Wyniki wyszukiwania dla słów: wierszyki o Janie Pawle 2


Je... papieża - z cyklu haiku poświęcone

oraz wiersz numer 2

papa odjechał od nas
pa pa pa pa pa pa pa pa pa
pa pa pa pa pa pa pa pa pa


Drugi tekst jest niezwykle oryginalny Kaczko
Sama Kaczko na to wpadłaś czy podsunął ci ten
pomysł jakiś inny upadły ptak?

Jeżeli zaś chodzi o pierwszy kaczko tekst to ciekawym czy
coś takiego wynikło z twojej ogólnej niechęci
do religii której przedstawicielem jest Jan Paweł II
czy nie zwracając uwagi na " wiarę " postanowiłaś
Kaczko ujawnić symptomy chorobę psychiczną na
jaką bez  cierpisz (a której nazwy nie podam bo nie
 chcę się wyrażać )?

AntiGreetings

PS Żal mi ciebie szczerze. Naprawdę .
Mam jednak nadzieje że cierpienie twoje
nie potrwa długo
i wnet się przekręcisz Kaczko

Free Creator
'''''''''''''''''''''''''''''''''''''



Najciszej
i najdelikatniej
jest po śmierci
gdy zmierzeni
i policzeni
wymykamy się na chwilę
władzom
by w Bogu
oddychać czystym tlenem
naszych przyjaciół,
którzy przeszli to samo

Paweł Kwiek

To mi podyktował przed chwilą przez ramię, z pamięci Paweł Kwiek, który był
do niedawna tylko Janem Rybakiem, a Przyjaciel prosił mnie o jego wiersze.
Paweł siedzi ze mną w soboty i niedziele w pracy i mamy dużo czasu na
gadanie.
Mówi, ze ten wiersz jest sprowokowany filmem "Piekny umysł". A ja cieszę
się, że czuje się na tyle dobrze, że aktywnie ogląda filmy.

tytek





Najciszej
i najdelikatniej
jest po śmierci
gdy zmierzeni
i policzeni
wymykamy się na chwilę
władzom
by w Bogu
oddychać czystym tlenem
naszych przyjaciół,
którzy przeszli to samo

Paweł Kwiek

To mi podyktował przed chwilą przez ramię, z pamięci Paweł Kwiek, który
był
do niedawna tylko Janem Rybakiem, a Przyjaciel prosił mnie o jego wiersze.
Paweł siedzi ze mną w soboty i niedziele w pracy i mamy dużo czasu na
gadanie.
Mówi, ze ten wiersz jest sprowokowany filmem "Piekny umysł". A ja cieszę
się, że czuje się na tyle dobrze, że aktywnie ogląda filmy.

tytek



kogos kto czuje sie na tyle dobrze aby ogladac filmy.
Otoz uwazam ze:

'najciszej
i najdelikatniej
jest po smierci
gdy jeszcze nie zmierzeni
i nie policzeni
wymykamy sie
na chwile
by pooddychac czystym tlenem"

.... byc moze jest mozliwy ciag dalszy, ja jako czytelnik tak to sobie
odczytalem, czasami z daleka widac lepiej, czasami jest za mgla.

jw.



Najciszej
i najdelikatniej
jest po śmierci
gdy zmierzeni
i policzeni
wymykamy się na chwilę
władzom
by w Bogu
oddychać czystym tlenem
naszych przyjaciół,
którzy przeszli to samo

Paweł Kwiek

To mi podyktował przed chwilą przez ramię, z pamięci Paweł Kwiek, który był
do niedawna tylko Janem Rybakiem, a Przyjaciel prosił mnie o jego wiersze.
Paweł siedzi ze mną w soboty i niedziele w pracy i mamy dużo czasu na
gadanie.
Mówi, ze ten wiersz jest sprowokowany filmem "Piekny umysł". A ja cieszę
się, że czuje się na tyle dobrze, że aktywnie ogląda filmy.

tytek


wydaje mi sie ze wiem
ze mam absolutna pewnosc
wydaje mi sie ze
to On sam
ten ktory przeciez nie istnieje
wydaje mi sie ze
wtedy na samym poczatku
kiedy moje oczy jeszcze nie widzialy
a pamiec wiedziala o tym co przed
wydaje mi sie ze
wtedy On sam
szepnal mi na ucho ze kiedys znowu bedzie najciszej
wydaje mi sie ze wiem
ze o niczym innym nie wspomnial

bogdan.p




Najciszej
i najdelikatniej
jest po śmierci
gdy zmierzeni
i policzeni
wymykamy się na chwilę
władzom
by w Bogu
oddychać czystym tlenem
naszych przyjaciół,
którzy przeszli to samo

Paweł Kwiek

To mi podyktował przed chwilą przez ramię, z pamięci Paweł Kwiek, który
był
do niedawna tylko Janem Rybakiem, a Przyjaciel prosił mnie o jego wiersze.
Paweł siedzi ze mną w soboty i niedziele w pracy i mamy dużo czasu na
gadanie.
Mówi, ze ten wiersz jest sprowokowany filmem "Piekny umysł". A ja cieszę
się, że czuje się na tyle dobrze, że aktywnie ogląda filmy.

tytek


Nie mogę więcej muszę wyjść.
Dziękuję Pawle i Tobie Tytku.
To piekny i niebanalny wiersz.

pozdrawiam
p


A ja chciałbym się nie zgodzić ,że po  miesci jest najciszej - pewno ci nie
ma;
a całkiem możliwe że "tam" również istnieje np jaka  muzyka -
czyżby wzajenma komunikacja miała odbywać się telepatycznie i wirtualnie?

Ryhooo

Najciszej
i najdelikatniej
jest po śmierci
gdy zmierzeni
i policzeni
wymykamy się na chwilę
władzom
by w Bogu
oddychać czystym tlenem
naszych przyjaciół,
którzy przeszli to samo

Paweł Kwiek

To mi podyktował przed chwilą przez ramię, z pamięci Paweł Kwiek, który
był
do niedawna tylko Janem Rybakiem, a Przyjaciel prosił mnie o jego wiersze.
Paweł siedzi ze mną w soboty i niedziele w pracy i mamy dużo czasu na
gadanie.
Mówi, ze ten wiersz jest sprowokowany filmem "Piekny umysł". A ja cieszę
się, że czuje się na tyle dobrze, że aktywnie ogląda filmy.

tytek



Najciszej
i najdelikatniej
jest po śmierci
gdy zmierzeni
i policzeni
wymykamy się na chwilę
władzom
by w Bogu
oddychać czystym tlenem
naszych przyjaciół,
którzy przeszli to samo

Paweł Kwiek

To mi podyktował przed chwilą przez ramię, z pamięci Paweł Kwiek, który
był
do niedawna tylko Janem Rybakiem, a Przyjaciel prosił mnie o jego wiersze.
Paweł siedzi ze mną w soboty i niedziele w pracy i mamy dużo czasu na
gadanie.
Mówi, ze ten wiersz jest sprowokowany filmem "Piekny umysł". A ja cieszę
się, że czuje się na tyle dobrze, że aktywnie ogląda filmy.

tytek


No cóż. Wszystko na temat  tego wiersza zostało już w tym wątku chyba
powiedziane. Nie pozostaje mi nic innego jak nisko pochylić czoło wobec
niezmierzonego i niepoliczonego.
Telik


--

dobry wiersz nie skarży się
i nie rzęzi w spazmach przedśmiertnych,
jak świnia noworoczna, lub indyk dziękczynny
co idzie przed nóż dobroczyńcy...

dobry wiersz nie powie że jutro umrze
poeta śmiercią głodową lub jakąkolwiek
inną ze śmierci, zbyt smutna to sprawa.

lepiej pisać poetom ku chwale życia,
wznosić pierwszy toast ku czci
józefa stalina,jana pawła,gagarina
teresy z kalkuty czy wreszcie matki
polki...

wiersz dobry nie uczyni z ciebie
wykończonego muzułmanina
co upadnie pod ciosami siepaczy
i już nie wstanie.

krytyk znający rzeczy z imienia
będąc estetą może nawet posłyszy,
to powie tylko że nie ładna ona
i że poecie nie przystoi rzęzić
w takiej sytuacja bo to odbiera
piękno śmierci.

śmierć  jak  kromka  chleba

wiersz dobry jest estetyczny
i różowy jak cukierek, jest
dobry dla stypendystek z college.
zły poeta zakrztusi się nim
bo nie przywykł do słodyczy...



:
Cześć Marcinie :-)

: solidarności / jana pawła
[....]

Coś dzisiaj jakiś upierdliwy jestem ?
Ludzi których lubię, a właściwe ich "utwory"
wziąłem na tapetę, zamiast przejść obojętnie.
A niech sie dzieje co chce.

Jeszcze raz - powiem:

Nie podoba się ! (mi) - to nie wiersz !

Tak uważam !

Marcinie pozdrawiam,  jeśli chcesz - to "spłonkuj"
niżej podpisanego. :-)

Jerzy


No coż, w sumie dobrze się czuję wśród Was, a chętnie nawet poznałabym
bliżej przy jakiejś okazji... tylko niech to będzie gdzieś na południu! ;)
Ja nie chcę wchodzić w żadne kieraty - ja tu po prostu dzielę się tym, co
robię - jak inni. Czasem coś nieudolnie skomentuję, bo analizy wierszy mam
już dawno za sobą. Poza tym, albo wiersz do mnie "gada", albo nie - i tak
pewnie jest i z Wami.
A czy Poeta nie musi pisać? Musi! No, chyba że zna wszystkie swoje
wierszydła na pamięć :)
Pozdrawiam,
ishtar


Nie musi pisać. Najlepszych wierszy nie pisze się,
tylko zostawia dla siebie. Wiersz to tłumaczenie się przed światem,
tłumaczenie przy którym tłumaczenie haiku z chińskiego na polski
wydaje się banalnie proste. Dlatego najlepsze wiersze
zostawia się do przeczytania Najwyższemu. I tak na przykład
Jan Paweł Wielki nie mógł pisać dobrze, bo to co czuł jest niewyrażalne
w słowach.

Pozdrawaima


elka-one :

list

jak ci się tutaj mieszka, Janie Pawle II?
jak ci w mieszkaniu tym, odziedziczonym
po Marchlewskim? myślę, gdy je mijam,
jak się śpi w takich domach, które zbudowane
na stertach gruzu, co ich nie warto wywozić,
lepiej splantować. może razem z kośćmi,
może z butem zgubionym, nadpaloną książką.

przyjezdne oczy dziwią się tym skarpom
porosłym trawą, jakimś niezwyczajnym
w środku stolicy. czy sen jest spokojny?
czy słychać krzyki, trzaskanie płomieni?
nic. głucha cisza. choć ty, Janie Pawle
zmów czasem kadysz. niech ich ktoś pożegna.

--
elka-one


czyżbyś wróciła z pielgrzymki do cudownych miejsc
a może to cykl wierszy podróżniczych?
czytając wiersz, w którym zawarłaś na wstępie
pytanie jak się śpi i mieszka papieżowi
mam ochotę w Jego imeniu odpowiedzieć:

dziękuję ci za troskę, moja droga córo
właśnie wydałem tomik swoich wierszy
przeczytaj tryptyk zrozumiesz niebawem
żem nie tylko papież lecz poeta pierwszy

nie, nie podoba mi się ten wiersz, jak również
nakaz (przesłanie) w ostatnich wersach.

pozdrawiam

Hal


elka:

| Wiersz oczywiście ma Ci się prawo nie podobać.
| Ale tylko się upewnię - wiesz, co tu robią razem papież i Marchlewski

Wydawało się, że przecież wyjaśniłaś na wstępie:-)


No właśnie nie byłam pewna, czy nie-warszawiacy wiedzą , że Al. Marchlewskiego
przemianowano na Jana Pawła II-go. I to do "mieszkańca" (czytaj: patrona) ulicy,
a nie do osoby papieża dosłownie.

A i nie tylko Warszawa, ale również cała Polska legła  w gruzach.
Każde miejsce ma jakąś historię.
Żydowskie cmentarze (miejsca pamięci ), są niemal w każdym miasteczku.



prawda? Tu poruszyło mnie kiedyś, gdy się dowiedziałam, dlaczego na pewnym
odcinku tej Alei, kiedyś przebiegającym przez getto, domy stoją na skarpach, ni
w pięć ni w dziewięć. Bo nie warto było sprzątać gór gruzów.

A Papież potrafi się ze wszystkimi dogadać. Z Żydami też próbuje.
Więc nawoływanie peela o modlitwę brzmi jakoś mz niestosownie.
Przecież On nic innego nie robi tylko się modli.:-)
I dlaczego On jeden ma zbawiać świat.? Nie za dużo wkładamy na Jego
zgarbione barki?


Nie sądzę (wybacz mi, Panie, zbytnią pewność), żeby on sam miał to za złe.
Niejeden kadysz już odmówił. Ale to było wezwanie całkiem metaforyczne.

I to tyle Elu, przepraszam...

Hal


Ależ nie ma za co.





| Poznaniakach, poniewaz poruszana jest tu ta kwestia.

Gwoli ścisłości - ta kwestia nie jest tu poruszana.
A "nietakt" na pańskkim miejscu pisałbym bez cudzysłowu, bo jeśli chodzi
o Tuwima, to uczynił on dla polszczyzny tyle, że gdyby nie drobny
"defekt",
jakim (w pańskim mniemaniu) jest jego pochodzenie, zapewne byś pan do
jego grobu pielgrzymki odprawiał i idąc po kolanach, wyśpiewywał
co trafniejsze cytaty z prac profesora Miodka na temat Tuwima i jego
"ojczyzny-polszczyzny".
Swoją drogą, zamiast zachwycać się "osobliwościami stylu Jana Pawła II",
zagłębiłbyś się pan lepiej w treść jego wypowiedzi, może przestałbyś pan
tak ziać nienawiścią.


Tak, szczegolnie specjalizowal sie w "slowozerstwie" polszczyzny. Zreczny
"magik" i "wtajemniczony akrobata" pisujacy wiersze bez sensu...

Z opracowan Miodka:

     Na muzyczne walory slowa najbardziej byl wyczulony Julian Tuwim -
"zreczny magik, wtajemniczony slowozerca", prawdziwy akrobata slowa, tworca
slynnych Slopiewni (z r. 1937) - wierszy bez sensu, operujacych wyrazami
wymyslonymi, brzmieniowo zblizonymi do istniejacych (pal'yczec', krumskac',
skobrowac', sa,brzyc', rumczec', ulpansonic', brtyc'). Utwory te,
powiedzialem w audycji, stoja na pograniczu werbalnej i muzycznej kategorii
estetycznej.

Prosze tak nie pal'yczec' i nie rumskac' bez sensu.

boukun
http://home.t-online.de/home/boukun/



Takie polaczenia sa zabojcze

Studenci matematyki i informatyki Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w
Olsztynie na wydziałowej stronie mogą sprawdzić rozkład zajęć, przeczytać

szkoleniach... Prawie przez całą dobę.

Co wieczór, o godzinie 21.37 na stronie Wydziału Matematyki i Informatyki
pojawia się wizerunek Jana Pawła II a obok niego w rymach częstochowskich
tekst:


O ku.na! Całe 0.7 promila doby to tam wisi! WON! I piętno administratorowi!

Ale wiersz rządzi...



Witam
...lub gdy z pewnych przyczyn musisz miec na stronie wiecej uzytkow (np.
12 z dwoma polami "seryjnymi") to plik tekstowy wyglada tak:
24
imie1\data1\imie2\data2\imie3\data3\...\imie12\data12
Jan Nowak\20.12.1999\.........


Obawiam sie, ze to jest wlasciwy sposob.

Kiedys probowalem drukowac metoda p. Pawla, ustawialem "recznie" tzn.:
format dokumentu wielkosci jednego identyfikatora, format drukarki - A4, w
Layoucie: 3 wiersze, 4 kolumny, odpowiednie odstepy; CropMarki ....
I teraz moj problem: zaznaczenie "Klonuj ramke" powodowalo wydruk 12
identyfikatorow z tym samym nazwiskiem, odznaczenie tej opcji =tylko jeden
identyfikator na stronie :<
Ale jako, ze czas naglil nie testowalem zbyt wiele - Zrobilem sobie warstwe
widoczna na wszystkich stronach i 180 stron z samymi nazwiskami. Nawet
calkiem szybko sie to robilo (szopki zaczely sie, gdy klient stwierdzil, ze
mu czcionka sie nie podoba (oczywiscie ta od nazwisk))
Tu automat bylby zdecydowanie szybszy, wiec moze troche sobie to jeszcze
potestuje...



A czy to S3 ma 1MB RAM? Bo jesli tak to o ile sie nie myle pomaga
dolozenie drugiego MB.


Ma 2 MB RAM. Sledztwo juz wykazalo, ze DLL-e nie ulegly zmianie.
Korekta via paleta czcionek skutkuje tylko na wierzchu desktopu.
Wewnatrz jakiegokolwiek programu mam kompletny smietnik.
I badz tu madry i pisz wiersze :-(

Pozdrawiam,

Jacek Pietraszek

    _/_/_/  _/     _/  _/_/_/_/_/  Jacek Pietraszek

_/       _/     _/      _/         voice:  ++48 12 480555 ext.3480
 _/_/_/   _/_/_/       _/          fax:    ++48 12 484436

Cracow University of Technology, Faculty of Mechanical Engineering
31-864 KRAKOW, Al.Jana Pawla II 37, POLAND


----- Original Message -----

Sent: Sunday, April 03, 2005 11:44 PM
Subject: Re: JAN PAWEL II NIE -YJE

| Bo uważam wiersze Karola Wojtyły za nieco lepsze niż wiersze Zbigniewa
| Herberta. Nie czuję się zresztą w tym odosobniony.

a tylko tak, chociaż kocham Ojca Świętego, pozwole się z tym niezgodzić, i
[...]
stawiam kolację. moim zdaniem dał się kolega złapać w pustkę.
pozdrawiam
s.


Ależ tak!
W pustkę (nie tą od nienawiści, lecz od poezji i sporów o nie) dałem się
schwytać już dawno, kiedy to zacząłem zastępować słowem pewne przeżycia, a
sensem (znaczeniem) słowa - jego emocjonalny wydźwięk. Stąd przypisuję
znaczenie temu, co ktoś mówi i pisze, zamiast wczuwać się w nastrój i
odpowiednio doń zbliżać się do mówcy lub od niego uciekać. To wytwarza pewną
pustkę, brak pewnej zwierzęcej pełni, którą zapewne odkryją ci, którzy
zapomnieli, po co człowiekowi koordynacja płatów czołowych mózgu i strun
głosowych.

Marek P.


LIST DO PAPIEŻA JANA PAWŁA DRUGIEGO POCZTĄ NIEDYPLOMATYCZNĄ
                                                        Jacek Podsiadło

Widuję pana w telewizji, zwykle stoi pan w oknie
z rękami rozłożonymi bezradnie nad tłumem strojąc miny. Gdyby zaprowadzić
ociężałą trzodę na skraj przepaści i zepchnąć, czy pańskie pół Europy
małpludów
nie stałoby się lotnym ptactwem? Być papieżem -
cóż za smutek; być jak najgrubszy w klasie uczeń
albo ten, któremu wąs nie sypnął się razem z innymi.
Jak radzi pan sobie z dogmatem o nieomylności, gdy zdarzy się panu
pomylić w rachunkach? Poza chęcią kpiny ten problem prawdziwie
mnie zajmuje. Starałem się lubić pana,
chociaż wiersze pana nie są zbyt udane
a wasi kapłani, mówiąc bez ogródek, wpychają ryj wszędzie.
Jednak pańskie słowa brzmiące "Nie jesteśmy
pacyfistami; pragniemy pokoju, ale nie za każdą

Za pacyfistów nikt was nie uważa.
Pokoju nie czyni się strojeniem min.
Proszę zabrać swoich misjonarzy z Afryki i Azji.
Kiedy milczeć wystarczy by kłamać, mówić "wiem" jest zbrodnią.



LIST DO PAPIEŻA JANA PAWŁA DRUGIEGO POCZTĄ NIEDYPLOMATYCZNĄ
                                                       Jacek Podsiadło


Cześć blondek :)

mam dla ciebie wazeliniarskie wieści: jeden znajomy mi krytyk literatury
(też człowiek, choć mądry) zapoznał się z utworami zaprezentowanymi
na czwartkowym spotkaniu. Dwa z nich wyrzucił do kosza, większość
uznał za mierne, a trzy wyróżnił. Trzecie miejsce dla Anny, drugie dla
KasiKam. Twój wiersz uplasował się poza zasięgiem całej reszty.
Możesz to uznać za spory komplement. Tyle co do przeszłości.

"stanowczość" autora. Sama cecha może być OK, ale w tym wypadku autor
kieruje swój talent w niewłaściwym kierunku. Nie bierz przykładu.

rs


Marcin Cecko przytoczyl wiersz Jacka Podsiadly:

LIST DO PAPIEŻA JANA PAWŁA DRUGIEGO POCZTĄ NIEDYPLOMATYCZNĄ
                                                       Jacek Podsiadło


(...)

Spolaryzowana dyskusja!:))

Ale - mowiac o _wierszu_  - szkoda, ze Podsiadlo nie zaczal swojego utworu od
tego ostatniego zdania:

Kiedy milczeć wystarczy by kłamać, mówić "wiem" jest zbrodnią.


Bo tu dopiero zaczyna sie to, co mogloby byc wazne.
Niestety - to juz koniec.

Natomiast:

....strojenie min, ociezala trzoda, najgrubszy w klasie uczen, mylenie sie w
rachunkach, nie zbyt udane wiersze, wpychanie ryja...

sa poznawczo PUSTE, a emocjonalnie - wydaja sie byc  pojsciem na LATWOSC /by
nie powiedziec - LATWIZNE/.

Nie za bardzo wiec widze temat do rozmowy, chyba, ze zdecydujemy sie na
odejscie od wiersza i mowienie o wlasnych - i to tych uznanych powszechnie za
dosc osobiste -  pogladach.

A to przeciez juz zupelnie inny temat i z poezja nie ma wiele wspolnego...:)

                                                      *Aphilommen              


skąd się biorą
prawa przyrody
z naszego umysłu
czy z natury

mnie się wydaje
że nie zależnie
czy Bóg osobowy jest
czy go nie ma
warto się starać
być dobrym człowiekiem
w sensie
miłosiernego samarytaninia
trzeba walczyć z cynizmem
można inaczej gimnastykować umysł
naprzykład na matematyce, fizyce, biologii itd

jest taki fajny wiersz ks. Jana Twardowskiego
"Nie przyszedłem pana nawracać"
polecam

bo jak kogoś coś boli
to sami wiecie

no i oprócz matematyków, fizyków
są i święci ludzie
co łączą ludzi nie dzielą
np. ś.p. Ryszard Kapuściński
Jan Paweł II
i wielu, wielu bez imiennych

pytanie jest aktualne


Jan Paweł II był rownież piłkarzem i kibicem- najwspanialszym z nas. I pozostanie wzorem dla nas.
Wieczny odpoczynek racz mu dac Panie.
Ojcze Świety spoczywaj w pokoju, na Łonie Abrachama.

wklejam tutaj wierszyk z forum Cracovi:

Teraz Pasy:

I zabrzmiał już ostatni gwizdek,
Sędzia Najwyższy zakończył spotkanie,
Dobiegła końca Twoja trenerska kariera,
Przeszedłeś na zasłużoną niebieską emeryturę.

I nie będziesz już z ławki nas upominał,
Nie usłyszymy kolejnych wskazówek taktycznych,
Nie podzielisz z nami radości po wygranej,
Nie otoczysz nas ojcowskim ramieniem po porażce.

I kto przygotuje nas na następne sezony?
Kto nauczy nas szacunku dla przeciwnika?
Kto wpoi w nas wiarę w ostateczne zwycięstwo?
(...)

p.s. mam taka sugestie zeby przenies ten temat do dzialu kibice(wspominamy pilkarza,kibica), nie wiem dlaczego ale to nie wydaje mi sie dobre miejscem na wpominanie Ojca Świętego.

Czy wiecie że trójca Święta to zlepek filozofii i tradycji, czyli po prostu polityczne posunięcie Kościoła?
Odnośnie posunięcia politycznego:
„Dogmat o Trójcy bogów powstał w kościele katolickim w czwartym wieku naszej ery, po
zażartych dysputach i sporach.
Trójca bogów, to nie wymysł chrześcijaństwa. Wiele takich TRIAD bogów istniało już w
starożytnym Egipcie ( Horus, Ozyrys, Izyda ), Asyrii , Mezopotamii ( Anu, Enil, Ea ),
Palmirrze (bóg Księżyc, pan Niebios i bóg Słońce), Babilonie (Isztar, Sin, Szamasz), a i
dzisiaj mają miejsce w hinduizmie (Brahma, Wisznu, Siwa) oraz chrześcijaństwie”.
Warty przeczytania jest również wiersz 5 akapit 4 z Listu Św. Pawła do Efezjan „Jeden jest
Bóg, jedna wiara, jeden chrzest”

Jeżeli 3ca Święta miałaby istnieć to musiałyby być w Piśmie Świętym fragmenty świadczące o jedności co do mocy i równej odwieczności.
Dlatego warto przeczytać kol1,15 z którego wynika iż Jezus jest pierworodnym wszelkiego stworzenia
Warto też zwrócić uwagę na fakt (jana 12,49) iż Jezus wykonywał polecenia Boga. Był jedno wiernym obrazem nierównym jedna co do mocy, o czym może świadczyć właściwie każdy fragment Biblii, np Jana 20,17

mnie denerwuje to ze niektorzy po smierci papieza nagle przypomnieli sobie ze sa katolikami. nawet na TVP dzis przelecialo u dolu ekranu: "dzis o 21 37 zgasmy na 5 minut wszystkie swiatla w smieszkaniach" tylko czekac az bedzie "dzis o 21 37 ustanmy na lewej nodze klaszczmy w dlonie i mowmy wierszyki slowackiego". geez, nawet telewizja szopki odwala. Jan Pawel II zapewne nie chcialby takiego show.

W zasadzie można by tak samo powiedzieć, że do śpiewania trzeba mieć głos. A ja pamiętam jak Jan Paweł II kiedyś wspomniał, że nie ten śpiewa kto umie, ale ten umie kto śpiewa.

Nie wszyscy muszą pisać wiersze, ale jak ktoś bardzo chce, to będzie. I bez talentu i zawsze znajdzie się ktoś, kto go będzie podziwiał.

oj oj...

ja powiem tak

podobno, ks absp. Stanisław Wielgus współpracował z tym oddziałem SB do zwalczania Kościoła...

i powiem jeszcze, nie sądźcie bo nie będziecie sądzeni,

no i jeszcze dodam że troche źle się czyta wasze posty, są bardzo groteskowe,
np. hasła że tata mi powiedział, że moja mam mówi...
a dalej dziennikaże smarkacze, ale Jan Paweł II z małej litery, jak i narodowości i nazwizka...

taki troche absurd, wiecie

a z lustracją od razu po komuniźmie że jej nie było to między innymi po to żeby ten komunizm w miarę bezkrwawo odszedł...
rozmawiałem w tej sprawie z ludźmi co to negocjowali osobiście...
nikt z was nie zna i nigdy prawdy nie pozna, możecie się przybliżyć, tylko o ile?
każdy zna cząstek prawdy i sprawiedliwości i na tej podstawie możemy się sądzić i osądzać do końca świata, najgłupsze jest to że wszyscy będą mieli cały czas racje...
ale można to przeciąć w tej chwili gdyby tak ktoś poszedł np. umyć naczynia zamiast się kłócić albo wynieść śmieci, albo pouczyć się na sprawdzian z matematyki albo do matury, ale poczytać książke Josha McDowella albo napisać jakąś dobrą ustawe gospodarczą (w końcu) albo napisał jakiś wiersz (dobry) albo poszedł zadzwonić do przyjaciela spytać co tam u niego słychać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

zamiast ciągle się wieszać na ludziach o których nia mamy pojęcia...
daliście się zjeść mediom...
macie zdanie i dobrze, interesujecie się i dobrze...
dajcie sobie teraz powiedzieć że to i tak nic...

To mi tchnie herezją, która w wiekach XIII/XIV przyczyniła się do powstania sekt biczowników.


czyżby włosiennica była słabo znana?
Nosiło ją wielu Świętych i Błogosławionych Kościoła Katolickiego m.in. Franciszek z Asyżu, Teresa z Avila, Ignacy Loyola, Tomasz Morus, Franciszek Salezy, Jan Maria Vianney, Teresa z Lisieux, Faustyna Kowalska, Ojciec Pio, Maksymilian Kolbe, Klara z Asyżu, Edyta Stein, Józef Sebastian Pelczar, Matka Teresa z Kalkuty.
Matt Talbot także - proces Beatyfikacyjny trwa.

Wiemy z Objawień, że godzina rozważań Męki PANA JEZUSA (nie mylić z klepaniem wierszyków) daje więcej niż rok biczowania się do krwi.

Proponuję odmawiać Drogę Krzyżową na sznurku z zawiązanymi supełkami oznaczającymi poszczególne Stacje (sznurek nosimy przy pasku jako przypominacz i narzędzie)
3-3-3-4-2
niektórzy odmawiają 15 stację - Zmartwychwstanie PANA JEZUSA
Papież Jan Paweł II codziennie odmawiał Drogę Krzyżową

Pokój i Dobro

Właśnie, przykro mi, ale to napewno nie przejdzie.
Ludzie nie mają na to czasu, by pisać jakieś rymowanki.
Bo, żeby napisać dobrego posta to trzeba będzie wiersze wymyślać...

[i] Exodius podszedł do nakrosa,
walnął go tak, że pozbawił go nosa,
a, że bidulek nie może teraz czegoś ładnie powiedzieć,
to zaklęcia nie wychodzą i trzeba przy apteczce siedzieć,
kapłan wezwał boskie moce,
przyzwał dzięki temu ciepłe koce,
po tym odszedł daleko,
i nie widzieli już takiego.... [/i]

--
" Szukałem was.
Wy przyszliście do mnie i za to wam dziękuję"
[i]ś.p Papież Jan Paweł II[/i]

Znalazłam bardzo wzruszajacy wiersz Jana Pawła II...

Do sosny polskiej -Jan Paweł II

Gdzie winnice, gdzie wonne pomarancze rosna,
Ty domowy mój prostaku, zakopianska sosno,
Od matki i sióstr oderwana rodu
Stoisz, sieroto, posród cudzego ogrodu.

Jakze tu milym jestes gosciem memu oku,
Bowiem oboje doswiadczamy jednego wyroku,
I mnie takze pielgrzymka wyniosla daleka,
I mnie w cudzej ziemi czas zycia ucieka.

Czemus, choc cie starania cudze otoczyly,
Nie rozwinela wzrostu, utracila sily?
Masz tu wczesniej i slonce, i rosy wiosniane,
A przeciez twe galazki bledna pochylone.

Wiedniesz.
Usychasz smutna wsród kwitnacej plaszczyzny
I nie ma dla ciebie zycia, bo nie ma Ojczyzny.
Drzewo wierne!

Nie zniesiesz wygnania, tesknoty,
Jeszcze troche jesiennej i zimowej sloty,
A padniesz martwa!
Obca ziemia cie pogrzebie.
Drzewo moje.
Czy bede szczesliwszy od ciebie?

Sosna zostala przywieziona i ofiarowana Papiezowi przez górali z Zakopanego i posadzona w Ogrodzie Watykanskim, gdzie uschla

1. SUKCES ROKU -moja 2,5letnia córeczka Patrycja,taka młodziutka a już takie sukcesy za sobą:pozbycie się pampersów,opanowanie wielu liter i cyfr,recytacja wierszyków,piosenek, hobby puzzle(już nawet z 50 części)
2. PORAŻKA ROKU - Mandaryna
3. NAJWIĘKSZY SZOK ROKU - zdjęcie Patryka w habicie!!!normalnie mnie zatkało
4. NAJPOPULARNIEJSZE ZDARZENIE [niczym się nie wyróżniające] -wypadek samochodowy Otylii Jędrzejczak
5. OSOBA ZASŁUGUJACA NA NAJWIĘKSZE UZNANIE -Bóg
6. OSOBA "NAJWIĘKSZE DNO" ROKU -Doda i Majdan:na premierę filmu o Papieżu przyszli ubrani jak na plażę.W sumie nic do nich nie mam,ale ten wybryk zasługuje na potępienie,bo w moich oczach jest to brak szacunku dla Papieża
7. NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIE ROKU -śmierć Jana Pawła II

W mojej małej parafii Pniów również będziemy obchodzić 1.rocznicę śmierci naszego Jana Pawła Wielkiego. O 21:00 łącząc się duchowo z Jasną Górą odśpiewamy Apel Jasnogórski, a potem odmówimy różaniec w intencji rychłej beatyfikacji Jana Pawła II. Następnie schola przedstawi swój słowno muzyczny program, na który bedą się składac wiersze i fragmenty homilii Jana Pawła II przeplatane pięknymi refleksyjnymi pieśniami. O godz 21:37 w Kościele zapanuje cisza i zaczną bić dzwony, a pod obraz Papieża wniesione zostaną kwiaty i świece.

"Wspomnienie Wielkiego Człowieka"

To była Jego "Męka Pańska"...
Jego też była "Droga Krzyżowa"...
To On dźwigał krzyż...
I tzy razy pod nim upadał...
To Jemu "Szymon" w drodze na Golgotę pomagał...
To On na pustyni 40 dni przebywał...
To On szatanowi się sprzeciwiał...
To On jednoczył ludzi i narody...
To On był naszą drogą i pokojem...
To On sobie ludzi zjednał...
To On zmieniał ludzi i wlewał w nich wiarę...
Panie Nasz niech JAN PAWEŁ II twą drogą podąż...
Na WIEKI WIEKÓW...
AMEN

Jan-Mieszko Rzadkowski
"Mesiko"
01.04.2005
Białystok

chciałbym sie odnieść do jednego i drugiego wiersza,gdyz maja one coś wspólnego.Obydwa te wiersze przepowiadaja -jeden Polaka na Stolicy Piotrowej czego już doświadczyliśmy i cały czas doświadczamy i przeżywamy,gdyż pomimo że Jan Paweł II już odszedł to Swoje dzieło i pamieć po sobie pozostawił nam i naszym potomkom.Nasze pokolenie ma to szczeście,że Go znało, słuchało.Drugi wiersz o wiele bardziej dramatyczny,gdyż przepowiada zjawiska,kt.óre już maja miejsce.Ten wiersz daje nam również wskazówke jak mamy reagować na zachodzace negatywne przemiany,które prowadzą do wielkich niesprawiedliwości .Wiersz ten jest drogowskazem dla nas i nastepnych pokoleń i nawołuje do zdecydowanego -nie- wobec fałszywej propagandy ,nie dla przemocy,nie dla niesprawiedliwości.Wiersz ten uczy nas czytania miedzy wierszami górnolotnych publikacji,przemówień a nawet kazań

Poezja Wisławy Szymborskiej wyjątkowo mnie nie pociąga, ale ten wiersz trafia i pozwala dostrzec pewną piękną prawdę:

"Wietnam"
Kobieto, jak się nazywasz? - Nie wiem.
Kiedy się urodziłaś, skąd pochodzisz? - Nie wiem.
Dlaczego wykopałaś sobie norę w ziemi? - Nie wiem.
Odkąd się tu ukrywasz? - Nie wiem.
Czemu ugryzłaś mnie w serdeczny palec? - Nie wiem.
Czy wiesz, że nie zrobimy ci nic złego? - Nie wiem.
Po czyjej jestes stronie? - Nie wiem.
Teraz jest wojna musisz wybrać. - Nie wiem.
Czy twoja wieś jeszcze istnieje? - Nie wiem.
Czy to są twoje dzieci? - Tak.

I wiersz ks. Jana Twardowskiego, napisany niedługo przed śmiercią Jana Pawła II, bardzo trafny, już zdążyłam się przywiązać do niego :

"Ścieżka"
Modlę się żeby go nie ogłoszono świętym
nie malowano
nie wytykano palcami
nie ośmiecano życiorysem koniecznym i niepotrzebnym

bez fotografii tak dokładnej że nieprawdziwej
bez reklamy śmierci
bez wiary wygładzonego szkiełka
żeby był ścieżką jak życie dobrą
schyloną jak kłosy
przez którą przebiegł Jezus
nieśmiały i bosy

Miłość mi wszystko wyjaśniła,
Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość,
gdziekolwiek by przebywała.
A że się stałem równiną dla cichego otwartą przepływu,
w którym nie ma nic z fali huczącej, nie opartej o tęczowe pnie,
ale wiele jest z fali kojącej, która światło w głębinach odkrywa
i tą światłością po liściach nie osrebrzonych tchnie.

Więc w tej ciszy ukryty ja - liść,
oswobodzony od wiatru,
już się nie troskam o żaden z upadających dni,
gdy wiem, że wszystkie upadną.

wiersz ten bardzo mi sie podoba zostal on napisany przez Jana Pawła II

W sumie, w swoim życiu napisałam kilka wierszy. Zdecydowanie wolę pisać prozą. To mi lepiej "wychodzi". Jednak zamieszczę tu wiersz mojego autorstwa, napisany przeze mnie w 5 bądź 6 klasie SP. Później, niestety nie sięgnęłam po ten gatunek literacki. Jakoś mnie nie natchnęło

RODZINA

Dom- to nie tylko cztery ściany,
to także rodzina w nim mieszkająca.
Chociaż już w oknach nie wiszą firany,
to ta rodzina jest kochająca.

Pomimo, iż głód im doskwiera,
oni się bardzo miłują.
Choć mały but im uwiera,
oni bólu nie czują.

Miłością są napojeni,
a nasyceni szacunkiem.
I jedynym dla nich warunkiem na przetrwanie
jest ciągłe kochanie.

A ten "wiersz" napisałam 2 dni po śmierci Sługi Bożego, Jana Pawła II, na apel poświecony osobie Papieża:

JAN PAWEŁ II

Choć nie powodziło Mu się w życiu,
był wieki i kochany.
To był nasz Papież najdroższy,
przez wszystkich szanowany.

I rozpoczął się kwiecień...
Już dzień drugi się zbliża.
Choć wyglądał jak dziecię.
Swój żywot skończył dzisiaj...

Ten pierwszy mi się bardziej podoba, drugi taki smutny. Ale było to dawno temu. Może jeszcze sięgnę po pióro i coś ciekawego napiszę, ale zobaczę, czy będę miała czas, ale przede wszystkim wenę twórczą.

"Moje spotkanie z Janem Pawłem II"

to nie jest dziwne, że nie spotkałaś Go nigdy 'na żywo'. : i chyba nauczyciel wiedział, co wam zadaje, prawda? więc zapewne nie chodziło o spotkanie realne, tylko bardziej duchowe - może jak pierwszy raz zetknęłaś się z Nim, Jego twórczością, itd.?... albo czy ten człowiek wniósł coś w Twoje życie? w jaki sposób? poprzez relacje z Jego pielgrzymek, Jego książki, wiersze?...
temat wydaje mi się dość łatwy... jest dość szeroki i można sobie pofantazjować. ;-p

U mnie przez KSM był zorganizowany wieczór poświęcony Janowi Pawłowi II .
Grupa naszego KSM-u przygotowała wieczór na którym przed stawialiśmy wiersze poświęcone rodzicą JP2 to byla pierwsza część w drugiej części Paweł i Weronika śpiewali piosenki . Klimat jaki został wytwozony był niesamowity. Ludzie byli zachwyceni owacje na stojąco coś nie samowitego!!

Hejka!
Ja cenie sobie osobę Jana Pawła II. Czytałam jego wiersze i uważam, że są nadzwyczaj wartościowe. Pomimo tego, iz gdy się urodziłam (1990r) on uż sprawował swą posługę na Potrowym Tronie to nigdy nie byl mi obojętny. Zawsze widziałam w nim wielki aurtorytet i miomo tego, iż niem ma juz go wśród nas bardzo chciała bym by jego dzieło zostalo dokończone. By nie było po między ludźmi jakich kolwiek barier związanych z religią.

O, coś o czym mogę napisać.
U nas w parafii będzie obchodzone bardzo szczególnie w tym roku. Po mszy będzie takie jakby czuwanie. Nasz KSM bierze tym udział. Będą czytane wiersze Jana Pawła II, cytaty z Jego encyklik i wypowiedzi, przy tym pieśni, wyświetlone fragmenty mszy z Jego udziałem, i rzeczy, o których jeszcze nie wiem, dopiero w piątek się dowiedziałam, że czytam jeden z wierszy.
Więc ogólnie będzie inaczej niż w tamtym roku. W tamtym roku jeszcze naszego KSMu nie było

http://forum.nastolatek.pl/viewtopic.php?t=9915 Wiersze o Janie Pawle II
http://forum.nastolatek.pl/viewtopic.php?t=13943 Papież na nartach

Jak tam nic nie znajdziesz to pisz na pw.

Edit: Otwieram na prośbę autorki :)

Marku powiem Ci jedno....gdy czytałam miałam dreszcze na plecach...
jest w nimi jakaś moc slowa, które pada...
Dobrze słuchałeś Jana Pawła II..to jego ziarna w Twojej duszy napisały ten wiersz...

czekam na wiekszą fotkę....

Anka .....dla sprawy...przecież...Marku.....

Dziś, to znaczy 15.10.2006 odbyła się w MOK- u w Piastowie "XIII Piastowska Biesiada Poetycka - Jesień 2006" z udziałem perełek naszej lietratury i poezji w osobach panów: Jana Zdzisława Brudnickiego, Leszka Żulińskiego, Zbyszka Jerzyny i Pawła Kubiaka - członków Związku Literatów Polskich na którą miałem zaszczyt być między innymi zaproszonym.

Otrzymaliśmy tam właśnie od pana Leszka Żulińskiego (krytyka literackiego) - razem z omówieniem - DEKALOG DOBREGO WIERSZA który poniżej przedstawiam.

1. Wiersz jest wytworem rzemiosła językowego;
2. Wiersz powinien być nowatorski;
3. Wiersz dąży do odkrywczości; gardzi banałem;
4. Wiersz powinien być autentyczny i wiarygodny;
5. Wiersz szybuje na dwóch skrzydłach - emocjonalizmu i intelektualizmu;
6. Wiersz dąży do szlachetnej prostoty;
7. Wiersz dąży do lakonicznośći;
8. Wiersz niechaj będzie niedosłowny, "niedomówiony" i otwarty;
9. Wiersz rodzi się z pychy i z... pokory;
10. Ojcem i matką wiersza jest natchnienie.

Uważam, że warto się nim z Wami - koleżanki i koledzy wierszokleci - podzielić ku poprawie naszego warsztatu poetyckiego.

Staszek[/b]

Kult JPII osiąga w Polsce apogeum. Mnóstwo ludzi robi na tym kasę, wielu polityków zapewnia sobie stołki, w każdy możliwy sposób próbując przypodobać się społeczeństwu poprzez "wielbienie" papieża Polaka. Przy okazji tej nierównej dyskusji chciałbym zadać pytanie:
dlaczego Karol Wojtyła, człowiek z krwi i kości pozwolił już za swego życia zrobić z siebie boga? Przecież to jest bałwochwalstwo - największy grzech, jakiego może dopuścić się śmiertelnik.
Gdyby JPII zarządził, że zabrania nazywać się "Ojcem Świętym", że zabrania wystawiać sobie pomniki (średnio 100-300tys. zł za sztukę), za których cenę można wykarmić głodujące polskie dzieci, gdyby zreformował Kościół<rotfl> - jego poprzednik próbował, to go otruli (teoria spiskowa), to bym powiedział, że był dobrym człowiekiem.
I niech mi nikt nie mydli oczu naukami JPII, bo gadanie o miłości, o poszanowaniu bliźniego, o niezabijaniu i wogóle, co dobre a co złe, to każdy normalny człowiek wie sam z siebie.

Dla mnie szczytem papieskiego lizusostwa jest nazywanie wszystkiego, co się da, imieniem Jana Pawła Drugiego. Obok mojego mieszkania jest niedawno otwarta hala sportowa.....oczywiście im. JPII. Czy Polska nie miała i nie ma wielkich sportowców? Dlaczego halę nie nazwano imieniem Wł. Komara albo Kusocińskiego na przykład?
Dlaczego szpitale, przedszkola mają ten sam smutny los? Przedszkolakom wciska się, że papa wielki był i tak się ma nazywać przedszkole - im. JPII. A dlaczego nie im. M. Konopnickiej? A może Jana Brzechwy. Wątpię, czy papy wypociny przebiją świetne wiersze Brzechwy.
Ale to jest Polska właśnie. Witamy w katolickim Średniowieczu.

jeszcze raz tak Powiesz Ave a ...


Ale to prawda na tym polega Miłość Boga, że kocha mimo wad. Sam Jan Paweł II pisał w swoim wierszu

"Ja jestem rybak- Jan
Tak mało jest we mnie do kochania..."

Ten wiersz mi dał do myślenia. Nie idealna jestem, i tyle razy Go ranię - a On mimo to mnie kocha - dlatego myślę, że jest to piękne. I nie mówię tego, żeby się dołować... to mnie umacnia, bowiem wiem że to prawda On mnie kocha za darmo. I to jest piękne.

A o swoich zaletach wiem bynajmniej dość by wyzbyć się kompleksów nie bój się aleksab

Kościół to nie tylko duchowieństwo Te dwie sprawy to "trochę" mało, żeby ocenić negatywnie cały pontyfikat Jana Pawła II... Spójrz na dobro, które Papież po sobie zostawił, w czynach i na papierze Myślę, że te sprawy wskazują jedynie, że nawet Papież może popełniać błędy w sprawach personalnych(?), jest przecież tylko człowiekiem.

Jeśli chodzi o te wiersze, myślę że wielu mogły one w czymś pomóc, a fakt ich pisania nie ma wpływu na sprawy związane z duchowieństwem. Poza tym, Papież - Polak pisał także encykliki Trzeba się po prostu pogodzić z tym, że Jan Paweł II to nie Benedykt XVI.

Dziewczyny i chłopaki!
Potrzebuję dla mojej córki jakiś zmyślny tekścik (wierszyk, cytacik, złotą myśl...) na zaproszenie ślubne.
Nic mi nie przychodzi do głowy, a młoda jak dotąd żongluje cytatami Jana Pawła II...
Może macie jakieś oryginalne pomysły albo wiecie gdzie szukać?

Kotello i Julko łoł a gdzie tort??
Wszystkiego dobrego i ofiaruje Wam wierszyk Jana Pawla II:
prosiłam Boga o wodę dał mi ocean,
prosiłam Boga o kwiat dał mi ogród,
prosiłam Boga o drzewo dał mi las,
prosiłam Boga o przyjaciela dał mi Ciebie.

Duzo wytrwałości i moc całusów!!

To ja, w związku z drugą rocznicą przejścia naszego Ojca Świętego Jana Pawła II zamieszczę wiersze, które wtedy napisałam....

"Ojcze"

Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II, Kraków, 2/3 IV 2005

Zatrzymać Cię choć na chwilę...
Zatrzymać Cię na zawsze...
Ale nim świat zrozumiał
Jak bardzo Cię kocha
Napięta nić życia
Pękła

"Święty"

Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II, Kraków, 2/3 IV 2005

Tu:
łzy smutku płyną po policzkach
rozpacz rozdziera serca
biją dzwony

A Tam:
łzy radości kapią na chmury
szczęście napełnia serca
brzmią anielskie chóry

A Ty:
ze świętym Piotrem i Wszystkimi Świętymi
siedzisz przy Bożym Ognisku Miłości
i z ojcowskim uśmiechem spoglądasz na ziemię

Wiersz pt. "Święty" znalazł się także w Księdze Kondolencyjnej wystawionej w krakowskiej Kurii po odejściu Ojca Świętego....

Wiecie, co mnie dobija..?
Że jak Jan Paweł II umierał to wszyscy o tym wiedzieli i się przejmowali (nie mówię, że to źle..), ale teraz, to jakby połowy tych osób spytać, to nawet by nie wiedzieli kiedy umarł..

A jeśli chodzi o mnie - był naprawdę wielkim człowiekiem, podziwiam go. Nie tylko pod względem tego, co zrobił jako duchowny. Wystarczy choćby jego wiersze poczytać..

Dla mnie to też jest szczególny dzień... Dzień po śmierci Papieża mój mąż przyznał się, że jest nałogowym hazardzistą. Grał przez chyba 8 lat, a ja nic o tym nie wiedziałam...
Słuchałam, jak mówi do mnie cały roztrzęsiony, patrzyłam na nasze śpiące półroczne dziecko i - nie wiem sama co czułam, ale pewnie byłam w szoku.

Potem już wszystko w moim życiu się zmieniło.

Zapisałam sobie wiersz, jaki wtedy znalazłam w internecie. Bardzo mnie poruszył. Zamieszczę go tutaj.
Dziękuję Ci Janie Pawle II. Dałeś mi nadzieję.

"Pożegnanie"

Odszedłeś do Domu Ojca,
"w ostateczną przejrzystość i światło"
– gdy rozpoczynało się liturgiczne
święto Bożego Miłosierdzia.
Taka była wola Boga,
więc się nie buntujemy, nie rozpaczamy, nie lękamy.
Dziękujemy, że była nam dana łaska ogromna
przez długie lata tak wiele i tak niezasłużenie
otrzymywać od Ciebie, Namiestnika Najwyższego.
I nie przestajemy dziękować Wszechmogącemu za to,
że byłeś z nami, że wytrwale i cierpliwie zabiegałeś o to,
byśmy byli chociaż trochę lepsi.
Teraz jest czas płaczu,
ale też czas spełniania obowiązku,
który na nas nałożyłeś: obowiązku dorośnięcia
do zadań przed nami stojących.
Bacz z góry, byśmy zanadto nie błądzili.

Moim zdaniem najpiękniejszym "tekstem" o miłości jest I List św. Pawła do Koryntian, czyli "Hymn o miłości".


Rzeczywiście piękny, poruszający tekst!

Innym, równie pełnym ciepła i miłości jest wiersz Jana Twardowskiego..

Śpieszmy się..

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego.

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwsza.

Chyba nauczyłam się spieszyć..

http://szkolazklasa.gazeta.pl/szkolazklasa/72,58420,2637216.html?a=22...
dla nieklikaczy (calosc, nie jest dlugie):
"Krystyna Ptak - Dyrektor Szkoły Podstawowej w Borowinie Sitanieckiej.
W sobotę 02. 04. 2005r. o godz. 16.00 modliliśmy się całą szkołą wraz z
wychowawcami i rodzicami uczniów naszej szkoły w Kościele Matki Boskiej
Częstochowskiej w Czołkach o jego zdrowie. Mszę św. i różaniec pprowadził
Proboszcz Parafii ks. Wiesław Wróbel. W niedzielę budynek szkoły został
oflagowany flagami państwowymi i papieskimi z zaznaczeniem żałoby. W
poniedziałek o godz. 8.00 ponownie udalismy się całą szkołą do tego samego
Kościoła w intencji Ojca św. Pani K. Gmiterek i Pani D. Czarny zadbały o
gazetki w szkole w najbardziej widocznych miejscach poświeconych pamięci
Ojca św. Na jęz. polskim uczniowie piszą wypracowania:" Kim był dla mnie
papiez - Jan Paweł II ?". Godziny wychowawcze i religia pośiecone sa
analizoaniu bioografii Ojca św. W czwartek zostanie zorganizowany apel z
udziałem przedstawicieli uczniów wszystkick klas od klasy przedszkolnej do
klasy szóstej apel zakończony minutą ciszy. Będziemy sie rownież modlić w
szkole z udziałem księdza tutejszej parafii. Scenariusz zawiera ulubione
piosenki papieża, wiersze i fragmety jego encyklik. Apel ten zostanie
powtórzony w niedzielę na mszy św. podczas kazania w tutejszej parafii.
Nosimy czarne wstążeczki. W piątek nie idziemy do szkoły. Żeganamy Papieża
indywidualnie w sercach. W naszej pamięci zostanie na zawsze i nie tylko
teraz będziemy o Nim mówić. Z pewnością bedziemy poświęcać Mu w naszej
szkole
wiele miejsca i pamięci. Pokój Jego duszy i cześć Jego pamięci. Jest wielki.
Czujemy sie wyróżnieni, że żyliśmy w jego czasach."

Najlepsze jest: "Żeganamy Papieża indywidualnie w sercach"
jasssne, a ta cala pokazowka i publiczne chwalenie sie to po co?

Pietnuje taka postawe - zbiera kobitka punkty u wladz, czy co? Zenada...


Witam

Włodzimierz Macewicz:

nie podoba mi się słowo ,,wystawiony'' na określenie wzoru,
przyjęło się (??) raczej ,,eksponowany'', znaczy podobnie, ale
brzmi sympatyczniej (przynajmniej dla mojego ucha)


Paweł Wlaź:

zauważyłem, że w większości wypowiedzi na temat display equation
uczestnicy chyba mówią o wystawionych wzorach (ja wolę wyróżnione, co
oczywiście może prowadzić do wielu nieporozumień) bo wystawianie mi
się jakoś inaczej kojarzy.


Jan Jelowicki:

J.Kucharczyk (Wprowadzenie ... LaTeX, Wrocław 94) używa tego terminu
i to przesądziło. Z platformy "co jest bardziej właściwe"
przeszedłem na "co się bardziej podoba": jeżeli dwa słowa mają
bardzo podobne znaczenia, przy tym jedno z nich jest polskie,
a drugie nie, to...


Rzeczywiście słowo ,,wystawić'' budzi hmmm... nie najszczęśliwsze skojarzenia
(,,wystawić kogoś do wiatru'' -- idiomatyczne; ,,[...] no to jakem se
wystawił w przytomności fraucymeru księżniczki Gryzeldy [...]'' --
A. Waligórski, też Wrocław, ,,Rycerzy trzech''; mi dodatkowo wystawianie
kojarzy się z wypinaniem się, ale to już może moja idiosynkrazja ;-)

Najbardziej pasuje mi słowo eksponowane, chociaż jest niewątpliwie słowem
obcym. Ale cóż my, Polaczkowie, poradzimy, że u nas nie było zwyczaju
eksponowania? Język zawiera tylko słowa, które były potrzebne.
,,Wyróżnianie'' to nie to samo co ,,eksponowanie''.

To co, głosujemy?

Pozdrowienia -- Jacko

Ps. A przy okazji dołączam się do chóru chwalców, nie widziawszy zresztą
    książki ,,LaTeX wiersz po wierszu'', bo żywię przekonanie, że ,,chodzi
    o to, aby o coś szło'', czyli żeby pojawiało się jak najwięcej publikacji
    o TeX-u. O plainie też, ale z tym jest niestety fatalnie... Mam nadzieję,
    że tylko na razie (już oni wiedzą, do kogo piję ;-).

=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-

----------------------------------------------------------------
 Hofstadter's Law: It always takes longer than you expect, even
                   when you take into account Hofstadter's Law.
=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-


Ot jak ludzie potrafią, żeby sprzedac głupi autograf Wałęsy. Szukałęm
sobie płyt Stańki i wyszukiwarka wyrzuciła mi taką aukcję:

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=41316073

W zrodle strony znalazlem taki wpis :) Zwracam uwagę na dobór haseł, az
sie przestraszyłem na początku :)

<font style="font-family: Arial Narrow; font-size: 0pt; color:
white;"wiedza tajemna wtajemniczenie wtajemniczenia wtajemiczeni
misteria eleuzyjskie eleuzyńskie Grecja Egipt faraon piramidy Adam
Mickiewicz Pan Twardowski poezja wiersz literatura pismo święte księgi
historia religie religia astronomia astrologia gwiazdy wierzenia wiara
obrządek obrzędy rytuał rytuały ryt ryty satanizm diabeł szatan mag
Czarna Msza Anton Szandor LaVey Aleister Crowley Czarne Msze guru mistrz
mistrzowie mistrza mistrzem mistrzu  magiczny magowie magiczne magia
magya magija ciekawe bezcenne ciekawa książka opcja Kup Teraz autograf
autografem dedykacja dedykacją podpis autora podpisem Różewicz judaizm
unikat unikatowy unikalny bezcenny dvd tanie poezja proza dramat
literatura XX wiek atrakcja  literatura współczesna opracowania
opracowanie promocja Britney Spears Wrocław iniemamocni Pogański Jan
Paweł II papież śmierć marihuana seks laski poradnik psychologia dziecko
rodzina puma Nike Canon tani aparat cyfrowy Aleksander wielki MTV nokia
6600 laptop toshiba IBM  Tomasz Lis shuty Kuczok Możdżer Stańko Fabryka
Trzciny mireki mp3 tanie Hitler masłowska czarne sorokin noir sur Blanc
Hrabal Jim Morrison Nowak Jeziorański Jeziorańskiemu Warchol pop-art
Kuroń Kuroniowi PRL opozycja demokracja Tygodnik Powszechny nagroda NIKE
Radio Wolna Europa Odojewski paryska Kultura wybitna twórczość Papież
Jan Paweł II wojtyła Watykan kobyliński grafika unikalna komiks gildia
malarstwo emigracja Polska Londyn Ealing Londyn Great britain wielka
Brytania Giedroyc Bez ostatniego rozdziału Zbrodnia Katyń socjalizm
socjalistyczny Nowy Jork homoseksualizm homoseksualny lektura szkolna
lektury szkolne Gazeta Wyborcza Kolekcja zestaw maturzysty pomoc do
matury  II wojna światowa  Żyd Żydzi judaizm Bruno Schulz liceum
polonistyka Jean Genet sartre Paryż XX wiek religia religie hinduizm
Nagroda nobla </font<br<br<br
<!-- --<!-- end description (1)  " '--

pozdrawiam

Marek


Jednak biały człowiek Pazik skojarzył wszystko z morzem.

pomyśli się zwyczajnie.
A tu trzeba ni z gruszki ni z pietruszki ale z sensem
/za co przepraszam autora Henia, ale w końcu mam prawo
do własnych skojarzeń wywołanych przez piękny wiersz/ :

Stała tam zawsze
między błękitem a bielą


Wiadomo, a jeśli nie to proszę sobie poczytać, że najwyższym kolorem
w radiestezji jest kolor biały, najniższym czarny.
Białym promieniuje między innymi nasz Wielki Rodak Jan Paweł.
Biały Baranek również promieniował najczystszą bielą.
Człowiek przez duże "C" promieniuje właśnie tak.
Wiersz opowiada o kimś, załóżmy, że o kobiecie, która pokonała prawie
wszystkie swoje ujemne cechy charakteru poprzez samoskazanie na
egzystencję w samotności.
Dotknęła już bieli.

wyszywając na płótnie mgły
smukłe sylwetki żaglowców
Z każdym dniem
całuny żagli
coraz ciaśniej opinały
kręgosłupy masztów


Jednak życie doczesne upominało się o swoje prawa. Coraz częściej miewała
kuszące sny, które ciążącym całunem okrywały jej idealistyczne
marzenia.

Za bielą i błekitem
jej oczu
wylęgło się czarne piskle rozpaczy.


Gdzieś w głębi duszy zapragnęła powrotu do ludzi.

Wczoraj rano
wrzuciła do morza
małą klątwę
i odeszła
miażdżąc stanowczą piętą
szyderczy jęzor
pomostu.


Któregoś dnia została zwyciężona przez demony ciała i wróciła
do zwykłych uciech. Pomost łączący ją z Niebem i Nieskończonością
zapadł się w szyderczym śmiechem Szatana.
Murzynek
------------------
Pozdrowionka
Heniu
http://www.heniu.z.pl



ishtar

| | straszny kicz..

| ps. boże pałeczka to nie pałeczka tylko batuta to jest ignorancja!

| A nie słyszałaś/eś nigdy powiedzenia "przejąć pałeczkę dyrygenta"?
| Jeszcze większa ignorancja.

| no cóż nie zmienia to faktu że pisze pani w tym wierszu jak rasowy
grafoman,
| możliwe że schlebiają lecz czego można wymagać od miłośników pustosłowia
| i ripost jak na chacie. wiersz jest rasowym placebo, niewiele z niego
| wynika. to tu naturalne że tym bardziej rzecz pusta tym większe
| ma wzięcie. moim skromnym zdaniem. pozdr, atma

Hmm, jak widać nie udało Ci się sprawnie przejąć pałeczki. Jakiejkolwiek.
Ćwicz dalej i może zamieść coś swojego - szkoda, aby php zaśmiecali
wyłącznie tacy grafomani, jak ja.
Pozdrawiam,
ishtar

P.S. Proszę rozwinąć wyrażenie "rasowe placebo" oraz "riposty jak na
chacie" - być może to jakieś modne ostatnio sformułowania, cóż - licentia
poetica.
P.S.2 "tym bardziej rzecz pusta tym większe ma wzięcie" o ile pamiętam, mówi
się "im bardziej ***, tym bardziej". Widać słowa ś.p. JPII też były puste,
skoro miały takie wzięcie. Też były z chaty, czy coś w tym stylu?


sarkazm niepotrzebny ani komentowanie komentarza jak się piszę
poprawnie moją wypowiedź. co do zamieszczania, to zamieszczam

że pisze pani w tym wierszu, o innych wierszach nie wspominałem.
placebo no cóż etym. - łac. placebo 'spodobam się', czyli
coś co ma się spodobać, lecz wiele rzecz nie niesie w sobie
wewnętrznie, czyli czynnikiem jest obojętnym. nie mówimy o słowach,
mówimy cały czas o wierszu. nie wystarczy zacytować czyjąś wypowiedź
lub opatrzyć wiersz tytułem niby pieczęcią 'Jan Paweł Wielki'
by wiersz był dobry, wspaniały, etc. a swoją drogą Wojtyła pisał
dość cienko... Pozdrawiam, a.


ishtar

| P.S. Proszę rozwinąć wyrażenie "rasowe placebo" oraz "riposty jak na
| chacie" - być może to jakieś modne ostatnio sformułowania, cóż -
licentia
| poetica.
| P.S.2 "tym bardziej rzecz pusta tym większe ma wzięcie" o ile pamiętam,
mówi
| się "im bardziej ***, tym bardziej". Widać słowa ś.p. JPII też były
puste,
| skoro miały takie wzięcie. Też były z chaty, czy coś w tym stylu?

sarkazm niepotrzebny ani komentowanie komentarza jak się piszę
poprawnie moją wypowiedź. co do zamieszczania, to zamieszczam

że pisze pani w tym wierszu, o innych wierszach nie wspominałem.
placebo no cóż etym. - łac. placebo 'spodobam się', czyli
coś co ma się spodobać, lecz wiele rzecz nie niesie w sobie
wewnętrznie, czyli czynnikiem jest obojętnym. nie mówimy o słowach,
mówimy cały czas o wierszu. nie wystarczy zacytować czyjąś wypowiedź
lub opatrzyć wiersz tytułem niby pieczęcią 'Jan Paweł Wielki'
by wiersz był dobry, wspaniały, etc. a swoją drogą Wojtyła pisał
dość cienko... Pozdrawiam, a.

--


Od sarkazmu jestem odległa jak od Brazylii. Dlaczego nazywasz to
komentowaniem komentarza? Ja po prostu odbijam Twoją piłeczkę. Nie miałam
też na myśli poezji K.Wojtyły, ale to, czego nauczał np. w swoich homiliach.
Czyżby i to było kiczem? Cóż, de gustibus... etc.

Kicz jest dość przejedzonym słowem, powiedziałabym nawet, że kiczowatym ;o)
tak dziwnie wyszło. Poza tym prawdziwa krytyka powinna być konstruktywna.
Zaproponuj coś. Rzuć kilka rzeczowych argumentów. Ja Ci mam mówić?
Pozdrawiam,
ishtar



skąd się biorą
prawa przyrody
z naszego umysłu
czy z natury


Człowiek czyta Naturę i odkrywa prawa natury.

mnie się wydaje
że nie zależnie
czy Bóg osobowy jest
czy go nie ma
warto się starać
być dobrym człowiekiem
w sensie
miłosiernego samarytaninia
trzeba walczyć z cynizmem
można inaczej gimnastykować umysł
naprzykład na matematyce, fizyce, biologii itd


Trzeba zwalczać te mechanizmy społeczne, które powodują powstawanie
znieczulicy, psychopatii i zakłamania (dwulicowości i ignorancji).

jest taki fajny wiersz ks. Jana Twardowskiego
"Nie przyszedłem pana nawracać"
polecam


Rachunek sumienia
~~~~~~~~~~~~~~~~
czy nie przekrzykiwałem Ciebie
czy nie przychodziłem stale wczorajszy
czy nie uciekałem w ciemny płacz ze swoim sercem jak piątą klepką
czy nie kradłem Twojego czasu
czy nie lizałem zbyt czule łapy swego sumienia
czy rozróżniałem uczucia
czy gwiazd nie podnosiłem których dawno nie ma
czy nie prowadziłem eleganckiego dziennika swoich żalów
czy nie właziłem do ciepłego kąta broniąc swej wrażliwości
                    |jak gęsiej skórki
czy nie fałszowałem pięknym głosem
czy nie byłem miękkim despotą
czy nie przekształcałem ewangelii w łagodna opowieść
czy organy nie głuszyły mi zwykłego skowytu psiaka
czy nie udowadniałem słonia
czy modląc się do Anioła Stróża - nie chciałem być przypadkiem
                    |aniołem a nie stróżem
czy klękałem kiedy malałeś do szeptu

/autor: Ks. Jan Twardowski wiersz z tomiku "Nie przyszedłem pana nawracać"/

bo jak kogoś coś boli
to sami wiecie

no i oprócz matematyków, fizyków
są i święci ludzie
co łączą ludzi nie dzielą
np. ś.p. Ryszard Kapuściński
Jan Paweł II
i wielu, wielu bez imiennych

pytanie jest aktualne


Zgadza się: "pytanie jest aktualne"
pytanie:
Czy to prawda, że Jan Paweł II oprócz tego, że nazwano go multimedialnym

encyklik, które ukrywa się przed Światem?
Edward Robak* z Nowej Huty
~°<~
"Prawda nie kłamie"


WTF?
Jestem ateista, czytalem biblie, jakos nie obrazila moich "uczuc religijnych" i polecalbym ta lekture kazdemu. Katolik nie moze przeczytac np koranu? bo obrazi to jego "uczucia religijne"?
Widziałeś katolika który przeczytał Koran?????

Zaraz się dowiem, że chodzenie do kościoła na msze też nie obraża uczuć religijnych. Dlatego Ty jako "nie obrażający" się ateista chodzisz co niedziele składać hołd katolikom.

To ze cos traktuje o jakiejs religii to nie znaczy ze jest przeznaczone tylko dla wyznawcow takowej.
Niemniej jednak nie powinno się zmuszać innych do czytania takich dział. Kanon lektur obowiązkowych (specjalnie podkreśliłem, może coś zrozumiesz) narzuca młodzieży propagandę chrześcijańską. Wyobraźmy sobie sytuacje w której ateista (ale nie taki jak Ty tylko taki prawdziwy) nie chce przeczytać biblii czy wierszyków dyktatora JP2 i przez to nie zdaje matury i marnuje sobie życie - czy tak powinno być w normalnym demokratycznym kraju?

Zależy jak się do tego podejdzie. Bardziej chodziło mi o rodziców, wychowujących swoje dzieci w innej wierze lub przesadnych fanatyków.
Mam nadzieję, że z tymi przesadnymi fanatykami to nie było do mnie.

akurat tworczosc Jana Pawła 2 poruszała wiele tematów począwszy od moralnosci po kwestie polityczne jednakże wszystko oparte o katolicyzm (no w końcu był papieżem). Nie sa to kazania ortodoksyjnego ksiedza. poczytaj i pomyśl...
Nie zamierzam czytać propagandy chrześcijańskiej. Ja też ci mogę polecić dzieło wielkiego pisarza traktujące od moralności po kwestie polityczne... "Mein Kampf" niejakiego Adolfa Hitlera. Czy uważasz, że należy je wprowadzić do kanonu lektur? Dyktator to dyktator a propaganda to propaganda.

bo mi się wydaje iredevil że piszesz te posty byle by je napisać...
Nie wiem dlaczego ale mam takie samo zdanie o Tobie.

Mijasz się z prawdą. Może po prostu mam błędne poglądy
Tak, zbyt mało antychrześcijańskie.

Ale to zaczęło się w chwili gdy jeden duchowny zaczął wyzywać mnie od protestantów, chociaż nie miał ku temu wyraźnych powodów.
Dosłownie tragedia. Jak byś chciała by Cię wyzwał?

No to może mój skromny wierszyk

Benedetto, Benedetto, wszędzie biją dzwony...
Benedetto, Benedetto. nadszedł z nowej strony...
Benedetto, Benedetto, german nie słowianin...
Benedetto, Benedetto, to już nie Jan Paweł...



K.I.T Stowarzyszenie Żywych Poetów oraz Niezależny Ośrodek Kultury „Herbaciarnia” zapraszają na

SEZON GRZEWCZY 2008

Kiedy: 28.12.2008 r.
Gdzie: Niezależny Ośrodek Kultury „Herbaciarnia”, ul. Jana Pawła II 20 (dawna fabryka fortepianów, potem „Chemipral”) w Brzegu
Godzina: 17.30 – 22.00

Program:

Prezentacje literackie:
*Jarosława Pawłowskiego (Namysłów),
*Juliusza Gabryela (Kluczbork),
*Silnej Grupy ze Świdnicy,
*Dawida Junga (Gniezno),
*Piotra Makowskiego (Olsztyn),
*Artura Nowaczewskiego (Gdańsk),
*Bartosza Sadulskiego (Brzeg-Pisarzowice).

Turniej Jednego Wiersza
*Open Mike - czyli otwarty mikrofon. Do wygrania 200 złotych!!!

* Koncert Raphaela Rogińskiego i DJ Lenara
* Ogłoszenie wyników Turnieju Jednego Wiersza oraz wręczenie nagrody

Wstęp wolny

Regulamin Turnieju Jednego Wiersza - Sezon Grzewczy 2008

1. W Turnieju może wystąpić każdy chętny bez względu na wiek, płeć, rasę, religię, narodowość itp.
2. Osoba biorąca udział w turnieju może przeczytać tylko jeden wiersz.
3. Uczestnik turnieju powinien mieć ze sobą dodatkowe 4 kopie wiersza dla jurorów.
4. Jury może przyznać nagrodę 200 zł jednej osobie, albo podzielić nagrodę między kilku uczestników, jeżeli uzna, że wybrane wiersze przedstawiają wysokie walory artystyczne.
5. Jury może przyznać 3 wyróżnienia w postaci nagród rzeczowych (wydawnictwa K.I.T Stowarzyszenia Żywych Poetów)
6. Od decyzji jury nie ma odwołania.
7. Nagroda przekazywana jest zwycięzcy/com Turnieju za pokwitowaniem odbioru.
8. Zwycięzca nieobecny w trakcie odczytywania wyników traci nagrodę, którą przejmują pozostali nagodzeni/wyróżnieni lub jeżeli był jeden nagrodzony-kolejny na liście Jury.
9. Wyróżnieni nagrodami rzeczowymi nie tracą ich.
10. K.I.T Stowarzyszenie Żywych Poetów zastrzega sobie prawo do nieodpłatnego wykorzystania wierszy nagrodzonych oraz wyróżnionych na łamach wydawanego przez nie kwartalnika Literackiego „Red.”

się zaprasza

A teraz jeszzce wspomnieniowe ubiegłoroczne Wiekie Smutne Dni
dla przypomnienia jak było .Porównajcie jak jest teraz.
PiS i PO i inne frakcje, partie, czy chyba nawet teraz odważyły by się na nowe wybory gdyby jeszcze raz nasz papiez umarł?
a oto post scriptum 29 strona z 27 -miu wierszy poświęconych 27 lat pontyfikatu Jana pawła II. Jeden wiersz za 1-rok Pontyfikatu.

- 29 - POST SCRIPTUM

Polsko! I Ty Polski Narodzie! Co się z Tobą stało?
Przyszły Narodowe Rekolekcje, kiedy nam Ojca nie ostało?
Obudziłeś się ze snu zimowego?
Kiedy Bóg nam zabrał Pasterza Naszego?
Każdy się przemienił wierzący i nie wierzący,
Gdy płakał przy papieżu konającym.
Oby ten cud na zawsze z nami został,
Oby każdy Polak słowom Ojca sprostał.
Aby został taki jak w te Dni Wielkie,
Był prawy w sumieniu i odrzucił spory wszelkie.
Aby przebaczył każdy każdemu,
I Polska była cała była miła Ojcu Świętemu.
Podajcie sobie ręce wszyscy nawzajem,
By Polska była mądrym i sprawiedliwym krajem.
Aby nie wróciła czarna noc rozpaczy,
Pamiętaj, z góry na nas Jan Paweł Wielki patrzy.
Niech trwają dalej te Narodowe Rekolekcje,
By nie zaprzepaszczono Ojca Świętego lekcje.
Oby to nie był zapał słomiany,
Było, minęło i Papież jest zapomniany.
Obyśmy znów do grzesznej codzienności nie wrócili,
I tego co nas nauczyłeś nie zaprzepaścili.
Zasiałeś dobre ziarno, do polskiej wrzuciłeś gleby,
A co z niego wyrośnie? Chleb czy tylko plewy?
Czy znów w Sejmie i w Telewizji będą się kłócili?
Na przebaczenie sobie nawzajem się nie zdobyli?
Trwajcie, bo nigdy nie przeczuwacie,
Kiedy Nasz Pan przyjdzie, czasu tego nie znacie.

oscar

Forum powinno być otwarte dla ludzi, których interesują podstawowe zadania Związku, a więc przede wszystkim regulaminy rozgrywek, warunki selekcji reprezentantów, warunki udziału w turniejach, obowiązki względem PZSzach, ECU i FIDE. Problemy powinny być poruszane przez osoby zarejestrowane, które imiennie odnoszą się do różnych kwestii w ramach przyjętego regulaminu Forum. Niestety tak nie było.
Za to niestety odpowiadał admin, czyli kolega Paweł Suwarski. Ja tam bym się nie patyczkował, tylko zbanował ruffina. Poza tym, pomimo ogłoszenia wymogu rejestracji z nazwiska i imienia nie był on przez admina przestrzegany.
Na Forum poruszano sprawy polityczne kraju, zamieszczano różne pseudo wiersze czy sztuki, oczerniano, najczęściej anonimowo, poszczególne osoby, zarówno zawodników, sędziów i działaczy, a nawet polityków czy członków różnych partii. Wielu osobom dodawano najróżniejsze, mniej czy bardziej pochlebne przydomki. Wszystko to toczyło się w niewielkim wtajemniczonym gronie dyskutantów, którzy być może dobrze orientują się w zawiłościach różnych oskarżeń i domysłów, ale dla osób wchodzących po raz pierwszy na forum organizacji o blisko 80-letniej tradycji (rodziców, dzieci, kibiców), obraz polskich szachów, nie mówiąc o Związku, był odstręczający.
Cała ta hałastra wyniosła się na PolskieSzachy.pl. Pan prezes najwyraźniej pomylił adresy.
Także instytucje, w tym sponsorzy, które chciałyby wesprzeć szachy, po przeczytaniu niektórych tekstów na Forum, natychmiast wycofywały się.
Ciekawe kto się wycofał ze sponsorów po przeczytaniu forum ? Coś mi powyższy tekst prezesa pachnie demagogią, a miliony przeszły koło nosa związku z pewnego prostego powodu, który przedstawił na tamtym forum pan Jan Macieja.

Poszukuję wiersze na "Konkurs Poezji Religijnej" czyli wierszy związanych z Bogiem, wiarą... Najlepiej jak by to nie były wiersze ks.Jana Twardowskiego i Jana Pawla II bo ich wiersze mam. Jak by ktoś mógł pomuc... a czas na znalezienie mam do 15.02 br.

Jakie jest wasz stosunek do Kresów wschodnich? Tylko sentymentalny czy też chcielibyście by wróciły one do Polski? A może wasza rodzina pochodzi z Kresów?
Z Kresów pochodziło wiele ważnych postaci dla polskiej kultury, polityki i nauki m.in. Jan Karol Chodkiewicz, Ignacy Domeyko, Jakub Jasiński, Faustyna Kowalska, Joachim Lelewel, Józef Łukaszewicz, Czesław Miłosz, Adam Mickiewicz, Józef Piłsudski, Jędrzej Śniadecki, Stefan Banach, Krystyna Feldman, Zbigniew Herbert. Jest tam wiele zabytków, które świadczą o tym, że te tereny były kiedyś polskie m.in. Cmentarz Orląt w Mieście Zawsze Wiernym (Lwów). Są one nieodłączną częścią historii Polski.

Na koniec przytoczę wiersz lwowianina, ks. Pawła Heintsch w którym widać tęsknotę za rodzinnym miastem.

Rodzinnemu miastu

"O, moja szalona tęsknoto!
Złotymi falami przybywaj!
Jam burzy twej żar przyjąć gotów,
śpiew wspomnień nam będzie przygrywał.

O, słowa serdeczne i proste!
O, moje kasztany rodzinne!
Swym szumem utulcie mnie do snu,
swym szumem pogodnym i płynnym.

Dalekie twoje ulice
ukaż mi, miasto najświętsze.
Pod twoim najczulszym z księżyców
niech w wieże mistyczne się spiętrzę.

Niech moje wzniesione ramiona
w obłoki białe się przedrą
i niechaj światu zabłysną,
jak złote krzyże katedrom.

Przez gwarną Akademicką,
przez cichszą Zyblikiewicza,
pójdę do Parku Stryjskiego
i będę ze szczęścia krzyczał.

Wesołe lwy pod ratuszem
będę całował w pyski
i w żarze najsłodszych wzruszeń
jak braciom będę im bliski.

Drogi moje są długie;
długie, kamienne i mroczne.
Marzenia owiały mi głowę,
bezbronne i niewidoczne."

Hm, D zazwyczaj ma dla mnie moją ulubioną czekoladę u siebie w domu. Tylko raz kiedyś (już jakiś czas temu) podpadł strasznie, bo poszedł do sklepu i radośnie oznajmił mi, że kupił mi czekoladę - moją ulubioną, piankową! Ale była BIAŁA! A ja nie lubię białej. Tyle lat się spotykamy, a on jeszcze się nie nauczył, że nie lubię białej. Teraz już pamięta...

A tak, żeby zmienić temat, to wklejam wierszyki i cytaty do wykorzystania na zaproszeniach. Na razie te mi się spodobały. Mam trzech faworytów, ale na razie nie powiem które - poczekam, aż wy się wypowiecie.

Na wspólną radość,
na chleb powszedni,
na poranne otarcie oczu
w blasku słonecznym,
na nieustające sobą zdziwienie,
na gniew, krzywdę i przebaczenie
wybieram Ciebie.
K.I.Gałczyński

Jeżeli cokolwiek warto na świecie czynić
to tylko jedno - miłować
Jan Paweł II

...Niech słowo "kocham" jeszcze raz z ust Twych usłyszę,
niech je w sercu wyryję i w myśli zapiszę...
Adam Mickiewicz

"Prawdziwie kochasz wtedy,
kiedy nie wiesz, dlaczego."
Lew Tołstoj

Rękę Ci daję!
Miłość Ci daję cenniejszą niż pieniądz
Siebie Ci daję
Czy ty dasz mi siebie?
I powędrujesz ze mną?
I czy trwać będziemy, ja przy tobie,
Ty przy mnie dopóki żyjemy?...
E. Segal

Miłość prawdziwa zaczyna się wówczas,
gdy niczego w zamian nie oczekujesz.
Antoine de Saint-Exupéry

Wierz mi - są dusze dla siebie stworzone
Niech je w przeciwną los potrąci stronę,
One wbrew losom, w tym lub w tamtym świecie,
Znajdą, przyciągną i złączą się przecie.
A. Fredro

Czy wiesz co to jest miłość?
to tak jakby padał deszcz,
po którym idziesz i nie wiesz, że pada,
a potem czujesz, że przemokłeś do samego środka

Kochać, to nie znaczy patrzeć
na siebie nawzajem,
lecz patrzeć razem w tym
samym kierunku.

A. de Saint Exupery

Są dwa serca
ich ciągłe, nieustanne bicie
zdaje się w dwóch jestestwach
jedno tworzy życie,
łańcuch który nas wiąże,
los nie skruszy zmianą,
będą bić zawsze razem,
albo bić przestaną.

Byron

1331 kotek będzie jutro recytował wiersz na montażu słowno- muzycznym poświęconym papieżowi Janowi Pawłowi II. Był dziś na próbie i spotkanie z pozytywnymi ludźmi podniosło go na duchu.

Modlitwa

Modlić się to znaczy milczeć
Modlić się to słuchać
Modlić się to czekać
Modlić się to być gotowym na wszystko
Bóg wie, co nam potrzeba
I kogo chcemy Mu polecić
Jemu nie potrzeba słów
Bóg pragnie tylko naszej obecności.

I wiary
Że on wszystko może.

Czym jest modlitwa?

Modlitwa to spotkanie
To głęboki wolny związek
Dwóch wolnych osób
Nie da się go wymusić
Ani na nas
Ani na Bogu
Takie jest prawo wolności.

Zapominamy o tym
I mamy pretensję do Boga
Że milczy, gdy my wołamy
Ale sami też nie słuchamy Go
Gdy On do nas puka.

Na Jego wołanie
Odpowiadamy milczeniem
To my, nie Bóg
Jesteśmy nieobecni
Bóg zawsze jest i czeka.
Czasem i my chcemy się spotkać
Ale boimy się
Dlaczego?
Bo spotkanie
Twarzą w twarz z Bogiem
Jest chwilą sądu i prawdy o nas
Często gorzkiej i trudnej
Nie mam rady
Trzeba stanąć do raportu.

Wiersze z książki ks. Jana Pałygi "BÓG LUDZIE I JA"

"Najpierw modlitwa, potem przebłaganie,
dopiero na trzecim miejscu
- daleko "na trzecim miejscu"- działanie"
Josemaria Escriva

"Św. Josemaría był mistrzem modlitwy, którą uważał za niezwykłą «broń», zdolną odkupić świat. Zalecał zawsze: «Na pierwszym miejscu modlitwa; następnie, pokuta; na trzecim miejscu — ale zdecydowanie dopiero na trzecim — działanie» (Droga, n. 82). To nie paradoks, lecz nieprzemijająca prawda: skuteczność apostolatu zależy przede wszystkim od modlitwy oraz od głębokiego i regularnego życia sakramentalnego. W tym właśnie kryje się tajemnica świętości i prawdziwego sukcesu świętych. " - Jan Paweł II
Homilia papieża Jana Pawła II podczas kanonizacji Josemarii Escrivy de Balaguera

W przedszkolu napisałam wierszyk. I w 3 klasie. Na konkurs o Janie Pawle II.

Ja bardzo lubię czytać wiersze. Największą jednak radość sprawia mi chyba ich recytacja:) Moimi ulubionymi są wiersze Karola Wojtyły ( Jana Pawła II). To raczej jedne z trudniejszych utworów ale są niezwykle piękne i zmuszające do refleksji. Poniższe dwa są dla mnie niezwykłe ponieważ wiążą się z ważnymi dla mnie wydarzeniami:)

Jan Paweł II
„Miłość mi wszystko wyjaśniła”

Miłość mi wszystko wyjaśniła,

Miłość wszystko rozwiązała –

Dlatego uwielbiam tę Miłość,

Gdziekolwiek by przebywała.

A, że się stałem równiną dla cichego otwartą przepływu,

W którym nie ma nic z fali huczącej, nie opartej o tęczowe

Pnie,

Ale wiele jest z fali kojącej, która światło w głębinach odkrywa

I tą świadomością po liściach nie osrebrzonych tchnie.

Więc, w takiej ciszy ukryty ja-liść,

Oswobodzony od wiatru,

Już się nie troskam o żaden z upadających dni,

Gdy wiem, że wszystkie upadną.

Jan Paweł II

Pieśń o słońcu niewyczerpanym

PIEŚŃ O BOGU UKRYTYM

***

Kiedy smutek się zmiesza z wieczorem -
- podobne do siebie są z barw -
razem stają się dziwnym napojem,
który z lękiem nachylam do warg.

Więc, ażeby w tym niepokoju
nie pozostawiać mnie samego,
odjąłeś grozę wieczoru,
dałeś wieczności smak chleba.

Gdy z bezmiaru wyłaniałeś czas
i opierałeś się na przeciwnym brzegu,
usłyszałeś daleki mój płacz,
i od wieków wiedziałeś, dlaczego.

Wiedziałeś, że takiej tęsknoty,
która raz się napiła z Twych ócz,
nie nasycą słoneczne zachwyty
lecz rozkrwawią jak brzegi róż.

***

Jest we mnie toń przeźroczysta,
dla mych oczu zasnuta mgłą -
kiedy, jak potok upływam zbyt bystro,
na tak głębokie nie zasługuję dno.

Tam Pan mój co dzień przychodzi i pozostaje -
smuga krwi gdy zatapia się w śnieg -
- i poznany wzajemnie poznaje
i wzajemną obfitością tchnie.

Gdyby wtedy ktoś toń przeźroczystą
potrafił odsnuć z mgły,
ujrzano by - w jakiej nędzy -
ujrzano by - w kim -

i ujrzano by - jaka światłość
zalewa przyćmioną toń,
ujrzano by - w sercu ludzkim,
najprostszym z słońc.

KRYPTOGRAFIA

Niedwracalność
Niesymetryczna numeryczna obliczalność
Szansę złamania szyfru czyni pomijalną

Klucz jest programem
Lecz przypomina raczej dane
Klucz kontroluje
Jak algorytmu bomba w danych eksploduje

Z kształtu eksplozji
I entropii
Nic o przeszłości nie da się bezsprzecznie wnosić
Ani wytropić

Program jest inny
Z przewidywalną syntaktyką jest niewinny
Przestrzeń programów da się łatwo ubrać w słowa
Pusta jak próżnia
Wewnątrzatomowa
Choć aby w niej bezproblemowo podróżować
Trzeba niestety ludzki umysł
Sformatować
Miliony lat niszczy logika maszynowa

Z kluczem jest gorzej
I tym właściwym każdy być właściwie może
Znajomość algorytmu szyfru nie pomoże
Każdy poprawny syntaktycznie
Niemożliwy statystycznie
Bez odtworzeń
Żaden dlań parser nie istnieje

Istnieć nie może

Paweł Biernacki

P.S. Zdecydowałem się wkleić jeden wiersz w całości, a do mojej
pozostałej twórczości z ostatnich trzech dni wysłać linki.

Ten wiersz powyżej jest według mnie ciekawy. Zainspirowała mnie
wzmianka o skojarzenia kryptografii z poezją bodajże u Włodka
(przepraszam, chyba wszyscy mówią sobie na Ty, więc również sobie
pozwolę). Wszystko niemalże w tym wierszu to prawda. Akurat ze
względów zawodowych miałem styczność z kryptografią, mam też na ten
temat szereg refleksji, których właściwie, oprócz wiersza, nie ma
gdzie umieścić.

Klucz istotnie ma charakter programu w tym sensie, że steruje pracą
algorytmu szyfrującego - podobnie jak zwykły program steruje maszyną.
Jednak różnią się tym, że przestrzeń programów jest "pusta", ponieważ

rygorystycznie opisany przez odpowiednią gramatykę języka
programowania. Stąd jeszcze i tak daleko do sensownych programów, ale
na tym poprzestańmy, że mało który przypadkowo utworzony program jest
poprawny. Analogia do przestrzeni międzyatomowej jest, jak sądzę, o
tyle trafna, że ta przestrzeń również jest właściwie pusta (czy też
wypełniona jedynie polem). Natomiast przestrzeń kluczy jest "pełna",
tj. każdy ciąg bitów odpowiedniej długości może być kluczem.

Z punktu widzenia kogoś, kto nie zna klucza zaszyfrowanie danych to to
samo co ich zniszczenie. Stąd eksplozja, termodynamika, wzrost
entropii. Różni się to od fizyki wyłącznie tym, że ten wzrost entropii
jest względny, a mianowicie dla kogoś, kto zna klucz, entropia nie
rośnie, tj. dane nie zostają zniszczone. Szyfrowanie również i dlatego
przypomina procesy wzrostu entropii że (znowu względnie) jest
nieodwracalne.

W wierszu kryje się dość ponura myśl, jakby rodem z Orwella, że być
może, nieodwracalność nie implikuje wcale nierekonstruowalności. A
nawet, że termodynamika sama w sobie nie zabrania istnienia
technologii, która przy znajomości odpowiedniego "klucza" pozwalała na
rekonstrukcję przeszłości, bo co innego stan układu poznać, a co
innego móc go fizycznie przywrócić.

Dość tego technobełkotu. Pocieszam się, że zdaje się u pana Jana
Kitowicza przeczytałem, że łacina generalnie podobała się wszystkim.
Ludziom wykształconym, bo łacina (co by tam kto w tej łacinie nie
mówił), a ludziom niewykształconym, bo nie rozumieli ;)))))

Teraz obiecane linki:
"Strzał" - http://xuesheng.w.interia.pl/strzal.html
"Barbarzyńca" - http://xuesheng.w.interia.pl/barbarzynca.html
"Kosy" - http://xuesheng.w.interia.pl/kosy.html
"Nieudolność" - http://xuesheng.w.interia.pl/nieudolnosc.html
"Assurbanipal" - http://xuesheng.w.interia.pl/assurbanipal.html

Pozdrawiam
Paweł Biernacki



--

dobry wiersz nie skarży się
i nie rzęzi w spazmach przedśmiertnych,
jak świnia noworoczna, lub indyk dziękczynny
co idzie przed nóż dobroczyńcy...

dobry wiersz nie powie że jutro umrze
poeta śmiercią głodową lub jakąkolwiek
inną ze śmierci, zbyt smutna to sprawa.

lepiej pisać poetom ku chwale życia,
wznosić pierwszy toast ku czci
józefa stalina,jana pawła,gagarina
teresy z kalkuty czy wreszcie matki
polki...

wiersz dobry nie uczyni z ciebie
wykończonego muzułmanina
co upadnie pod ciosami siepaczy
i już nie wstanie.


Idiotyczne! :) Widocznie widziałeś taki obraz a ja nie.

krytyk znający rzeczy z imienia
będąc estetą może nawet posłyszy,
to powie tylko że nie ładna ona
i że poecie nie przystoi rzęzić
w takiej sytuacja bo to odbiera
piękno śmierci.

śmierć  jak  kromka  chleba


Zbyt znane. A może:

śmierć jest - życie bywa
śmierć jak bumerang wróci kiedyś do kolyski
ciii... śmierć usnęła w rzęsach kota
śmierć jak czarna landrynka której smak zna tylko sprzedawca
itd. ;)

wiersz dobry jest estetyczny
i różowy jak cukierek, jest
dobry dla stypendystek z college.
zły poeta zakrztusi się nim
bo nie przywykł do słodyczy...


Dla mnie to takie łopatologiczne wykładanie:

Bolek jest dobry bo lubi moja
ma małe wygmagania co do przyjaźni
a Lolek przejedzie się na moja
jak muzułmanin zanim go siepacze

o! strącili w pnącza śmiertelnych drgawek

moja lubić siepacze, siepacze być bardziej dobre
nad kiedyś Lolek i teraz Bolek
bo tylko oni zająć stanowisko która mnie
interesować

Większość podobnych wierszy odnosi się do jakiegoś problemu
a przecież już to samo potrafi ująć celna "złota myśl"
Po co te całe morze jak u Ciebie: "krytyk znający rzeczy z imienia:,
"jutro umrze poeta śmiercią głodową lub jakąkolwiek
inną ze śmierci, zbyt smutna to sprawa" ( kogiel mogiel :))
czy wymienianie 'józefa stalina,jana pawła,gagarina
teresy z kalkuty czy wreszcie matki polki..."
Owszem, latwo jest pisać wiersze opierając się na przykład na
Biblii i religii bo zajmując postawę przeciwną do
postawy chrześcijańskiej - zawsze wywołamy pewne reakcje tychże,
przynajmniej wzruszenie ramion. Ale ja,
nie wiedząc o czym mówisz, tym bardziej nie mogę
ocenić wartości tkwiących w takich tekstach a tym samym negować lub nie
tego, do czego odnosisz się w swoim proteście (bo to raczej protesty, apele)
Może dlatego,  że nigdy w życiu nie byłem w kościele,
nie zaliczylem choćby
jednej lekcji religii ani też nie przeczytałem Biblii czy tematopodobnej
publikacji na jej temat. Zatem Twoje teksty są dla mnie mało czytelne,
powiedziałbym, że egzotyczne jak dla kogoś innego ciągłe wpominanie
scen z podróży Sinbada Żeglarza po nieznanych morzach i lądach.
Wciąż wypisujesz o jakimś Jezusu
(dobrze wymawiam?) uczniach, papieżach - co wygląda na coś osobistego,
swoistą próbę odwetu, rozumianą tylko przez kogoś podobnie zainteresowanego
co Autor. Mnie to nie interesuje, powiem szczerze: często nudzi,
przypominając sytuację, gdzie spotykają się po latach koledzy ze szkoły,
niektórzy w towarzystwie swoich posiwialych żon, wspominając:
pamiętasz, jak Józek walnął Konia? :)))) (śmiechy i riposta kolejnego)
albo, jak Krowa latała na waleta po korytarzu i przyciął ją Dzwoniec? :))))))))))))))))))))))
Tymczasem żony uśmiechają się dla towarzystwa, w międzyczasie dyskretnie ziewając.

Pozdrawiam
marco


Jestem szczerze oburzony takim poszanowaniem woli zmarłego wspaniałego
Warszawiaka - ks. Jana Twardowskiego
- Krzysiek Supera

Wyróżniony mimowoli
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3127221.html

Nie, jak chciał, na Powązkach, ale w powstającej Świątyni Opatrzności Bożej
zostanie pochowany ks. Jan Twardowski. Rodzina, przyjaciele i wielbiciele
twórczości księdza poety nie chcą się z tym pogodzić

"Piszę te słowa w imieniu całej rodziny, zbulwersowana decyzją o pochowaniu
księdza Twardowskiego na placu budowy, zbulwersowana argumentacją, że jego
grób - jego doczesne szczątki - ma przyciągać sponsorów < do nieistniejącej

Elżbieta Derelkowska, tłumaczka, wierna czytelniczka wierszy ks. Jana.
Podobną niezgodą reagowali pisarze i artyści, ale wolą pozostać anonimowi.

Ks. Jan "od Bożych niezapominajek" zmarł w minioną środę. Miał 90 lat. W

symbolicznego grobu swoich rodziców. Kwaterę wykupił tam już kilka lat temu.
Prymas Polski kard. Józef Glemp zdecydował jednak o pochowaniu księdza w
krypcie zasłużonych Polaków w Świątyni Opatrzności Bożej.

- Ksiądz Twardowski nie mógł przypuszczać, że Prymas będzie jego pierwszego
chciał w tak szczególny sposób wyróżnić - mówi kanclerz kurii warszawskiej
ks. prałat Grzegorz Kalwarczyk i dodaje: - Każdy ksiądz ma obowiązek złożyć

nekrologach nazywano go poetą, uszanowałem to. Zażyczył sobie również, aby
zamiast kwiatów na jego grób złożyć ofiarę na rzecz Wyższego Seminarium
Duchownego w Warszawie i żeby rozdać pozostałe po nim drobne przedmioty jego
przyjaciołom lub złożyć je w izbie pamięci jego imienia, jeśli ktoś zechce
taką założyć.

Ksiądz kanclerz oburza się na stwierdzenie, że ks. Twardowski będzie
pochowany na budowie. - Kiedy umierał kard. August Hlond [prymas w latach
1926-48 - red.] prosił o pochowanie go w ruinach zburzonej katedry
warszawskiej. Mamy tu analogię - nie ma ruin, ale tu się buduje i w końcu
się wybuduje.

W stanie surowym Świątynia Opatrzności Bożej stanie, jeśli będą spływały
fundusze, w 2008 r. A na to potrzeba jeszcze 35 mln zł. Kolejne 60 mln
pochłoną wykończenia. W ukończonych podziemiach znajduje się symboliczny
grób Jana Pawła II.

Rodzinie księdza poety trudno się pogodzić z decyzją Prymasa. Wczoraj gazeta
"Nowy Dzień" cytowała oburzonego siostrzeńca ks. Jana. W rozmowie z "Gazetą"
mówi już spokojniej.

- Wujek Janek był na tyle skromnym człowiekiem, że nie życzyłby sobie
pochówku w Świątyni. Ale nie zrobimy nic, żeby się sprzeciwić woli Księdza
Prymasa. Będzie nam oczywiście smutno, ale nie chcemy robić afery -
zaznacza.

- Twardowski pięknie pisał o Powązkach. Powązki bliższe byłyby jego
postawie. Przecież on w jednym z wierszy pisał, że chciałby być pochowany w
wiejskiej parafii - mówi Irena Jun, która wczoraj z m.in. Jerzym Zelnikiem,
Mają Komorowską i Michałem Żebrowskim czytała w Teatrze Studio wiersze
księdza o wiewiórce, chrząszczu, myszce, co konfesjonał skrobie.

Jun ma nadzieję, że Prymas zmieni zdanie. - Dopóki jeszcze ten fakt nie
nastąpił, warto zawalczyć - przekonuje Elżbieta Derelkowska, ale kanclerz
kurii nie pozostawia złudzeń: - Przecież Prymas chce tylko lepiej. Zamiast w
rękę pocałować i dziękować, to protestują. Ksiądz Jan był kapłanem pokornym
i posłusznym, na pewno by się zgodził na pochowanie w krypcie zasłużonych.

Jezuita o. Wacław Oszajca, redaktor naczelny "Przeglądu Powszechnego" i
poeta, uważa, że pochowanie ks. Twardowskiego w Świątyni Opatrzności jest
jak najbardziej na miejscu: - Z wielkim niesmakiem patrzę na to, co się
zaczyna dziać. Twardowskiego nie ma w grobie - to może warto ludziom
przypomnieć. Jeśli ktoś nie wierzy w życie wieczne, to niech wierzy w
poezję. Żywy Twardowski jest w wierszach.



| "Tomek"



| Tak się stanie!
| W końcu ktoś rozsądny na grupie.

| 1+1=3

| Nie wierzę własnym oczom!

| Jesteś PROROKIEM albo conajmniej GENIUSZEM.

| LUDZIE IDŻCIE ZA NIM, TO PROROK albo conajmniej GENIUSZ!

| Przełóżcie to na rybki a zrozumiecie dlaczego! ;-)
| Drogi panie.
| Dwóch specjalistów od prawdy papierowej udowodniło, że jeśli przyjmie się
| aksjomatykę słynnej Teorii Mnogości - to można tak pokroić kulkę na kawałki,
| że z kawałków uzyska się dwie identyczne kulki
| a więc przy tej aksjomatyce 1=2
| stąd prosta droga do PA
| 1 + 1 = 3
| bowiem 1=2 a 2+1 to 3
| cbdo
| PS. proszę nie dziękować tylko poczytać wierszyk na dobranoc:

| _ ,+.*`,+.*`,+
| __,+.*`,+.*`,+.
| _,+.*`,+.*`,+.
| +.*`,+.*`,+.
| +.*`,+.*`,+.
| _,+.*`,+.*`,+.
| __,+.*`,+.*`,+.
| _____ ,+.*`,+.*`,+.

| ......................:::::.
| ........¸,..´¨`..( -.- )..´¨`..,¸
| .......¨`.--.-¨( ")(" )¨-.--.´
| ..............................:::::.
| ................¸,..´¨`..( -.- )..´¨`..,¸
| ................¨`.--.-¨( ")(" )¨-.--.´
| ................:::::.
| ..¸,..´¨`..( -.- )..´¨`..,¸
| ..¨`.--.-¨( ")(" )¨-.--.´
| .................¸.. ´¸..*´ ¨) ¸..*¨)
| ................(¸..´ (¸..`<
| Kiedy piękna noc zapada
| księżyc bajki opowiada.
| Wszystkie gwiazdy go słuchają
| bo na piękny sen czekają
| więc bez żadnych
| zbędnych słów, życzę Tobie słodkich snów:))

| _____???_____________???
| _ ???____??______?? ___???
| ??_______??_____?? ______ ??
| ?___________?___? __________ ?
| ?____________?_? ___________ ?
| _ ?____________? ___________ ?
| __ ?_______________________ ?
| ____ ? __________________ ?
| ______ ? ______________ ?
| ________ ? __________ ?
| __________ ? ______ ?
| _______ ?_?__? __ ?__?_?
| ______ ?____?__?__?____?
| _______ ?_____??_?____?
| _________ ?_?__??__?
| ________________ ??
| _________________ ??
| pozdrawiam cieplutko

| źródło:http://nasza-klasa.pl/profile/14459853

| zagadka:
| co się stanie gdy fałszywą aksjomatykę wywali się do kosza historii? :)

| PSS. śpij słodko - Złotko.
| Edi:)
Nie, nie mylisz się.

Podpisano
Tomek Wilmowski


Wiem, że się nie mylę bowiem odróżniam prawdę papierową (fikcję)
od prawdy rzeczywistej.
Epoka prawd papierowych, która wykreowała Hitlera, Stalina, Pol Pota itd
- mydląc oczy ludziom "sztucznym gównem" - to już historia.
Postmodernizm UMIERA wraz z oszołomską Teorią Mnogości.
amen
Edward Robak* z Nowej Huty
*°"˝'´¨˘`˙.^:;~¤<×÷-.,˛¸

........´'`°¤¸¸..'´O`'..¸¸¤°´'`........
°¤¸?¸¤°-:|:-°¤¸?¸¤°-:|:-°¤¸?¸¤°
-:|:- ¤ D Z I E Ń ¤ D O B R Y ¤ -:|:-
°¤¸?¸¤°-:|:-°¤¸?¸¤°-:|:-°¤¸?¸¤°
........´'`°¤¸¸..'´O`'..¸¸¤°´'`........
"Trzeba pamiętać
o nieustannej wdzięczności
za ten dar,
jakim dla człowieka
jest drugi człowiek."
JAN PAWEŁ II

¸.¤*¨¨*¤.¸¸ ? ? .¸.¤*¨¨*¤.¸ ?¸.? ?
¸.¤*¨¨*¤.¸¸ ? ? .¸.¤*¨¨*¤.¸ ?¸.? ?

,,Czas na nikogo nie czeka. Łap każdy moment, który ci został, bo jest wartościowy. Dziel go ze
szczególnym człowiekiem - będzie jeszcze więcej wart."

¸.¤*¨¨*¤.¸¸ ? ? .¸.¤*¨¨*¤.¸ ?¸.? ?
¸.¤*¨¨*¤.¸¸ ? ? .¸.¤*¨¨*¤.¸ ?¸.? ?

--------(?`°v°´?)---------(?`°?°´?)
---------(_.^._)-----------(_./'._)
----------------()."".()-(?`°v°´?)
----------------( 'o', )--.(_.^._)
---------------()("?")()
---------------("')'v'("')--?*?*<?
.............((_,*?*< *?*<,_))
....((_,*?**?*<,_)) ((_,*?**?*<,_))
MIŁEGO I SŁONECZNEGO DNIA:)))
.´¸..*´¨) ¸..*¨) ¸..´¸..*´¨)
.........(¸..´ (¸..` * ¸..´¸..*´¨) ¸..*¨)
____(?`.?.´?)
____.`..?..´.-.`..?..´.-.`..?..´............((_,*?*< *?*<,_))
((_,*?**?*<,_)) ((_,*?**?*<,_))
(`*..¸(`*..¸ ¸..*´)¸..*´)
<´Pozdrawiam i buziaki zostawiam !!!
(,..*´(¸..*´ `*..¸)`*..,)

źródło: http://nasza-klasa.pl/profile/14459853



| "marco"

no i co chłopcy? bez zmian.

wciąż nie macie poczucia winy.

nigdy wam nie przyjdzie do głowy

coście tu zrobili?

no to cieszcie się tym co macie.

czterema postami na krzyż w tygodniu.

gówno wartymi.


Ciągle nie możesz zrozumieć, że (chyba) wszyscy od dawna piszą gdzieś indziej
a tu zaglądają - podobnie jak elka-one - tylko przez wzgląd na sentyment.
pl.hum.poezja świeci pustkami ze względu na staroświecki wygląd:
przede wszystkim bardzo trudno niedoświadczonemu użytkownikowi dostać się
na nią, brak edycji, brak segregacji wierszy według autora, podziału na
kategorie (poezja, tłumaczenia. limeryki, proza, forum dyskusyjne, itd.)
wreszcie szata graficzna (brak kursywy, wytłuszczenia, kolorowania tekstu)
Nazywasz mnie debilem a nie potrafisz czegoś tak oczywistego pojąć :)

to ty marco powinieneś przeprosić

- ale jako debil z urodzenia nigdy nie zdasz sobie z tego sprawy

więc bóg z tobą


Sam nie rozumiesz, że od początku niszczyłeś pl.hum.poezja
na zasadzie piątej kolumny: od tyłu, w kawiarniach, na spotkaniach
towarzyskich nastawiając jednych przeciwko drugim.
A dlaczego? Podam przykład: natknąłem się kiedyś w Internecie
na pracę magisterską, bodaj Mariusza Kruka, w której Anna opisuje
jak zmieniła nicka i zaczęła wysyłać tu świetne wiersze, na dodatek
wygrała nimi kilka konkursów krajowych. Dopiero po czasie zdradziła się,
że jest Anną i wtedy... Asasello przestał zapraszać Ją na herbatki.
Nie rozumiała dlaczego? Czuła się nagle izolowana, otoczona murem milczenia.
Kiedy to przeczytałem, nie miałem złudzeń: zaczęła być za dobra i
ambicyjka Asasello poczuła się zagrożona. Zaczęło się nastawianie innych,
stawianie Anny w niekorzystnym świetle: pomniejszanie Jej wartości poetyckiej.

to ty włodziu powinieneś przeprosić

- ale jako kabotyn nigdy nie zrozumiesz

dlaczego własne dzieci cię nie chcą - więc bóg z tobą


Proszę - powyżej mamy przykład ingerencji w czyjeś życie!
A co dopiero musisz wygadywać na każdego z nas na priva?

(gdybyście obaj poczytali

choćby z cieniem zrozumienia

coście tu wypisywali przez ostatnie dziesięć lat, ach...

i co zniszczyliście - ale nie ma nadziei)


Podam kolejny przykład, jak to wyglądało: jakieś 2 lata temu odwiedziła mnie
pewna osoba z pl.hum.poezji. Dałem klucze od mieszkania, sam tylko wpadałem
pogadać, zjeść coś razem, napić się dobrego wina, ale do rzeczy:
ów Ktoś bardzo nalegał, żeby tylko nie mówić o tym nikomu, bo...
Asasello się dowie! I co z tego? - pytam - w końcu jesteśmy dorosłymi
ludźmi i każdy ma chyba prawo zadawać się z kim uważa - czy mnie
przeszkadza to, że utrzymujesz kontakt z Asasellami?
Niestety: nie i koniec, jakby groziła za to kara śmierci.
I owszem, pomyślałem potem: śmierć w izolacji, banicja towarzyska
i obgadywanie za plecami - coś czego dotknęła przez chwilę Anna
a czego sam doświadczam przez lata. Powód, dla którego Menelaos
pod zmienionym nickiem założył tutaj, a nie na Nieszufladzie
ten nieszczęsny wątek.

mimo to zajrzę tu jeszcze kiedyś


Pewnie, że zaglądaj :) W końcu sam się stąd wyrzuciłeś,
więc sam powinieneś wrócić. Zastanów się: przecież każdy taki
powrót, jak do tej pory wiąże się z atakiem na mnie, Jerzego,
Włodka, lub innego uczestnika pl.hum.poezja.
Albo wyrwaniem stąd kogoś, żeby literacko osłabić grupę -
wystarczy zerknąć do archiwum.
Może mało osób tu teraz pisze, ale za to - jacy! Iza, Stefan,
Włodek, Ela, Jan, Paweł Biernacki... (przepraszam,
że z braku czasu nie wymieniam Wszystkich)  
Uszanuj tych, którzy zostali i doszli bo są tego warci!



[ciach - o ksywach]

To niech się rozpoznaja pomiędzy sobą. Nie widzę powodu, by
kilkanaście
milionów telewidzów uczyło się ich pseudonimów i zajmowało swą
pamięć
śmieciem (czy chcemy, czy nie - zapisujemy sobie mózgowe dyski);


A ja mam wrażenie, że telewidzowie nie tylko nie mają tego dość, ale
proszą o więcej. Miliony telewidzów z braku naprawdę mocnych

ekscytują się serialami (np Ekstradycja).

Jeśli śmieciami są według Ciebie prawdziwe wiadmości, to jak nazwać te
produkty wybujałej wyobrażni?

To właśnie TV wywołuje ostatnio rewolucję w języku polskim. A widzom
się
to podoba.

ponadto część społeczeństwa przyjmuje sobie te ksywki za swoje
(negatywni
bohaterowie), bawią się na podwórkach i układają wiersze. Ostatnio
usłyszałem, że w danym więzieniu jest tylko trzech strażników. Jak
powiedzą,
że jeden rencista i dwie brzemienne, to zdradzają pewne tajemnice,
osłabiają
itd. Po co? W imię pisania prawdy. komu ona jest potrzebna? Mnie


nie,

Wg mnie językoznawstwo raczej opisuje język, notuje zmiany w nim
zachodzące,
szuka prawideł - a w mniejszym stopniu (lub w ogóle nie) stara się
wpływać na
sposób mówienia, ani na to, CO jest mówione. Filolog bardziej
przypomina
astronoma niż inżyniera. I raczej nie powinien traktować badanego
obiektu
zbyt emocjonalnie. Emocje bardzo przeszkadzają w obserwacjach.

Grupowiczom też nie - jest to cenna uwaga dla potencjalnych
przestępców.
Często mówią, w jakim mieście  i ilu policjantów jest oddelegowanych
do
pilnowania jakiegoś stadionu. Wnioski się nasuwają same. Ty i ja nie
napadniemy na jubilera po takiej informacji, ale...


To już nie ma nic wspólego z powagą/śmiesznością. Kiedy w
dzienniku TV pojawi się poważna wiadomosć, że Wydział X
na Uczelni Y otwarł właśnie z dumą nową pracownię komputerową,
jest to wyraźna zachęta dla złodziei. Ale czy protestowałbyś przeciw

Poza tym - niezależnie od wartości inf. omawianie tych ksywek (moim
zdaniem) obniża rangę i sądownictwa i mediów (np. Jan C. pseudo Dupa
Jasia napadł na plebanię przy ulicy Jana Pawła II)...


Prawda, to śmiesznie brzmi kiedy mówią, że przed sądem stanął
Ciolo albo jakiś inny barbarzyńca. Ale to przecież nie ośmiesza sądu.
Za komuny służył w wojsku niejaki generał Baryła. No i co?

Jeśli już ktoś taki tak się nazywa, to jego sprawa, jego rodziny.
Można
podziwiać go za upór, z jakim trwa przy tym nazwisku, gdyż wiele w
życiu
pewnie wycierpiał i jeszcze wycierpi. Pseudonimy, zwłaszcza
więzienne
są z innej kategorii.


Nawet jeśli zmieni nazwisko, też się będą śmiali, tak jak z
Wileckiego.

Podsumowując dyskusję: problem nie leży po stronie TV; jest to raczej
poważne schorzenie masowego odbiorcy. Tylko do kogo moglibyśmy
skierować list protestacyjny w sprawie skandalicznego zachowania
opinii publicznej? :-)

pzdr
G.