzieli;))

pozdrawiam
zapracowana Ania


Abstronia, bardziej od słowa abstrakcja. Jest to nauka nauk. Stoi wyżej niż
wszystkie zane nauki. Prawa Boże, które ustanowił Bóg i prawami temi stwarzł świat.
Tylko dusza czystego serca może stwarzać świat według praw abstrońskich. Jeśli
chodzi o ziemskie nauki, najbliżej jej do matematycznej topologii (nasz słynny
Banach z Lwowa to odnalazł, jeden z większych umysłów matematycznych w historii
ludzkości, mało kto to wie niestety).

Czytaj wiersz Wszechświat czystym sercem, to bardzo ważne!

pozdraiam bardzo serdecznie


Abstronia, bardziej od słowa abstrakcja. Jest to nauka nauk. Stoi wyżej
niż
wszystkie zane nauki. Prawa Boże, które ustanowił Bóg i prawami temi
stwarzł świat.
Tylko dusza czystego serca może stwarzać świat według praw abstrońskich.
Jeśli
chodzi o ziemskie nauki, najbliżej jej do matematycznej topologii (nasz
słynny
Banach z Lwowa to odnalazł, jeden z większych umysłów matematycznych w
historii
ludzkości, mało kto to wie niestety).

Czytaj wiersz Wszechświat czystym sercem, to bardzo ważne!

pozdraiam bardzo serdecznie


Coś tam wyczytałam, wszechświat od zawsze mnie interesuje, ale o ile w nim
widzę poezję, to w Twoim poście nie.

Niemniej również pozdrawiam serdecznie


My, którzy już nią żyjemy, którzy jesteśmy przekonani, żeśmy zebrali
szersze
dane, czy nie mamy obowiązku starać się o jej zwycięstwo?"

Patrząc na powyższe Ortega wydaje się być bardziej wyważony.

                                     pozdrawiam - Ryszard


Bardzo ciekawe, nigdy bym nie probowal przypisywac poezji role
przewodzenia  w jakiejs dziedzinie  zycia,ma ona znikoma mozliwosc
odzialywania . W swojej mistyce jest niby zarezerwoana dla masonerii tyle ze
na tej  grupie dyskusyjnej bardziej
jest przydatna umiejetnosc pisania wierszy  a nie przeslanie
wolnomyslicieli.Mnie sa blizsi ci drudzy  ale nie o tym przeciez ,,,,,

Dalej podtrzymuje ze poszukiwania tworcze sa konieczne i nie musza bazowac
do obowiazujacych kanonach zreszta traktowanie poezji jako srodek
oddzialywania na otoczenie jest   wymyslem doraznym dla doraznych celow
kiedys KCPZPR  z Szymborska i innymi a dzisiaj na sile
KC  Episkopat ze sp.,,,,,,,,na trumna odpuszcze

ps....
Psychoanaliza ma jedynie matematyczne  znaczenie
gdyz da sie przetworzyc  na
badania na dowolnie  dobranej przypadkiem grupie badanych
W wierszach pierwszoplanowa jest logika ,znaczenie ,oznaczanie,zakres  itp

Milo sie  czytalo a mnie  wolno bladzic bo nie jestem poeta


| powiem ogólnie - piszesz bardzo prawdziwie (...)

Nie wiem czy prawdziwie, natomiast poezji na razie w tym zero.
Pozdrawiam, kan.


Poezji jest w tym tyle ile widzimy - Ty zero, ja wiele, ale to odczucia
subiektywne. Poezja to nie matematyka - nie wzoru na idealny wiersz,
wszystko opiera się na odczuciach subiektywnych i chyba dlatego właśnie
potrafi być czasem ciekawa. Czasem. Bo ogólnie jest niestrawna.



| Nie wiem czy prawdziwie, natomiast poezji na razie w tym zero.
| Pozdrawiam, kan.
Poezji jest w tym tyle ile widzimy - Ty zero, ja wiele, ale to odczucia
subiektywne. Poezja to nie matematyka - nie wzoru na idealny wiersz,
wszystko opiera się na odczuciach subiektywnych i chyba dlatego właśnie
potrafi być czasem ciekawa. Czasem. Bo ogólnie jest niestrawna.


Kreator! Zapisuję się do Twojej partii. Mozemy ją nazwać partią
"kreatorów" .
I mogę w tej partii tylko sprzątać;-)
Rosa

A ty znów w kółko Macieju.........nie podobał się, i nawet jak zacytujesz tu
wypowiedzi wszystkich poetów-noblistów, nic nie zmieni stanu rzeczy.
Ten problem jest dużo prostszy niż Ci się wydaje.
1.Bierzesz wiersz
2.Czytasz
3.Chwilkę myślisz czy temat jest wart myślenia dłuższego
4.Myślisz dalej lub czytasz następny

Rozumiem żeś matematyk, bo to kilka osób na tej grupie spostrzegła...ale
spróbuj nie analizować wszystkiego....
Czy kiedy jesz kluski, to wydaje Ci się ze jesz oddzielnie mąkę,jaja,wodę
itd........???


I jeszcze jedno.....zastanawiałem się nad tym Pana wierszem....tak go
rozbierałem z tych słów, jedno po drugim....i nic nie zostało
Czysta matematyka w Pana wykonaniu....
Przypomina mi to rozkręcanie popsutej pralki....
Niech Pan tylko nie zapomina ze człowiek to troche więcej niż mięcho i
kości....
Naprawdę proponuje mniej myśleć za innych, a więcej tworzyć, skoro Pan taki
płodny....
Opierasz Pan te wiersze na własnych skojarzeniach i myślach....robią się
wąskie interpretacyjnie
I zapominasz Pan, że nikt nie myśli podobnie....bo nikt nie jest identycznie
zbudowaną pralką tak jak Pan to podświadomie sugerujesz w swoich wierszach.
Pozdrawiam
Ulubiony, upierdliwy Blue


    Zajmijmy się przez chwilę małżeństwem matematyka
    który mieszka nade mną
    tego
    co to żonę obsypywał kwiatami w zimie
    aż przyszła wiosna i nie cieszyły jej kwiaty
    nudziła łatwo dostępna naturalność

    i już tylko
    bzy pachniały za oknem
    czeremchy czeremchy w wazonach drzew
    śpiewał nocą wiatr
    a matematyk nie mógł liczyć
    by czeremchy i bzy w jego rękach spodobały się żonie

    - właśnie natknąłem się na niego
    zerkając jak ukradkowo przytula na ulicy
    uśmiechniętą dziewczynę w kwiecistej sukience
    ho ho myślę
    oto mam na widoku wspaniały przykład
    małżeństwa do potęgi drugiej.


To znaczy "chwycić sytuację liryczną za gardło":

     Zajmijmy się przez chwilę małżeństwem matematyka
     który mieszka nade mną

Jakby co.

A w przypadku tego wiersza należałoby raczej powiedzieć: "wsadzić rękę pod
spódnicę sytuacji lirycznej" ;-).

Zawsze i o każdej porze - czytam.

Pozdrawiam, Telik :).


| Naiwnie szukam Boga,bo
| nie pamietam,ze Go nie ma.
| Szukam w kamieniach.
| I w siana stogach.
[....]
Ten wiersz jakoś nie trzyma się .... .
Przede wszystkim jest źle zwersyfikowany.


polimeryzowałbym ;

Poza tym temat jest niby poważny, a tu nagle
"Park Jurajski" - samobójstwo przez autoironię ?


To nie autoironia, tylko ironia z nauki odtwarzającej
wartości takie jak życie z matematycznych formuł.
Warte zastanowienia.

Całość utrzymana (pomimo tematu) w konwencji
retoryki pustosłowia lansowanej przez księży.
Jak mętna woda.


Porównanie retoryki zdaje mi się nietrafne, zaś
samo poszukiwanie Boga nie przyprawia mnie o
zamęt myśli.

Pozdrawiam
                Mark in The dArk


xuesheng:

DO PIERWIASTKA

M=F3j kochany pierwiastku
Nie pytaj mnie o m=F3j stopie=F1
Nie domagaj si=EA dowodu, =BFe jeste=B6 moim jedynym pierwiastkiem
Tylko wielokrotnym
Nie wiem
Nie znam swojego stopnia
Jestem taki uwik=B3any
Z ch=EAci=B1 pom=F3g=B3bym Ci =B6ledzi=E6 moje pochodne
=AFeby=B6 mog=B3a zamkn=B1=E6 mnie w sko=F1czono=B6ci
Ale czy to ma sens
Niesko=F1czono=B6=E6 zale=BFy od punktu widzenia
To co jest atomem w =B6wiecie Fouriera jest niesko=F1czono=B6ci=B1 w
=B6wiec=
ie
Taylora
I odwrotnie
Wiem, =BFe nie jestem g=B3adk=B1 funkcj=B1
Ale tylko ty jeden
Jeste=B6 moim pierwiastkiem rzeczywistym
Reszta
Jest urojona

Tw=F3j wielomian


A nie kłamiesz jej czasem? Na przykład, że niby jesteś
wielomianem, ale że nie jesteś funkcją gładką? (Żeby nie
wyszło na to, że jesteś "smooth operator", ale nie -
funkcjonał, lecz ten z piosenki Sade Adu;))

Wiem... nie o to chodziło. Jestem taki uwikłany brzmi
pięknie (uwikłany wielomian?), i że nie jesteś gładką
funkcją (- nie zawsze żyło się Wam razem gładko) - też
całkiem nieźle. Ale mnie coś nie gra, cienie wątpliwości
się kładą, bo jakoś wiersz musi trzymać się kupy na
wszystkich płaszczyznach, także matematycznej:) I wtedy
- będzie bardzo fajnie! I ona nie zwietrzy efekciarstwa...;)

Pozdrawiam,
nikt


Użytkownik "Anna pa,pa"

ważny jest

rozkład jazdy czytany w skupieniu jak sposób dawkowania
i pociągi
poruszające się jak w książkach do matematyki
"ze zmienną prędkością na odcinku AB"


[...]

Wiesz co?
Wydaje mi się, że pisząc poprzedni swój wiersz "trenowałaś" dopiero do tego
właśnie. Tamten - niby dobry, ale msz - blednie wobec tego.
Tamten wiersz - opisem, ten - filozofią jazd...(tych dosłownych i tych jak
najbardziej przenośnych).

Jakoś tak.

Gratuluję
Magdalena



ważny jest

rozkład jazdy czytany w skupieniu jak sposób dawkowania


nie można już bardziej się skupić:)

i pociągi
poruszające się jak w książkach do matematyki
"ze zmienną prędkością na odcinku AB"


zawracam do 4 klasy, igra sobie ze mną wyobraźnia.

ze zmienną przynależnością
przemieszczam się od punkt A do punktu B
aby oddawać się aby dodawać się


zaczyna się:)

i tylko w przedziałach podróży, na trasach przestrajania
pomiędzy stukotem
nie jestem ani jego ani jego


no i wychodzi dwulicowość peelki z jej chronionym ego;)

bardzo fajny wiersz, wyraźny ostry, lubię, lubię, lubię.

ELMO:)


Wlodzimierz Holsztynski skrobnął:

Z tym japoskim, Maciusiu, to mity, przesądy i zabobony.
Nie wierz mi, uwierz nowoczesnemu mistrzowi Haiku,
Keiko Imaoka. Pisala i po angielsku i po japonsku,
i wcale nie uwazala, ze japonski ma jakies pierwszenstwo,
jakas przewage. Traktowala swoja tworczosc angielska
co najmniej na rowni z japonska (na ogol pisala dwie
wersje, po jednej w kazdym jezyku). Wychowala sie
w Japonii.


Chodzi mi o budowę, która wytworzyła się w języku japońskim, a przekładana
jest na języki obce. Podobnie jest z różnymi europejskimi formami, które w
polskim tracą znacznie na braku w naszym języku długich samogłosek.
Oczywiście można tak pisać i często wychodzi to przecudnie, jednak ogólnie
trzeba sobie zdawać sprawę z ich 'obcości'.

Teraz juz mozna przejsc do haiku.


Definicja faktycznie iście matematyczna. Bardzo dobra zresztą. Trudno jest
opisać klimat wiersza, ale widac matematyka - nauka zdań - nadaje się do
tego znakomicie.


Macius Zadowolony z mojej definicji:

| Teraz juz mozna przejsc do haiku.

Definicja faktycznie iście matematyczna. Bardzo dobra zresztą.
Trudno jest opisać klimat wiersza,


Klimat jest ten sam, co w (dobrej!) poezji.
Definicja dziala tylko przy tym zrozumieniu.

ale widac matematyka - nauka zdań - nadaje się do
tego znakomicie.


Powtorze, jak z grubsza to powiedzialem przed
laty (po angielsku):

    muzyka -- sztuka dźwięku
    poezja -- sztuka słowa
    matematyka -- sztuka myślenia

(Chodzi o to, co jest materialem dla
kazdej z tych sztuk). Kiedys to sformulowalem "okraglo":

    tak jak muzyka jest sztuką dźwięku,
    a poezja sztuką słowa, matematyka
    jest sztuką myślenia.

Pozdrawiam,

    Włodek (Senna Jawa)

PS. Po polsku "sztuka" pechowo ma tez inne
znaczenie (jedna sztuka, dwie sztuki, ...).
Po angielsku nie ma takiego klopotu--zwrot
"...the art of..." jest jednoznaczny.


Macius Zadowolony z mojej definicji:

| Teraz juz mozna przejsc do haiku.

| Definicja faktycznie iście matematyczna. Bardzo dobra zresztą.
| Trudno jest opisać klimat wiersza,

Klimat jest ten sam, co w (dobrej!) poezji.
Definicja dziala tylko przy tym zrozumieniu.

| ale widac matematyka - nauka zdań - nadaje się do
| tego znakomicie.

Powtorze, jak z grubsza to powiedzialem przed
laty (po angielsku):

muzyka -- sztuka dźwięku
poezja -- sztuka słowa
matematyka -- sztuka myślenia

(Chodzi o to, co jest materialem dla
kazdej z tych sztuk). Kiedys to sformulowalem "okraglo":

tak jak muzyka jest sztuką dźwięku,
a poezja sztuką słowa, matematyka
jest sztuką myślenia.

Pozdrawiam,

Włodek (Senna Jawa)

PS. Po polsku "sztuka" pechowo ma tez inne
znaczenie (jedna sztuka, dwie sztuki, ...).
Po angielsku nie ma takiego klopotu--zwrot
"...the art of..." jest jednoznaczny.


Wlodku,zamiast matematyki mozna podstawic fizyke ktora jest zwiazana z
filozofia.Jezeli chodzi o polaczenie matematyki z poezja i

prace doktorska.


" przekorna pamięć"

Wyleciały mi z głowu
matematyczne wzory
wiersz poety kiedyś zakuty
tekst piosenki ulubionej
kurs waluty
pin do karty
i imiona przyjaciół
Na śmierć zapomniałem
rozmiar w pasie i butów
numer domu, konta
adresy najbliższych
listę zakupów
i to co miałem zrobić jutro
o swych własnych urodzinach
i imieninach matki rónież nie pamiętam
nie mogę sobie przypomnieć
godziny spotkania
ustalonego miejsca
daty bitwy zwycięskiej
i nieregularnych form czasownika
obego języka
już nawet nie pamiętam
że mrugać mam oczami
rano wstawać z łóżka
jeść śniadania, obiady, kolacje
i ziewać gdy mnie znudzą
wykłady, o których
również zapomniałem
A ciebie chciaż chcę
i z całych sił próbuję
zapomnieć nie mogę

pozdrawiam

M.K.


Czako:

" przekorna pamięć"

Wyleciały mi z głowu
matematyczne wzory
wiersz poety kiedyś zakuty
tekst piosenki ulubionej
kurs waluty
pin do karty
i imiona przyjaciół
Na śmierć zapomniałem
rozmiar w pasie i butów
numer domu, konta
adresy najbliższych
listę zakupów
i to co miałem zrobić jutro
o swych własnych urodzinach
i imieninach matki rónież nie pamiętam
nie mogę sobie przypomnieć
godziny spotkania
ustalonego miejsca
daty bitwy zwycięskiej
i nieregularnych form czasownika
obego języka
już nawet nie pamiętam
że mrugać mam oczami
rano wstawać z łóżka
jeść śniadania, obiady, kolacje
i ziewać gdy mnie znudzą
wykłady, o których
również zapomniałem
A ciebie chciaż chcę
i z całych sił próbuję
zapomnieć nie mogę


gdzieś tak do ostatnich trzech wersów
pomijam literówkę,to całkiem ciekawie.
potem to już masło maślane albo oczy;)
lub inaczej, zbytnio oczywista to puenta
mimo że pasuję jak ulał do tytułu...
w tak zwanej nucie kształtu. czyli coś co jest
obliczone na efekt, ale nie porusza zbytnio
ilustracyjnym obliczem, owszem nie zapomnieć
to istota. trzy wersy ostatnie nie mają mocy
lotnej acz w intencji i treści do przyjęcia.
można z wiersza zrobić dwa wiersze? ;-)

atma



czesc, Wlodku :),

| "Chcialabym byc jak najblizej...
|  w ktorych utonelam"

| jest nielogiczne.

nie szkodzi. nie powiedzialam, ze jest logiczne. powiedzialam, ze
jest
ladne. i dojrzale (jak na niespelna czternastoletnia autorke, logiki
nauczy
sie na matematyce, o ile wiem to dopiero ta klasa w szkole)

| Pozdrawiam autora i krytyka,

|     Wlodek

pozdrawiam W.Sz. Krytyka Krytyka :-). e.


Krytyka krytyka? Alez skad! Tylko uzupelnilem
Twoja/ wypowiedz' (i bodajze moja/ wlasna/,
wczesniejsza/).

Moja uwaga wydaje mi sie wiecej niz formalna.
Nie chodzi mi o sucha logike sama/ dla siebie.
Mysle, ze chociaz wiersz jest estetyczny
i mily, to wskazana nielogicznosc jest defektem
poetyckim, a nie tylko formalnym. Chodzi o to,
ze wrazenie glebi morskiej zostalo oslabione,
tekst stal sie naraz ... papierowym tekstem --
"poezja/", zatarla sie iluzja autentycznej glebi
morskiej.

Nie wiedzialem, ze autor liczy sobie wszystkiego
czternascie wiosen. Z zainteresowaniem
(i niecierpliwoscia :-) bede czekal na nastepne
jej wiersze. Akurat od niedawna ucze dzieci (chcialem
powiedziec mlodziez) w wieku 11-14 lat (matematyki).
Jeden z uczniow powiedzial mi, ze pisze teksty piosenek
rock'n'rollowych, ale jak dotad jeszcze nie pokazal
mi zadnego.  Bede go za to musial oblac' przy okazji
nastepnej klasowki.

Pozdrawiam,

    Wlodek

Sent via Deja.com http://www.deja.com/
Before you buy.


ladny wiersz , refleksyjny ,
podoba mi sie dziecinna grzechotka znaleziona na koncu
i przypomniala mi sie ona z pewne opowiadaniem
"Pan Button" S.F. Fitzgeralda ,
to opowiadanie plynie spokojnie i cicho jak ten wiersz
i mimo calej melancholii jest jakis ukryty optymizm

pozdrawiam

wojtek

życio-rysa

wypowiadane bez końca słowa
układają się w matematyczne formuły
wyczarowując nowe światy z papieru

kiedy czar pryśnie
należy okazać zdziwienie
nieuchronnością kapiących chwil

smutek nocnej latarni otula
a potem długie spacery by złapać
plamę słońca na ścianie

szukając nieznanego
można niespodziewanie odnaleźć
zgubioną dawno temu dziecinną grzechotkę




życio-rysa

wypowiadane bez końca słowa
układają się w matematyczne formuły
wyczarowując nowe światy z papieru

kiedy czar pryśnie
należy okazać zdziwienie
nieuchronnością kapiących chwil

smutek nocnej latarni otula
a potem długie spacery by złapać
plamę słońca na ścianie

szukając nieznanego
można niespodziewanie odnaleźć
zgubioną dawno temu dziecinną grzechotkę



ale niech tam - trafiłeś tym wierszem w bardzo
wrażliwe struny w mojej duszy, zwłaszcza ostatnia strofa

przemądrą i uczoną ocenę. Dziękuję za ten wiersz,
Joanna



życio-rysa

wypowiadane bez końca słowa
układają się w matematyczne formuły
wyczarowując nowe światy z papieru

kiedy czar pryśnie
należy okazać zdziwienie
nieuchronnością kapiących chwil

smutek nocnej latarni otula
a potem długie spacery by złapać
plamę słońca na ścianie

szukając nieznanego
można niespodziewanie odnaleźć
zgubioną dawno temu dziecinną grzechotkę


Nie będę wsadzał ci dyrdymałów w wiersz, ani pod spodem,  bo nie wart
jest komentarza, lakonicznych achów i ochów, z wyjątkiem jednego to

zrozumiały,  ułożony, mądry. Dzięki za wiersz.
Pozdrawiam
S.



życio-rysa

wypowiadane bez końca słowa
układają się w matematyczne formuły
wyczarowując nowe światy z papieru

kiedy czar pryśnie
należy okazać zdziwienie
nieuchronnością kapiących chwil

smutek nocnej latarni otula
a potem długie spacery by złapać
plamę słońca na ścianie

szukając nieznanego
można niespodziewanie odnaleźć
zgubioną dawno temu dziecinną grzechotkę


niniejszym okazują zdziwienie i smutek z powodu nieuchronności kapiących
chwil
bo przy wierszu warto zatrzymać czas, ale jedniutka sprawa, jeśli miało być
o zającu na ścianie, to wg. mnie tak być powinno;) (błagam, tylko nie mów
mi jeśli to nie po zajączka na ścianie były długie spacery)

dzięki

bokonon



RACHUNEK

pełen stochastycznych uśmiechów
i niewidomego szczęścia
przykrywam się
przykrótką kołdrą snu wczorajszego --
zdaję się wystawać nogami
poza nawias

lecz widząc na suficie
grubo kreśloną krzywą Gaussa
rozkładam się
normalnie


Krzysiu, probujesz zaimponowac czytelnikowi
egzotyka/ terminologii specjalistycznej jak
studenci pierwszego roku matfizu oficerom
na studium wojskowym.  Nie ma w tym jednak poezji.

Istnieja wiersze o wojnie pisane przez zolnierzy,
i wtedy czuje sie, ze wiedza o czym pisza, takie
wiersze sa gleboko przejmujace i ucza ich spojrzenia.
Podobnie z nauka/ i poezja/.  Nie wiem jak jest naprawde,
ale w wierszu zrobiles wrazenie tylko powioerzchownego
kontaktu z matematyka/.  Szkoda, bo temat bardzo
poetycki, jak kazda sfera ludzkiej aktywnosci.

Pozdrawiam,

    Wlodek

Sent via Deja.com
http://www.deja.com/


krzych...:

| RACHUNEK

| pełen stochastycznych uśmiechów [...]


Włodzimierz Holsztyński:

Krzysiu, probujesz zaimponowac czytelnikowi
egzotyka/ terminologii specjalistycznej jak
studenci pierwszego roku matfizu oficerom
na studium wojskowym.  Nie ma w tym jednak poezji.


Wiesz Włodku, nie chodziło mi o imponowanie -- zresztą
komu jak komu, ale Tobie i Vandzie (słyszałem, że też
matematyk) nawet bym nie próbował. Trochę bałem się
tego słownictwa (niezrozumienia), ale do wyrażenia
tego co chciałem jakoś samo mi 'przyszło'.

Istnieja wiersze o wojnie pisane przez zolnierzy,
i wtedy czuje sie, ze wiedza o czym pisza, takie
wiersze sa gleboko przejmujace i ucza ich spojrzenia.
Podobnie z nauka/ i poezja/.  Nie wiem jak jest naprawde,
ale w wierszu zrobiles wrazenie tylko powioerzchownego
kontaktu z matematyka/.  Szkoda, bo temat bardzo
poetycki, jak kazda sfera ludzkiej aktywnosci.


Tylko, że to nie jest wiersz o matematyce jako takiej.
To marzenie o ponadprzeciętności i "wystawaniu poza nawias"
szarości. To świadomość i przygnębiające uczucie, że tak
nie jest.

Dziękuję za komentarz
Pozdrawiam

krzych...


Użytkownik krzych...

Wiesz Włodku, nie chodziło mi o imponowanie -- zresztą
komu jak komu, ale Tobie i Vandzie (...) nawet bym nie próbował.


Oooo... mi jeszcze wieloma rzeczami można zaimponować.

Tylko, że to nie jest wiersz o matematyce jako takiej.
To marzenie o ponadprzeciętności i "wystawaniu poza nawias"
szarości. To świadomość i przygnębiające uczucie, że tak
nie jest.


Wyszło, wyszło. Tylko jakoś nie pasuje mi tu to słownictwo.
Jeśli przysyłasz taki wiersz na grupę, to musisz wziąć pod uwagę,
że jakaś część jednak go nie zrozumie a matematyczne słowa

Vanda


miguel pyta:

A tak wogóle to ktoś może mi powiedzieć po co jest poezja?


    Matematyka jest sztuka/ myslenia,
    Muzyka sztuka/ dzwieku,
    Poezja jest sztuka/ slowa.

Dochodzi jeszcze graficzna prezentacja. Czasem
wrecz po prostu grafika uzyskana za pomoca ascii
kodu tekstu samego wiersza.

Czy ludzie potrzebują jej do życia, czy ktoś umarł
z braku poezji - nie sądzę.


Gdy ktos, z braku poezji, knota nam prezentuje
jako wiersz, i jeszcze tego knota sam zachwala,
to rzeczywiscie z braku poezji powinien umrzec ze wstydu.

Nie slyszalem, zeby sie to wydarzylo.

Przekonajcie mnie jeśli jestem w błędzie.

                                   Miguel Jaskiniowiec


Nigdy o niczym zadnego jaskiniowca dotad
nie przekonalem :-)

    Wlodek

-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
http://www.dejanews.com/       Search, Read, Discuss, or Start Your Own    


|     cień nadbrzeżnej topoli
|     oko o życiu poucza
|     strach nabiera powoli
|     każdy oddech boli

       babcia swój srom ogoli
       aby szaleć do woli
       dziś ją trzustka nie boli.
       wnuk po ścianach grygoli
       sracz też wzbiera powoli -
       oko o życiu poucza.
       w tyle zostało kupsko
       uszy bez ropy, a nos oli
       krzywy jak ten utwór

    to tak tytułem przypomnienia o profesorskich obowiązkach
    wykładach, naukach, morałach,
    bezpretensjonalnym marketingu własnej osoby.

i o kilku, ponadczasowych przyjaźniach, kończących się wspólnym,
uczciwym, czytaniem wierszy. Z dedykacją dla Twojego JA.

gom


Tak
matematyk pie-oli
by zebrac  w nawiasy
Bo on  cyferki wyszkoli !!!!!

Cyferki  scisle   do woli
znane juz po wsze czasy
nie byly sklonne swawoli

Ich nigdy nie  zadowoli
zaden rym o kolorach
chyba ze na zero ogoli

Tak matematyk p-doli
ze mozna na wzorach
ulozyc wiersz  dla
             matetematyk   Oli


Najlepszy wers w wierszu (jak dla mnie): "oblizujesz mnie jak znaczek".
Masz coś wspólnego z matematyką?
Następna nasyci Twój świat kolorami...

Pozdrawiam,

RaV


jestem podobnego zdania.
"oblizujesz mnie jak znaczek"
pełnia liryzmu. można zrobić
z wersu erotyk w dalszym rozwinięciu:)

pozdro

a



pozwolisz Krysiu ze sie nie zgodze.juz tlumacze dlaczego.
zastosowal tu czysto matematyczne - prawdopodobienstwo.
czyli permutacja P(n)=n!
pytanie ; ktore z ciagu wyrazow jest niepoprawny?.(stylistycznie)
a jezeli mozna zastosowac w wierszu niepoprawny uklad ,to na jakiej podstawie?
czy mozna wywnioskowac "model" matematyczny wiersza, w takim razie?
tak mnie to nurtuje, prosze rzuc jeszcze raz okiem. dzieki
Jacek.


w takim razie tekst może zilustrować jakąś tezę matematyczną,być dowodem
- coś z tej sfery, ale dlaczego od razu dawać mu taryfę ulgową ze
względu na eksperyment, który czysto językowym, czy poetyckim środkiem
sam w sobie nie jest. Nawet jeśli z trudem przyznać mu prawo bytu - czy
obroni się szerzej wśród czytelników  - i co istotniejsze - czy wzbudzi
empatyczny odbiór na jakiejkolwiek płaszczyźnie? Dla mnie to podstawowa
cecha wiersza, bez której nie mam potrzeby obcować z wierszem - musi
mnie ruszyć w tym, czy innym sensie. Ten nie rusza. To jak prawo
konkurencji - jest tyle wierszy doskonałych, nad którymi wolę spędzić
wieczór, że za tę ofertę podziękuję.
k.


Grzegorz:

yuu shigure uma mo furusato e muite naku

Issa

rainy winter night--
toward its home village
the horse neighs

Issa/David G. Lanoue
http://webusers.xula.edu/dlanoue/issa/

(dosłownie:
deszczowa zimowa noc - bliski swojej rodzinnej wioski koń rży)


(...)

Poniżej moje tłumaczenia tego haiku Issy.

----------------------------------------

yuu shigure uma mo furusato e muite naku

Issa

evening drizzle --
the horse neighs towards
home village

Issa/G.S.

wieczorna mżawka --
koń rży w kierunku
rodzinnej wioski

Issa/G.S.

Pozdrawiam,

Grzegorz


Myślę, Grzegorzu, (czasami i mnie się to zdarza), że za bardzo
się cofasz w czasie.
Wyobraź sobie inne wiersze pisane (i przysyłane na php) w stylu
i konwencji i tematyce i języku XVII wiecznej...Ale, ale - polszczyzny.
To dopiero byłby materiał do wariacyj i translacyj na np. język
anglo_chamerykański, że współczesną polszczyznę pominę.

Dodam też iż problematyka (a także poziom poetycki) "grzebienia" Busona
czy ten "wątkowy" Issy są mało ciekawe.

Wolę czytać Twoje wiersze "od serca".

Mimo wszystko haiku to poezja a poezja to nie matematyka.
Że sport teraz przemilczę.

P.S.
Dzisiejsza wersja powinna brzmieć:

* * *

wieczorna plucha -
przepełniony autobus
prycha i kicha

Issa/J.J.W.


na matematyce się nie znam, ale myślę, że wiersz jest prawdziwy, w dodatku
zabawny i dobry.


Nie będę Cię pytała o kolor futerka, bo takich pytań musiały juz paść
dziesiątki, ale powiem: lubię Twoje wiersze Elmo. Trafiają tam, gdzie powinny.
A wiersz jest prawdziwy, innych nie pisuję :)

 _______))))"
 Brzanka



skąd bierze się popularność wiersza wolnego we współczesnej poezji?


ha :))
pytanie jest WiELKIE :)
i chociaz o odpowiedz nalezy proscic najpierw wlasnie piszacych
w ten sopsob poetow  (kazdego z osobna),
to zapewniam cie ze jesli dostaniesz je i zbierzesz ( wszystkie razem)
bedziesz mial mape pelna sprzecznosci i pokrywajaca sie w setkach banalow

(zreszta dotyczy to wiekszosci pytan tzw. egzystencjalnych ,
niestety nie jest to matematyka - chociaz i tam zdarzaja sie "orgyginaly ":) )

ja nie chce wkurzac ludzi swoja teoria

czesc
w.


a ukryte bezwstydnie i bez miaru
pod natchnieniem sproko koko
przez ef wojtka i pi w oko ;-)

motek:
"Pi bo jot ci się nie zrymi"
                        KijDoSzczotek

rąkmi swymi
matematyk wziąwszy patyk
jął się jąkać i ki bąkać:

kto pi spisze d ł u g o p i s e m
temu wieczną wcisną ciszę
a kto więcej niż potrzeba
a kto to wie - i do nieba
trzy
czternaście
zero
naście
półtorasta
cyfr
narasta
bzdyki
podwojone
trzy
po pińdzie....
urojone ?
bzdyki bzdyki bzdyki bzdyki
w cyfrach mnożą się wierszyki
i króliki
i chochliki
ii ii ii ii
nastroszone uszka
w pi trusi pietruszka

ery ery ery ery
kropka kropka kropki cztery


                żaba
                -------

                Co z tego, że kocham cię o połowę mniej
                niż kochałem zeszłego roku,
                że za rok będę kochać
                dwa razy mniej niż teraz?

                Kocham cię prawdziwie,
                kocham nieskończenie.


Ten wiersz - to pułapka na nieuków matematycznych (takich jak na przykład
ja) ;-)
Przecież skoro pl kocha nieskończenie, to i dzielić tej miłości nie ma jak
na ćwiartki i połówki...
Ha! Pojęłam (chyba?)

Pozdrawiam
Magdalena


Moim zdaniem...
Bardzo to wszystko naukowe.
Za mało uczucia.
Czyta się jak instrukcję obsługi "Pięknego(?) umysłu".
Rozumiem, że wyrażenia:
"w rzeczywistej nierzeczywistości", "nieoczywistej oczywistości osób"
służą tutaj do podkreślenia dualizmu świata?
Czemu lawirowanie akurat "lunatyczne"?
Zakończenie za bardzo dydaktyczne, przez to beznamiętne.
Dualizm to koncept, abstrakt. Raczej nie może być podstępny.
Co to znaczy panować nad dualizmem? Trąci magią.
Szczerze mówiąc, mało przekonujące.

Pozdrawiam,

RaV

P.S. Ja tu tylko czasami pisze haiku więc mogę się nie znać. ;-)


 Wiersz jest moim komentarzem do filmu "Piękny umysł". Bohaterem filmu jest
wybitny matematyk, który zapada na schizofrenię - stąd podstępność dualizmu i
wniosek końcowy. Całość może trochę hermetyczna dla osób, które nie znają
filmu. Być może zmaina tyułu wniosłaby więcej do zrozumienia treści.

Dziękuję za wypowiedź. Pozdrawiam serdecznie.

Magda



W kontekście ostatnich "starć" na liście w temacie "krytyka".

Cóż teraz mam uczynić Panie?
Słowami pisać mi jakiemi?
Aby czytając wersy żmudne
Zadowolonym był Dżeremi

Może po prostu tu się nie da
Sposobu nie masz tu takiego
By szczęścia blask przez chwilę ujrzeć
Na licu mistrza Dżeremiego

Lecz Panie będę walczył dalej
Z cynizmu smokiem i marazmu
Daj by w czas wierszy tych odczytu
Dżeremi doznał tu ... zachwytu

krzych...

P.S. Liczę na _zdrowe_ poczucie humoru. ;))


eee tam, poczucie humoru to ja mam, usmialem sie Twoja mizerna proba. W
zamian wysylam swoja mizerna probe.

jw.

PS.   a  jak u Ciebie z matematyka ?

zmeczony gniotow nawalnica
kij wzialem w reke i ruszylem
do buszu -razem z polowica
z ktora te knoty ja dzielilem

nie bylo mnie dwa dni i pol
po wawozach sie wloczylem
nagle poczulem w oczach bol
gdy na skale napis zobaczylem

duzymi literami malowany byl:
"pozdrowienia dla dzeremia" podpisano
becik, Przyjaciel ?, Vanda i krzych

moral z tego jest, no coz:
gniotow zawsze bedzie pelno
nie pomoze zaden busz
ani tez wawozow glebia.

jw.


Mówiąc szczerze - porównując błyskotliwość obu utworków - ukłon w stronę
Krzycha.
Artystycznie i humorzasto wg mnie wygrałeś ten pojedynek

Pozdrawiam
Edyta


| W kontekście ostatnich "starć" na liście w temacie "krytyka".

| Cóż teraz mam uczynić Panie?
| Słowami pisać mi jakiemi?
| Aby czytając wersy żmudne
| Zadowolonym był Dżeremi

| Może po prostu tu się nie da
| Sposobu nie masz tu takiego
| By szczęścia blask przez chwilę ujrzeć
| Na licu mistrza Dżeremiego

| Lecz Panie będę walczył dalej
| Z cynizmu smokiem i marazmu
| Daj by w czas wierszy tych odczytu
| Dżeremi doznał tu ... zachwytu

| krzych...

| P.S. Liczę na _zdrowe_ poczucie humoru. ;))

eee tam, poczucie humoru to ja mam, usmialem sie Twoja mizerna proba. W
zamian wysylam swoja mizerna probe.

jw.

PS.   a  jak u Ciebie z matematyka ?

zmeczony gniotow nawalnica
kij wzialem w reke i ruszylem
do buszu -razem z polowica
z ktora te knoty ja dzielilem

nie bylo mnie dwa dni i pol
po wawozach sie wloczylem
nagle poczulem w oczach bol
gdy na skale napis zobaczylem

duzymi literami malowany byl:
"pozdrowienia dla dzeremia" podpisano
becik, Przyjaciel ?, Vanda i krzych

moral z tego jest, no coz:
gniotow zawsze bedzie pelno
nie pomoze zaden busz
ani tez wawozow glebia.

jw.



Użytkownik Włodzimierz Holsztyński

Konkretnie i wyraziscie oddalas to,

co sie liczy, nie zasmiecajac swoich wierszy nieistotnymi
dla nich detalami (chocby to byly wazne sprawy w praktycznej
sytuacji zyciowej).  W matematyce nazwalabys to abstrakcja
(niematematykow prosze o zignorowanie tego mylacego ich
stwierdzenia).


Włodku, ile tej matematyki  w Twoich postach.
wiesz, ale ja nie lubię abstrakcji.
wydaje mi się, że właśnie paroma detalami
nakreślam dany wiersz, daną sytuację.
bez zbędnej abstrakcji.
a jak już daję tą abstrakcję, to dla
Ciebie jest to już niepoetyckie.

hej. Vanda.



Bardzo się jej bałem. Przez całą szkołę średnią musiałem pisać tzw.
"rozbójniki" z matmy,
żeby załapać się do nastepnej klasy.
Gdy sie pojawiła, byłem nieufny, a potem ... (nie wypada o tym mówić).
Efekt był taki, że dawalem nawet korki z matematyki z nienajgorszym
skutkiem.
Był to kolejny dowód na to: iż "wiara przenosi góry".


jak mówią "nie taki diabeł straszny..."
Skończyłem matematykę i mogę tylko zacytować "wiem, że nic nie wiem" :-)

| Jednak nadal męczy mnie pytanie; czym jest owe ono...

Odpowiedź jest w samym tekście (drugi wers), który nie miał być zagadką.
To kolejny tekst karabinowy, innych ostatnio nie piszę, taka sobie
refleksyjka.


Przyzwyczajony do poszukiwań ukrytego sensu (w wielu wierszach na php jest to
konieczne ;) ) nie dostrzegłem tej "prostoty" :0)

Jak mi zmyją głowę za zaśmiecanie - przestanę- będę gadał sam do siebie.


Chyba jest coś ze mną nie tak, bo lubię grzebać w twoich śmieciach :-)
tak na marginesie,  to wydaje mi się, że bardziej ja zaśmiecam to
środowisko :-) ale to chyba spowodowane jest wcześniejszym zbyt długim
gadaniem do siebie

pozdrawiam
p


pozdrawiam
Andrzej W.


p. (od Zhenobiusza):


| --

|  jesień

|    [...]

| rzut oka na odrzutowy wiersz wystarczy by poczuć się niebiańsko.

| bardzo.

| ELMO

i ja, to świetny wiersz

p


Bardzo mi milo. Zeby sie moj wiersz podobal
az czterem osobom z hakiem, bo takze Staremu
Krabowi i marco, oraz czesciowo Agadze
(mam nadzieje), to dla mnie chyba rekord :-)

Zdradze pewna tajemnice. Poczatek wiersza
jest zakodowanym problemem matematycznym,
a raczej cala problematyka. Tak sie ze wszystkim

liscie matematycznej. Najpierw napisze tutaj.

Hm, moze przesada. Pisze w okienku PolNEWS.
Jezeli zapomne przed wyslaniem wcisnac Ctrl+A,
Ctrl-Insert, to przy wysylaniu artykul strace,
(co mi sie zdarzylo wiele razy). Czyli lepiej pisac
off-line. Moze innym razem :-)  Pisze w Internecie
prawie zawsze od reki, spontanicznie, i taka
pulapka polykajaca moje notki jest

   o k r o p n a  AAAAAAAA!

Pozdrawiam,

    Senna Jawa


iola:

***

patrząc [...]
jest tak


Trochę matematyki:
    W osiemnastym wieku mieszkańcy Królewca lubili spacerować po
    mostach na rzece Pregole, których mieli w mieście siedem. Plan
    mostów pokazuje rysunek.
   [rysunek: http://www.mini.pw.edu.pl/MiNIwyklady/grafy/euler.html]
    Ale takie zwykłe spacerowanie po jakimś czasie im się znudziło,
    i zaczęli zastanawiać się, czy jest taka trasa spacerowa, która
    przechodzi przez każdy most dokładnie raz, żadnego nie omija,
    i pozwala wrócić do punktu wyjścia.
Mieli straszne wymagania ci królewiecczanie.

Wiersz ioli jest oczywiscie nie o mostach, a już na pewno nie
o nudzie "zwykłego spacerowania". Ale jest trochę o tym, jak
zawracać, lecz isc dalej, i o tym, czy można przejsc na drugą
stronę mostu nie zostając trochę na tej pierwszej (albo
odwrotnie).

Duże 'misie' -- za prostotę (nie tak znów prostą), za pytanie,
czy to monolog, czy dwugłos. Można by wiele więcej wymianiać;
ale poprzestańmy na

usciskach noworocznych :)
a_r



iola:

| ***

| patrząc [...]
| jest tak

Trochę matematyki:
    W osiemnastym wieku mieszkańcy Królewca lubili spacerować [...]
Mieli straszne wymagania ci królewiecczanie.


Przez myśl mi ani nie przeszło, żeby coś wspólnego z matematyką, ja, mój
wiersz, czy mój liryczny podmiot - boże broń. Aleście wyszukali - trochę to
sofizmat chyba, ale ja się nie znam.

Wiersz ioli jest oczywiscie nie o mostach, a już na pewno nie
o nudzie "zwykłego spacerowania". Ale jest trochę o tym, jak
zawracać, lecz isc dalej, i o tym, czy można przejsc na drugą
stronę mostu nie zostając trochę na tej pierwszej (albo
odwrotnie).


O czym jest - już wiecie doskonale.  Doskonale ujęliście. Lepiej nie można
było. O to właśnie idzie w "mostach".

Duże 'misie' -- za prostotę (nie tak znów prostą), za pytanie,
czy to monolog, czy dwugłos. Można by wiele więcej wymianiać;
ale poprzestańmy na

usciskach noworocznych :)


oduściskam serdecznie, za zrozumienie - przede wszystkim.

pozdrawiam

iola



Jest taki fraktal o imieniu Julia,  pasuje do tego wiersza.


Hello, Konrad.

Nie wiem, czy to wiesz, pisze, bo jest ciekawe:
Julia jest w tym przypadku nazwiskiem, nie imieniem.
Francuski matematyk, ktory odkryl zbiory Julii nazywal sie
Gaston Julia.
Byl mezczyzna, co wiecej podczas wojny (pierwszej swiatowej)
stracil nos, i pozniej mial metalowy. Nie zartuje, choc to
pierwszy kwietnia.

Olgierd


| Jest taki fraktal o imieniu Julia,  pasuje do tego wiersza.

Hello, Konrad.

Nie wiem, czy to wiesz, pisze, bo jest ciekawe:
Julia jest w tym przypadku nazwiskiem, nie imieniem.
Francuski matematyk, ktory odkryl zbiory Julii nazywal sie
Gaston Julia.
Byl mezczyzna, co wiecej podczas wojny (pierwszej swiatowej)
stracil nos, i pozniej mial metalowy. Nie zartuje, choc to
pierwszy kwietnia.


Dziękujemy.
A teraz może przypomnisz nam biografię Mandelbrota?

A ja oczywiście żartuję ;)
                Mark in The dArk


| poprzez odejmowanie

| suma nie rośnie, suma trwa. nie sumuje się, trwanie.
| trwa oczekiwanie, i płynie, gdzie czerwonych kwiatów
| koralowe atole tnie, poprzez odejmowanie,
| oddawanie od i do. to dla niej, kwiaty z zaświatów.
[...]

Z jednej strony, jako noga matematyczna, obawiam się, czy ten wiersz nie
jest sprytnie zastawioną pułapką na naiwnych ancyfrantów... ;-)

hi, hi ;)
matematyki, wbrew pozorom, niewiele tutaj,
jest pewna jej iluzja i to coś ;)

Ale z drugiej strony - wyznam szczerze: intryguje, namawia do kolejnych
czytań, rozkłada wachlarze kombinacji i konfiguracji.

Magdalena


poczekamy ;)

pozdr
gom


Ależ aktywny dzień!

Breaknews:
www.ambiento.net/zegary:

Zegar 11 - został zamieniony na Księżycowy - proszę odświeżyć stronę.
Pojawił się zegar 23 (kolejowy) specjalnie wyszukany dla wiersza Anny
pa,pa:
"Warszawa Wschodnia"
Pojawił się też zegar 24 (Ostatni), który zamknie cykl.

Poprawki dodane u R. Kaczmarka, RaV'a i w paru innych drobnych wierszach.

Parę zegarów jest jeszcze wolnych: 5 / 10 / 11 / 24.

Zapraszam!

Pozdrawiam
Ambiento


 Dychy nikt nie  chce, albo ostatni numerek,to moze  zapelnie luke,Kazdy
orze jak moze

"Classic matematyk"

Rozpostarta czarna tafla
na rozrzucone  króliczki
Strzałą  wymierznoną  figla
oczekiwań kresek rożniczki
Na majestatycznym zwidzie
orracji matematyka
tykania czasu gdy  idzie
w bzykanie we lbie królika
Czwarty wymiar wypial sie na
czas atomowy,,,, kicaniem
Cisnienia , oddechem bez dna
matematycznym rownaniem
chwili hipercyferblatow
az do teleportowania
Na laki pelne kwiatow
Tego krolika,,,,, bzykania



| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
 Magdo,poczytałam troszeczkę dialogi na cztery nogi, w które zostałaś
wmanipulowana przez(w ich mniemaniu) wyjadaczy.Uwierz mi proszę,że jest
cos  
w stwierdzeniu- "krytyka jest zemstą umysłów jałowych nad twórczymi". W
Twoim
wierszu jest miłość,ciepło,emocje, fotografia chwili i sensu życia w
jednym -
naprawdę nie pozwól się stresować przez ludzi ,którym wydaje się, że
wyznaczją bieg historii, kultury, sztuki i artyzmu.Być może ludziom
nieszczęśliwym lub pozbawionym wartości , gdzie forma przerasta treść coś
pozwala zabijać to co jest piękne, proste......... Nie bierz tego do
siebie.Są ludzie do których Twój język przemawia i ludzie ,którzy wiedzą co
jest w życiu ważne - a piękno jest w prostocie. Warunki jakie powinien
spełniać wiersz nie zawierają się w 894 czy 758 punktach - poezja to nie
matematyka.Pisz co czujesz i tego sie trzymaj . Pozdrawiam.  

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/



Pozdrawiam Andrzej W.



| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
|  Magdo,poczytałam troszeczkę dialogi na cztery nogi, w które zostałaś
| wmanipulowana przez(w ich mniemaniu) wyjadaczy.Uwierz mi proszę,że jest
cos  
| w stwierdzeniu- "krytyka jest zemstą umysłów jałowych nad twórczymi". W
Twoim
| wierszu jest miłość,ciepło,emocje, fotografia chwili i sensu życia w
jednym -
| naprawdę nie pozwól się stresować przez ludzi ,którym wydaje się, że
| wyznaczją bieg historii, kultury, sztuki i artyzmu.Być może ludziom
| nieszczęśliwym lub pozbawionym wartości , gdzie forma przerasta treść coś
| pozwala zabijać to co jest piękne, proste......... Nie bierz tego do
| siebie.Są ludzie do których Twój język przemawia i ludzie ,którzy wiedzą co
| jest w życiu ważne - a piękno jest w prostocie. Warunki jakie powinien
| spełniać wiersz nie zawierają się w 894 czy 758 punktach - poezja to nie
| matematyka.Pisz co czujesz i tego sie trzymaj . Pozdrawiam.  

Pozdrawiam Andrzej W.


Dziękuję Wam bardzo, bardzo. Nawet nie wiecie ile dla mnie znaczy to, że
chociaż parę osób uważa moje wiersze za warte uwagi. Raz jeszcze dziękuję i
pozdrawiam
Magi


Dziękuję Elce-one za zwrócenie uwagi na kolejnego chwasta,
którego bezwiednie hoduję na swojej małej, kamienistej
grządce.

Ishtar, to "póki co" (jeśli się je uzna za błąd)
może spełniać dodatkową funkcję w tekście. Dookreśla pla.
Tak jakby prof. matematyki zrobił banalny błąd rachunkowy,
przez co biało na czarnym udowodnił na wykładowej tablicy,
że ma ludzką twarz :-)

Przy okazji, Twój wiersz jest na pewno lepszy niż
mój komentarz do niego. Nie udało mi się utrzymać
konwencji i, co gorsza, wybrzmienie brzmi złośliwie,
Ale to też jest dowód, że pl bywa pozornie zależny
od autora.

Niezależnie od wszystkiego
pozdrawiam,
jul  



Dziękuję Elce-one za zwrócenie uwagi na kolejnego chwasta,
którego bezwiednie hoduję na swojej małej, kamienistej
grządce.

Ishtar, to "póki co" (jeśli się je uzna za błąd)
może spełniać dodatkową funkcję w tekście. Dookreśla pla.
Tak jakby prof. matematyki zrobił banalny błąd rachunkowy,
przez co biało na czarnym udowodnił na wykładowej tablicy,
że ma ludzką twarz :-)


Tak Bogiem a prawdą, to z początku żadnego "póki co" tam nie było. Ale
po bliższym zastanowieniu stwierdziłam, że jakoś pusto mi to brzmi. No i
nieszczęście gotoweb ;)

Przy okazji, Twój wiersz jest na pewno lepszy niż
mój komentarz do niego. Nie udało mi się utrzymać
konwencji i, co gorsza, wybrzmienie brzmi złośliwie,
Ale to też jest dowód, że pl bywa pozornie zależny
od autora.


No mnie się nieudolna przerzutnia poza świat podoba. Kiedyś łaził mi po
głowie wiersz o ... przerzutce rowerowej, ale się nie zmaterializował.
Może po następnej przejażdżce :)

Niezależnie od wszystkiego
pozdrawiam,
jul  


No to ja zależnie pozdrawiam
ish


"Pytania sensoryczne"

Kto wymysla - pisac wiersze
Pod matematyczne cyfry?
Kto zamienia liczby pierwsze
W poetyczne rymów szyfry?
Kto fizycznie, lewa dlonia
(Abstrahujac sens i powód)
Kaze, przy tym lez nie roniac,
Podac wprost liryczny dowód?
Kto jedynke wespól z zerem
Chce wyspiewac glosno z rota?
Kto, u diabla?
Po cholere?
No i kto jest tym idiota?

Dziekujac z dolu.
Mr.V.


----- Original Message -----

Sent: Sunday, May 30, 2004 7:34 PM
Subject: fizyka, matematyka ;-)

Witam

lub fizyce a na upartego nawet o informatyce.
Nie pisze wierszy, wiec zwracam sie do Was z prosba.
Nie macie jakiegos takiego niezbyt dlugiego wierszyka pod reka ;-)?

Dziekuje z gory.


Justyna:
Latem obchodzimy urodziny,
ja i moja siostra bliźniaczka.
Mama urodziła tylko mnie,
siostra zapodziała się w trzewiach czasu.

(Gdy mama spała w sadzie
biegnący po niebie koń
zabił siostrę w łonie
iskrą skrzesaną spod kopyt.)

Urodziny są stypą po niej.
Schodzi się cała rodzina.
Niosą świąteczne wiązanki
niebieskich róż melancholii.

Na werandzie pozwalamy żalowi
łasić się do naszych kolan.
Jemy wodniste czereśnie,
i wspominamy niedoszłą.

(Koń był stalowoszary,
pędził z wietrzną prędkością.)
Czas już na konsolację.
Nalewam do filiżanek mgłę.


na pocieszenie - przyjemnie się czyta. mam tylko kilka - używając
'matematycznej' nomenklatury, ''niebieskich róż _melancholii_'' to tylko
placebo. i w ogóle całość wygląda jakbyś chciała połączyć realizm z
oniryzmem, co nie za bardzo wyszło na zdrowie wierszowi, gdybyś chciała to
przerobić na opowiadanie - no, zapowiadałoby się ciekawie.
pozdrawiam
jp


Witam,

mam tabelę w Calcu, w której są nasŧepujące kolumny:
A - od -10 do 10 co 0,5 są to zakresy wartości
B - różne, wartości wartości parametru z zakresu podanego w kolumnie A
np. -5,48; 6,45, -0,12 itd, jakieś 50 wierszy
C - odpowiadające wartościom kolumny B wartości wielkości fizycznej, np.
długości

Chcę zrobić zestawienie sumy długości przypadającej na odpowiedni zakres
wartości parametru z kolumny B, tzn. sprawdzam które komórki kolumny B leżą
w zakresie np. -4,5 do -5,0 i sumuję odpowiadające im wartości w kolumnie
C.
Znalazłem na to 2 sposoby - żaden nie jest prosty.
1. sposób: najpierw zliczam w komórce D1 funkcją suma.jeżeli komórki dla
których parametr jest mniejszy od kolejnych zakresów w kol. A:
SUMA.JEŻELI(B1:B500;<-9,5;C1:C500). Potem to samo w D2 dla wartości
mniejszych od -9, D3 dla mniejszych od -8,5 itd. W E1 wpisuję = D1, w D2
liczę różnicę między np. D3 i D2, potem w E3 między D4 i D3, itd. W
rezultacie otrzymuję w kolumnie E sumę długości dla komórek, dla których
wartość parametru w odpowiednim zakresie.
2. sposób zaczerpnąłem z pomocy OOo (funkcje matematyczne - suma) ale... nie
działa on w Calcu. Pierwsze trzy kolumny zostają takie same, w D1 wpisuję
=SUMA((B1:B500A1)*(B1:B500<A2)*C1:C500), naciskam Ctr+Shift+Enter i mam
formułę macierzową. Żeby zaoszczędzić sobie pracy przeciągam zaznaczenie do
C500 i... nic z tego - w każdej komórce mam tę samą wartość. Calc nie
zmienia adresów komórek używanych do porównania - ciągle jest A1 i A2.
Próbowałem Najpierw zaznaczyć D1:D500, potem F2 i wpisać tę samą formułę.
Bez zmian. Co ciekawe w Excelu 97 to działa, tzn. wpisałem formułę w D1,
potem przeciągnąłem ją do D500 i miałem w kolumnie odpowiednie wartości
sumy. Pytanie: robię coś źle, czy ten typ (Calc) tak ma i nie da się
wykorzystać funkcji macierzowych do tego celu?

Czy też może da się uzyskać to chcę w jakiś inny, prostszy sposób?

JaromirD



witajcie...


czesc Nigel,

(...)

to naprawde promil chodzacych po tym swiecie osob...
mowic komus swoje wady...a w zamian slyszec
'kocham Cie'... pewnie nigdy mi sie juz to nie zdarzy


nigdy nie mow nigdy. Tak, wyswiechtane...ale prawdziwe.

rachunek prawdopodobienstwa jest taki prosty,
choc nie zamykam tego w ramach matematyki...


nie zamykaj sie i nie skupiaj wiec na tych promilach - zycie (milosc)
gwiżdże na jakiekolwiek cyferki.

spelnilem sie jesli mozna tak to ujac...
przezylem wszystko...


przepraszam, ale tutaj sie z Toba nie zgodze. Z Twoich slow wynika, ze
naprawde przezyles _duzo_. Ale duzo , nie oznacza _wszystko_.

(..)

Ty nic nie wiesz, nie pomagaj mi... chce Cie chronic,
znajdz sobie inną... itd, itd... mowila, a wcale tak nie czula.


kochala Cie, wiec chciala, abys byl szczesliwy takze po jej odejsciu.
I mysle, ze tam gdzie jest teraz, pragnie tego nadal :)

(...)

pytanie... do Was... co ze soba zrobic...
tu nie chodzi moze o to, ze ja sie z tym nie pogodzilem...
bo godze sie ze wszystkim jakos... ale o to...
co ze soba zrobic, jak to zmienic... jak odzyc...
sens zycia? tez pewnie...


spotykac sie z przyjaciolmi...rozmawiac z nimi o swoim bolu...chodzic
na dlugie spacery...kupic psa...czytac ksiazki...a przede wszystkim -
dac czasowi czas.

inna sprawa.. ile trwa zaloba... tak srednio... kiedy jest
normalna zaloba... a kiedy staje sie czyms chorobliwym...?


srednio..nie da sie tego okreslic. To jest sprawa bardzo indywidualna,
jednemu wystarczy kilka tygodniu, drugiemu bedzie potrzebne kilka
miesiecy..byc moze lat.

(...)


melodramatu. :( nikomu sie tego nie chce czytac, jesli tak jest
to.. przepraszam.


nie przepraszaj :) po to tutaj jestesmy :)

i jeszcze na koniec - dla Ciebie, jeden z moich ulubionych wierszy
Leśmiana:

***

Mrok na schodach. Pustka w domu
Nie pomoże nikt nikomu.
Ślady twoje śnieg zaprószył,
Żal się w śniegu zawieruszył.

Trzeba teraz w śnieg uwierzyć
I tym śniegiem się ośnieżyć -
I ocienić sie tym cieniem,
I pomilczeć tym milczeniem.

(...)

trzymaj sie ciepło :)


Zdenerwowany troche wolnymi operacjami na dluzszych tekstach (podzial tekstu
na wiersze do druku), postanowilem sprawdzic, czy nie lepiej byloby zaprzac
w szranki cos innego niz VB (pomijajac oczywiscie zbyt slaba znajomosc
Delphi i C++ ;-). Tak powstal test.
Zawodnicy: VB 6 Pro (1998 r.), C++ Builder 3 Standard (1998 r.), Delphi 3
Standard (1997 r.).
Komputer testowy: K6-2 266, 64 MB, Win 95.
Przedmiot testu: wlasciwie chcialem sprawdzic szybkosc wykonywania petli For
... Next, jednak okazalo sie, ze jest to bardziej test szybkosci odswiezania
ekranu.
Procedura testowa: kazda "aplikacja" to 3 etykietki i 1 przycisk,
uruchamiajacy test.
Kod.

VB:
Private Sub Command1_Click()
    Dim I As Long
    Label2.Caption = Now
    Label2.Refresh

    For I = 1 To 100000
    Label1.Caption = I
    Label1.Refresh
    Next I

    Label3.Caption = Now
    Label3.Refresh
End Sub

C++:
void __fastcall TForm1::Button1Click(TObject *Sender)
{
    Label2-Caption=TimeToStr(Now());
    Label2-Refresh();

for(int i=1;i<100001;i++)
    {
    Label1-Caption=IntToStr(i);
    Label1-Refresh();
    }

    Label3-Caption=TimeToStr(Now());
    Label3-Refresh();

}


Delphi:
procedure TForm1.Button1Click(Sender: TObject);
    var i: integer;
    begin
    Label2.caption:=TimeToStr(Now());
    Label2.Refresh;

    for i:=1 to 100000 do
    begin
    Label1.caption:=intToStr(i);
    Label1.Refresh;
    end;

    Label3.caption:=TimeToStr(Now());
    Label3.Refresh;
end;

WYNIKI TESTU:
VB (Native code, optymalizacja Fast code): 60 sek. (rozmiar pliku: 20kb)
VB (P-code): 61 sek. (rozmiar pliku: 12kb)
C++: 52 sek. (rozmiar pliku: 21kb)
Delphi: 48 sek. (rozmiar pliku: 189kb)

I jeszcze jedno: zauwazylem, ze w Delphi i C++ nieprawidlowo odswiezaja sie
etykiety, powstaja smieci. Nie ma tego w programie VB.

Pozdrawiam Grupowiczow i zachecam do podzielenia sie wynikami innych testow
(moze jakies operacje matematyczne?)

Marek


hmmmmmmmmmm.....

    Potrzebuje jak najtańszej kamerki, którą mógłbym podłączyć do kompa i
wykorzystać do analizy obrazu  ( porównywania ze wzorcem ). Docelowo będzie
to kamerka na firewire, ale w początkowej fazie pracy muszę mieć coś, co sam
mógłbym kupić. Dlatego zależy mi na kamerce 640x480 30fps... Sam już nie
wiem co robić... Jeszcze nie mam żadnych warunków co do jakości obrazu.

Najlepiej jakbym mógł przetestować jakiś model, np. tego Philipsa, ale żadna
firma/sklep na to nie pójdzie.

:))
______________
Pozdrawiam FiLiP
[?]

| W wynikach testów w dolnej częsci tabeli jest wiersz " Nagrywanie 25s
filmu
| wideo (30 klatek/s) rozdz. 640x480".

| Komu wierzyć? Może świętemu Mikołajowi ?? :))) hmmmmm hmmmmmm
hmmmmmmm.....

Matematyce : )

Zresztą w tabelce jest taka pozycja  - zgubione klatki
dla rozdzielczości 640x480 pierwsza kamera gubi 492 klatki
w 25 sek ujeciu jest klatek 750 - czyli na dzień dobry
w powietrze leci około 66% materiału.

z rozdzielczością HDTV - zgubione klatki: 749 :)

W kamerkach Philipsa tylko z tymi zgubionymi klatkami
jest inaczej, ale moim zdaniem to jakaś skucha.
lub te kamerki mają jakiś bufor na dane.

Inne wytłumaczenie - to takie, że tak naprawde
materiał idzie np w 320x240 i potem software w
kompie to interpoluje na 640x480 - choć i to
jest dość dziwne, gdyż i w tej niższej rozdzielczości
większość kamerek także gubi klatki.

Tak czy owak takie kamerki to kicha. Jedyne ich
zastosowanie to videokonferencje i nic więcej.
Jeśli planujesz robić z nimi coś innego - to sie załamiesz.

Miałem kiedyś WebCama Creativa
Fotka z tej kamerki w porównaniu z
fotką z normalnego aparatu cyfrowego
(po przeskalowaniu do tej samej rozdzielczośc)
to jak niebo a ziemia)
Mogę podesłąć na piriva jakiś przykład.

--
Pozdrawiam
Piotr Wójtowicz




 Mam kilka pytań związanych trochę z matematyką a trochę z programowaniem...
 Do każdego praktycznie znam _jakieś_ rozwiązanie, chcę jedynie się dowiedzieć,
czy istnieje jakieś lepsze?

 Problem pierwszy - jak sprawdzić, czy punkt o współrzędnych (x,y) znajduje
się wewnątrz trójkąta ABC o współrzędnych (x1,y1,x2,y2,x3,y3) ? Myślałem o
sprawdzaniu czy znajduje się pod czy nad prostymi na których leżą krawędzie
trójkąta... Chciałbym tylko zauważyć, że trójkąty są niezmienne, a więc
wszystkie wartości z nimi związane mogę sobie prekalkulować (w tym wypadku
- stałe prostych - a i b)


Laczymy punkt odcinkami z wierzcholkami trojkata. Jesli punkt lezy
wewnatrz trojkata lub na brzegu, to narysowane odcinki dziala trojkat
na trzy mniejsze trojkaty, ktorych suma pol jest rowna polu danego
trojkata. Jesli punkt lezy na zewnatrz, to tez powstaje trzy trojkaty,
ale dwa z nich pokrywaja trzeci, a suma ich pol jest wieksza od pola
danego trojkata.

Najprostszy sposob to policzenie  pol utworzonych trojkatow. Obliczamy
2*pole danego trojkata jako wart. bezwgl. z wyznacznika

x1,y1,1
x2,y2,1
x3,y3,1

i wyrazenie (sume wartosci bezwzglednych trzech wyznacznikow):

 |S_1| + |S_2| + |S_3|

gdzie S_1 to wyznacznik o wierszach kolejno:

x,y,1
x1,y1, 1
x2,y2,1

S_2 to wyznacznik o wierszach kolejno:

x,y,1
x2,y2,1
x3,y3,1

S_3 - analogicznie - to

x,y,1
x3,y3,1
x1,y1,1

Punkt lezy na zewnatrz, jesli ta suma jest wieksza od podwojonego pola
trojkata, a wawnatrz, jesli z dokladnoscia do znaku jest podwojonym
polem danego trojkata.

Z powazaniem
Marek Szyjewski

                 My, samotnicy, powinnismy trzymac sie razem!


A moze w ten sposob: wziac dwa wektory v1 = p2-p1 i v2 = p3-p1. Wektor v =
p-p1 (gdzie p to punkt, ktory badamy) da sie przedstawic jako kombinacja
liniowa tych wektorow v = a * v1 + b * v2. Jezeli a 0 i b 0 to punkt p
lezy pomiedzy wektorami. Jezeli jeszcze a + b < 1, to punkt lezy w srodku
trojkata. Oczywiscie, zeby znalezc a i b, trzeba rozwiazac uklad dwoch
rownan z dwoma niewiadomymi, ale to jest proste.
Bartosz




|  Mam kilka pytań związanych trochę z matematyką a trochę z
programowaniem...
|  Do każdego praktycznie znam _jakieś_ rozwiązanie, chcę jedynie się
dowiedzieć,
| czy istnieje jakieś lepsze?

|  Problem pierwszy - jak sprawdzić, czy punkt o współrzędnych (x,y)
znajduje
| się wewnątrz trójkąta ABC o współrzędnych (x1,y1,x2,y2,x3,y3) ? Myślałem
o
| sprawdzaniu czy znajduje się pod czy nad prostymi na których leżą
krawędzie
| trójkąta... Chciałbym tylko zauważyć, że trójkąty są niezmienne, a więc
| wszystkie wartości z nimi związane mogę sobie prekalkulować (w tym
wypadku
| - stałe prostych - a i b)

Laczymy punkt odcinkami z wierzcholkami trojkata. Jesli punkt lezy
wewnatrz trojkata lub na brzegu, to narysowane odcinki dziala trojkat
na trzy mniejsze trojkaty, ktorych suma pol jest rowna polu danego
trojkata. Jesli punkt lezy na zewnatrz, to tez powstaje trzy trojkaty,
ale dwa z nich pokrywaja trzeci, a suma ich pol jest wieksza od pola
danego trojkata.

Najprostszy sposob to policzenie  pol utworzonych trojkatow. Obliczamy
2*pole danego trojkata jako wart. bezwgl. z wyznacznika

x1,y1,1
x2,y2,1
x3,y3,1

i wyrazenie (sume wartosci bezwzglednych trzech wyznacznikow):

 |S_1| + |S_2| + |S_3|

gdzie S_1 to wyznacznik o wierszach kolejno:

x,y,1
x1,y1, 1
x2,y2,1

S_2 to wyznacznik o wierszach kolejno:

x,y,1
x2,y2,1
x3,y3,1

S_3 - analogicznie - to

x,y,1
x3,y3,1
x1,y1,1

Punkt lezy na zewnatrz, jesli ta suma jest wieksza od podwojonego pola
trojkata, a wawnatrz, jesli z dokladnoscia do znaku jest podwojonym
polem danego trojkata.

Z powazaniem
Marek Szyjewski

                 My, samotnicy, powinnismy trzymac sie razem!



jagoda mytych:

ja też stanowczo protestuję przeciwko własnemu pisywaniu na grupę ;-)


no nie Jagodko, chcesz mnie zmusic do protestowanie przeciwko
protestowaniu przeciwko twojemu pisaniu na grupe? Ratunku :)

protestuj. Bo siwych wlosow na mej glowie bedziesz winna :)
A i kawalerstwa przez to wina cie obarcze. No.

a ponieważ jutro bronię piątki z matematyki zdradzę , że sprawa
równa się dwóm  krokom do tyłu.


trzymam kciuki (za te piatke).

teraz tylko namaluje  jeszcze olbrzymie : Jagodo opamiętaj się i
przestań
pisywać!


Jagodo opamietaj sie z bezopamietania i pisz :)

"Dzieciństwo"

W niektórych oczach widać
start poukładany
z pustych butelek
o przerażająco wymownych etykietkach

Takie oczy są puste
lecz nie ma w nich miejsca na wdzięczność

Nie ma złych ludzi
Są tylko złe dzieciństwa


Protestuje tym razem przeciwko dwukrotnemu powtorzeniu oczu.
I gdzie sie podzialo moje ulubione w tym wierszu gryzienie?
(zaraz mnie pogryziesz i tak sie to skonczy:).
A zebys miala mnie za co gryzc, pozbieram moje ulubione
elementy z roznych wersji w najbardziej ulubiona calosc :)

W niektórych oczach widać
start poukładany
z pustych butelek
o przerażająco wymownych etykietkach
są puste
ale gryzą?
nie ma złych ludzi
tylko złe dzieciństwa


(na koncu zezarlem chyba niepotrzebne
sa - ale to juz ty musisz wybrac.) W kazdym razie
to wyzej to moja ulubiona calosc. Juz wiem, ze
nie jest ulubiona caloscia Asasella, bo On nie lubi
znakow zapytania (a Grazyna nie lubi przecinkow,
naprawde, ale to juz w nawiasie, bo nie zwiazane)

to tyle
hej
t.


Ja:

A mistrz Tuwim siedzi na chmurce i tak do Ciebie rzecze:
| ...Kpisz sobie z niego, kpisz, poeto.
[...]
| do tego swego ,,...o miłości,
| jeżeli więcej kocham ciebie''.


merry fun all over the stage:

czy ktos mi moze podac tytul tego wiersza
i/lub jego pelna tresc (jezeli to nie jest caly)
oraz
nazwisko autora / tytul wiersza
o ktorym Tuwim pisze (jezeli to jakis konkretne byt :)


Dziwnie pytasz.  Po pierwsze, skoro ja zacytowałem, to zachodzi dość
wysokie prawdopodobieństwo P, że ja mogę podać tytuł.
Zastosowałeś(-aś) podobny manewr, jak moja znajoma w niezbyt tłocznym
kinie, kiedy jakiś gość przysiadł się do niej i położył jej dłoń na
udzie.  Zamiast zwrócić mu osobiście uwagę dziewczyna podniosła tą
jego dłoń wysoko i zapytała dźwięcznym donośnym głosem: ,,-- Do kogo z
państwa należy ta ręka?''.

Tytuł wiersza Tuwima: ,,Kwiaty polskie''.  Pełnej treści przepisać nie
mogę, bo za długa.  O ile pamiętam, to jest w pierwszej pieśni; młody
Tuwim uczy się matematyki, następnie przestawia się na czytanie
wierszy Staffa a i sam coś zaczyna skrobać -- i ten fragment to
,,polemika'' już dorosłego Tuwima ze Staffem.  Nie wiem, z jakiego
wiersza Staffa pochodzi cytat, ale jestem przekonany, że pochodzi i że
jest autentyczny.  Po prostu mnie samego zawsze Staff frapował o wiele
mniej niż Tuwima (i niż Tuwim).

Jeśli to wyjaśnienie nie wystarczy Ci do znalezienia tego fragmentu z
Tuwima, to napisz jeszcze raz, wtedy już po powrocie do domu (dzisiaj,
raczej późno) sięgnę na półkę i podam dokładniejszy namiar.

 - Stefan


Asasello

| (lubię rozmawiać z peelami :)

| tylko potem sie autorzy obrazaja;)))

dlatego asekuruję się takimi dopiskami jak ten w nawiasie ;-)


ja raczej nie:) a potem tasaki:)

| (groteskowy 'odpadający nos'

| a to dlaczego, w pierwo eee...mysli  myslalem troszke o symbolice nie
| najnowszej taki Gogol, chyba o tym pisal. a bez nosa, "nic nie
poczujesz" -
| czyli potocznie wszystko sie zgadza, a jesli tak to sam Ezra Pond sie
na to
| zgadza....ojojoj znowu sie rozpedzilem, a chpdzilo o Pinokia i o to,
ze nos
| mial za dlugi i mu sie ulamal:) i symbolike freudowska, co wyklucza
| interpretacje, ze o gwalcie:)

trata tata - 'gadaj zdrów' ;-)


dlugo moge, "nos" bywal wykorzystywany setki razy:)

nie 'nos' groteskuje ;)  a  'odpadł'  - to jest to słowo, które z
'nosem' związane, a w kontekście powiastki czyni ją tak odbieralną.


a bylo tak:
"autor nigdy nie napisze wszystkiego co zamierza" =bo czytelnik nie wyczyta
wszystkiego
i "autor zawsze napisze mniej niz zamierzal" = czytelnik wyczyta wiecej.
czyje to cholera bylo?
hiszpana jakiegos, o juz wiem Ortega y Gasset chyba, niezla rzecz
(pragmatyka tekstu)

to wcale nie zabawne gdy Ci nos odpadnie - trendowartych zapytaj (czytajac
rzecz doslownie), to Ci powiedza....

a w 'nic nie poczujesz' nos raczej metaforyczny - to Ty chcesz metaforę
do
kwadratu? uuu - to juz wyższa matematyka :-)


poezja Stary, poezja:) wystarczy wyjsc na ulice i posluchac - ciekawie
ludzie gadaja:)
poezja zawsze odzwierciedla jezyk sobie wspolczesny. tu troche pokretnie,
ale jednak:)

i Pinokiem też bym się nie podpierał, bo jakbyś się
'nosem podpierał'  ;-)


chodzilo tylko o unaocznienie - ile nosow, tyle spojrzen na nie. ja nie
tlumacze swoich wierszy - one sa zrozumiale:)

| ale sama technika to i tak sporo.

| a dzieki.
| nic za darmo niestety,
| to nie jest pierwszy, ani nawet 100 text w moim zyciu:)

podejrzewam. prowokację wyczuwam, tylko nie wyczuwam po co?


mistake:)
nie ma prowokacji:)
mowie, ze doceniam Twoj komplement dla mojej pracy:) i tyle...

| ps - sorry ze Ci to na priv wyslalem, palec mi sie omsknal:)

nic nie szkodzi; co dzień dostaję kilka listów z inwektywami,
więc ten był miłym zaskoczeniem :-)


he, he:)
przypadek...

wlochacz


ona

Wierszyk sympatyczny:-) A ja idę na lekcje ortografii.
Już nie mogę nawet pytać czy ktoś mi uwieży czy uwierzy. Ale wierszyk
zgrabniutki--powiesze na ścianie nad komputerem, i za każdym razem jak
będe
chciała coś do was wysłać, najpierw się popatrzę na ostrzeżenie-
Wilczyska
wiersz!

A to w podziękowaniu-
Agnieszka Wilka bardzo się bała
więc też dlategoż go posłuchała
wydrukowała sobie na ścianie
regułkę prostą-częste sprawdzanie

Bliscy jej mówią- daj sobie spokój!
a ona z słownikiem przemierza pokój
oni ją proszą- to tylko słowa!
a ona na to że nie jest gotowa

Nic nie pomogą lamentowania
Agnieszka lubi takie wyzwania
dziś ją widziałam na skraju lasu
tylko pisnęła, że nie ma czasu.

Serdecznie pozdrawiam,
Agnieszka.


Dobrze, dobrze ortografia, ortografią a matematyka? :-))
Serdecznie pozdrawiam! :-))) Trzymaj się ciepło! :-)))
Andrzej

Agnieszka

Głowi, męczy się Agnieszka-
jaki procent ludzi mieszka?
W Europie, Azji, świecie
ona nie wie, a wy wiecie?

Kto pomoże, kto odgadnie,
komu z was to idzie składnie?
A Agnieszka, gdzież to była,
kiedy pani tłumaczyła?

Kapcie z workiem jej zginęły,
w domu lekcje jej minęły.
Teraz ma kłopoty spore,
przez to, że niebyła w szkole.

Uczyć się więc musi sama,
dla niej to jest istny dramat.
W środę sprawdzian przecież będzie,
zrobi zatem błąd na błędzie.

Wyjście jedno tylko ma,
uczyć się każdego dnia
i procenty wtedy same,
przez nią będą pokonane.

To nie będzie żaden cud,
kiedy piątek będzie w bród.

Andrzej



Gazeta Wyborcza donosi, ze 50-letni
matematyk nakrzyczal w Skierniewicach,
w sądzie, na sędziego, nastepnie,
z powodu roznicy pogladow, pobil sędziego
(oskarzony uwazal, ze sedzia jest taka
sama menda jak prokurator), podarl
wyroki i akta spraw, by na koniec
spokojnie wyjsc z sądu.

A ja na php pozwalam sobie osądzac wiersze.
Nie zapominajcie jednak, nim sie na mnie rzucicie,
ze to ja jestem matematykiem. I tak Googla nie
podrzecie.

Wlod


Doskonały przykład na to, jak można zaprząc poezję do wozu codziennego życia!
Pierwsza część jest tu wozem - notką prasową, druga refleksją odautorską -
zaś całość: kawałkiem świetnej poezji dającej wiele do myślenia.
Dawno nie czytałem na grupie, choć przyznam uczciwie, że rzadko ostatnio tu zaglądam,
czegoś równie dobrego a zarazem pozbawionego ogranych metafor z nazwami części roślin,
pór dni i roku, zjawisk atmosferycznych, itd., itp.
Poezja życia - nic dodać nic ująć.

Wracając zaś do samego wiersza, to kojarzy mi się on z opowiadaniem
Stephana Kinga "The Langoliers", wchodzącym w skład zbiorku "Czwarta po północy".
Jeśli ktoś nie czytał - w co wątpię - przypomnę, że Langoliery to takie stworzonka,
hojnie wyposażone przez Matkę Naturę w soczyste zębiska i pojawiające się
tuż za naszymi plecami aby pożerać Przeszłość, czyli to wszystko co po nas zostaje.

Uważam, że PeeL z wiersza "Diniesienia z prasy" jest właśnie takim
lokalnym Longolierem pl.hum.poezja i chwała mu za to, że istnieje -przynajmniej jeden -
a jeszcze większa, że nieraz bywa głodny.
Sam Stephan King wyraził to w chyba najbardziej cytowanych słowach
jakie wyszły kiedykolwiek z jego ust:

"Boże, użycz mi pogody ducha abym godził się z tym czego nie mogę zmienić,
odwagi abym zmienił to, co mogę zmienić i szczęścia, aby mi się jedno z drugim
nie popieprzyło"

Pozdrawiam
marco



zrozumienie wiersza a tym samym na jego ocenę.

Użytkownik DarSo:

(...)

(czyli zmienna metryka - a więc tensor metryczny zmienia
się w przestrzeni)
(...)
(teoria funkcjonałów);


(...)

Wcześniejsze zostawmy na razie na boku. Choć może się okazać istotne.

tak więc niektórzy fizycy opierając się na tej teorii, wprowadzili
by opisać wszystkie zjawiska fizyczne, nie przestrzeń czterowymiarową,
ale przestrzeń o dwudziestukilku wymiarach. Jak to się dzieje zatem,
że nie dostrzegamy tych _innych_ wymiarów.


Dobre pytanie. Nie mogę tego pojąć chociaż jest światełko w tunelu.

Są one po prostu bardzo _spłaszczone_.


Właśnie o użycie słowa _spłaszczone_ natknęły mnie wątpliwości.
Z jakiego punktu widzenia taki wszechświat (4+N) jest _spłaszczony_?

Dobrą analogią jest
kartka papieru, która ze swej natury jest trójwymiarowa
(pomijając wymiar czasowy i te _inne_), ale postrzegamy ją jako
płaską dwuwymiarową powierzchnię bo w tym trzecim wymiarze
jest bardzo spłaszczona. I to tyle dywagacji na temat
_wpadania_ w spłaszczone wymiary...


W analogii (polegającej na odjęciu wymiarów do ilości rozumianej przez mózg
drapieżnika) słowo _spłaszczone_ jest jak najbardziej uzasadnione (wręcz na
tym mechanizmie oparta jest (~)widzialność Czarnego Łabędzia) Później jednak
Merrill ekstrapolując z analogii do Universum nie przenosi _tam_
"spłaszczenia".
A dalej : Dlaczego Hawking tworzy teorię modelu (jednego ze sposobów
tłumaczenia tym którzy nie rozumieją matematycznych sensów wielowymiarowych
przestrzeni) a nie teorię Uniwersum?

| (a przecież
| hawking buduje z cegiełek
| obraz spłaszczonego kosmosu (...)


W tym świetle jest włożone w usta człowieka który był na wykładzie Hawkinga
i zrozumiał porównanie którego użył Hawking, ale nie umiał ekstrapolować;
czyli, że autor włożył w usta pl-a _niezrozumienie_ . Nieszczęściem, jest to
ten pl pisany w nawiasie - narrator didaskaliów czyli najczęściej: _ten
który wie więcej_)
Czy ten zabieg jest celowy?

Przepraszam raz jeszcze i proszę o wyrozumiałość wobec laików Kosmosu.

Pozdrawiam
Jarek


| subiektywne. Poezja to nie matematyka - nie wzoru na idealny wiersz,
| wszystko opiera się na odczuciach subiektywnych (...)

Chyba myślimy o różnych "poezjach" ;)


O różnych? Może nie, ale na pewno w różny sposób ;)